Przesilenie Atlantisu

KSA
opublikowano: 15-07-2009, 00:00

Atlantis Energy ma trafić na New Connect. Do końca roku zacznie produkować prąd z wiatru.

Atlantis Energy ma trafić na New Connect. Do końca roku zacznie produkować prąd z wiatru.

Kilka tygodni temu na łamach "PB" Mariusz Patrowicz zapowiadał koniec ery Atlantisu jako giełdowej "wydmuszki". Wizja płockiego biznesmena już wkrótce ma nabrać realnych kształtów. Atlantis Energy, firma, w której Atlantis ma 35 proc. udziałów (pozostałe należą do spółki Investment Friends Mariusza Patrowicza), podpisała właśnie umowę z autoryzowanym doradcą New Connect. Debiut na alternatywnym rynku planowany jest na przełom sierpnia i września tego roku.

— Nie planujemy sprzedaży dotychczasowych akcji. Zamierzamy przeprowadzić niewielką ofertę prywatną — o wartości 1-2 mln zł — tłumaczy Mariusz Patrowicz, przewodniczący rady nadzorczej i główny akcjonariusz Atlantisu.

Na razie nie wiadomo dokładnie, ile akcji obejmie oferta i jak po jej przeprowadzeniu — będzie wyglądał akcjonariat Atlantisu Energy. Biznesmen deklaruje jedynie, że jego spółki nie stracą kontroli nad upublicznionym podmiotem. Zastrzega przy tym, że w spółce niekoniecznie trzeba mieć formalne "50 proc. plus jedna akcja", by wpływać na jej działalność. Czy nie będzie problemu ze znalezieniem chętnych na akcje spółki, która nic jeszcze nie robi (zawiązano ją w kwietniu tego roku)?

— Oferta będzie nieduża i nie spodziewam się kłopotu — są inwestorzy zainteresowani nabyciem akcji spółki — mówi Mariusz Patrowicz.

Dodaje, że okres "nicnierobienia" nie będzie trwał długo.

— Składamy wnioski o różne dotacje na projekty związane z zieloną energią. Do końca tego roku Atlantis Energy zacznie produkować energię elektryczną, wykorzystując siłę wiatru — przekonuje biznesmen.

Jak? Obejmując udziały w innych elektrowniach wiatrowych, ewentualnie stawiając własne.

— Na początek mogą to nie być duże kwoty, ale jesteśmy zdeterminowani, by jeszcze w tym roku jakieś pieniądze z tej działalności się pojawiły — informuje Mariusz Patrowicz.

Docelowo podział ma być właśnie taki: Atlantis Energy ma się zajmować małymi, a giełdowy Atlantis — dużymi projektami energetycznymi. Ponieważ te drugie się opóźniają, najbardziej prawdopodobne jest, że Atlantis pokaże zysk (lub stratę) z przeszacowania udziałów w swojej spółce córce po jej upublicznieniu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: KSA

Polecane