Przetarg na Ursusa poczeka

PJ
opublikowano: 04-08-2008, 00:00

Bumar wysłał nieformalne listy do przyszłych inwestorów, którzy mogliby wejść do Ursusa. Formalnie przetargu jednak nie ogłosił.

Bumar wysłał nieformalne listy do przyszłych inwestorów, którzy mogliby wejść do Ursusa. Formalnie przetargu jednak nie ogłosił.

Wbrew zapowiedziom Grupy Bumar, właściciela spółki Ursus, ten znany krajowy producent ciągników nie poszedł pod młotek w lipcu.

— Jest okres wakacyjny, my zaś chcemy, by informacje o przetargu dotarły do jak największej liczby osób. Dlatego poczekamy z prasowymi wezwaniami do rokowań do przełomu sierpnia i września — mówi Jan Cały, wiceprezes spółki doradczej PKF Consult, która dla Bumaru opracowała strategię sprzedaży Ursusa.

W lipcu jednak Bumar wysłał do chętnych listy z informacjami o przygotowaniach do przetargu.

Nadzieje Ursusa na pozyskanie silnego inwestora już raz się rozwiały. Kilka miesięcy temu Uzel, turecki producent maszyn rolniczych, wycofał się z gry, mimo podpisania w 2007 r. umowy joint venture. Grupa Bumar, właściciel Ursusa, szuka nowego chętnego na 100 proc. udziałów. Gotowa jest wycena spółki.

Kto mógłby zostać inwestorem? Wśród zainteresowanych wymienia się m.in. Pol-Mot Holding, hinduską firmę Tafe czy znanych producentowi ciągników — Zetora i Case New Holland.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PJ

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu