Przewodniczący "Solidarności" zadowolony z przyjęcia budżetu

Polska Agencja Prasowa SA
25-01-2006, 16:47

Przewodniczący NSZZ "Solidarność" Janusz Śniadek jest zadowolony z przyjęcia przez Sejm budżetu państwa na 2006 r., gdyż jego zdaniem umacnia to rząd, a tym samym daje gwarancję na sprawne funkcjonowanie dialogu społecznego.

Przewodniczący NSZZ "Solidarność" Janusz Śniadek jest zadowolony z przyjęcia przez Sejm budżetu państwa na 2006 r., gdyż jego zdaniem umacnia to rząd, a tym samym daje gwarancję na sprawne funkcjonowanie dialogu społecznego.

"To rokuje, że w ślad za tym przyjdzie pewna stabilizacja tego rządu. Z punktu widzenia związku jest to sprawa niezwykle doniosła, ponieważ funkcjonowanie Komisji Trójstronnej i dialogu społecznego ma sens tylko wówczas, jeśli rząd, jeden z partnerów tego dialogu, jest w stanie zagwarantować, że pewne wynegocjowane rozwiązania przeprowadzi się przez parlament" - powiedział w środę dziennikarzom Śniadek po zakończeniu w Gdańsku dwudniowych obrad Komisji Krajowej NSZZ "Solidarność".

Związkowcy ustalili, że krajowy zjazd NSZZ "Solidarność", który wybierze nowego przewodniczącego związku, odbędzie się w Szczecinie w dniach 28-30 września 2006 r.

Według nieoficjalnych informacji PAP ze źródeł związkowych, o funkcję przewodniczącego "S" będzie ubiegał się ponownie Janusz Śniadek. Sam oficjalnie tego nie potwierdza.

Szef Sekretariatu Górnictwa i Energetyki NSZZ "Solidarność" Kazimierz Grajcarek, jeden z kontrkandydatów obecnego lidera "S" ze zjazdu związku sprzed czterech lat, powiedział w środę PAP, że tym razem najprawdopodobniej nie będzie ubiegał się o funkcję przewodniczącego "S".

Były lider "S" Marian Krzaklewski zastrzegł natomiast, że jest jeszcze za wcześnie, aby podejmować jakiekolwiek decyzje o ewentualnym starcie w wyborach podczas wrześniowego zjazdu związku.

W trakcie obrad KK NSZZ "Solidarność" związkowcy dyskutowali m.in. o możliwości zawarcia umowy społecznej.

O potrzebie zawarcia takiej umowy wspominał 23 grudnia ub. roku przed parlamentem podczas swojego inauguracyjnego orędzia prezydent Lech Kaczyński. Według niego, umowa społeczna ma określić na następne lata "sposób dzielenia wspólnego dorobku". "Polacy muszą wiedzieć, czego mogą się spodziewać jako konsumenci, jako pracownicy, jako pracodawcy, spodziewać się od państwa" - mówił w orędziu Kaczyński.

Zdaniem Śniadka, w umowie społecznej powinny znaleźć się takie sprawy jak np. emerytury, ubezpieczenia społeczne, gwarancje pracownicze oraz prawo pracy. Lider "S" uważa, że stronami takiego porozumienia powinien być np. rząd, partie polityczne, związki zawodowe oraz pracodawcy.

Podczas dyskusji Grajcarek przekonywał natomiast, że w sytuacji obecnego "zawirowania politycznego" tego rodzaju pakty jak umowa społeczna najbezpieczniej jest zawierać z prezydentem.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Gospodarka / Przewodniczący "Solidarności" zadowolony z przyjęcia budżetu