Przewoźnicy, szykujcie się na podwyżkę kosztów

MIB
18-11-2010, 00:00

ZMPD zleciło opracowanie raportu o skutkach wprowadzenia elektronicznego systemu poboru opłat za korzystanie z dróg.

ZMPD zleciło opracowanie raportu o skutkach wprowadzenia elektronicznego systemu poboru opłat za korzystanie z dróg.

"Puls Biznesu: Co wynika z tego raportu?

Jan Buczek, prezes Zrzeszenia Międzynarodowych Przewoźników Drogowych w Polsce (ZMPD): Drastyczna podwyżka kosztów funkcjonowania naszych przedsiębiorstw.

O jakich pieniądzach mówimy?

Teraz za jeden przejechany kilometr przewoźnik płaci osiem groszy. W przyszłości ma zapłacić dwadzieścia pięć do trzydziestu groszy. Trzy — cztery razy więcej. Wszystko zależy od trasy. Przejazd z Warszawy do Gdyni na początku stanieje (później i tam będzie drożej) z 29,12 do 12,50 zł. Dla kontrastu, na bardzo ważnej trasie z Warszawy do Świecka wzrost opłaty ma być horrendalny, z 39,6 do aż 259,5zł.

Skąd taka podwyżka?

Urzędnicy, którzy wprowadzając nowy, dodajmy — potrzebny, system opłat, nie uwzględnili interesów przewoźników, którzy będą jedynymi płatnikami i którzy mają utrzymywać ten system ze swoich kieszeni. Dla wielu przedsiębiorstw to będzie gwoźdź do trumny. Wiceminister Radosław Stępień twierdzi, że ministerstwo rozmawiało z branżą o tych zmianach. Kiedy braliśmy udział w pracach nad zmianą ustawy, która wprowadza nowy system dowiedzieliśmy się, że projekt nie powoduje skutków dla rynku i gospodarki. Zdziwiliśmy się, ponieważ każdy przewoźnik na palcach umiał obliczyć sobie, że będzie drożej. Dlatego właśnie zleciliśmy nasze badanie. Tak powstał raport ZMPD.

Skoro przewoźnicy na palcach potrafili obliczyć podwyżki, to po co raport?

Potrzebujemy twardych danych w dyskusji z rządem. Minister ma prawo nie ufać przewoźnikowi rachującemu na palcach. Mamy jednak nadzieję, że podstawą do podejmowania decyzji o naszej przyszłości będzie rzetelna wiedza, a nie tylko potrzeby zgłaszane przez księgowych odpowiedzialnych za wpływy do państwowej kasy. Znakomita większość lekceważących zasady rynku podwyżek podatków i innych danin, prowadziła do zmniejszenia, a nie zwiększenia wpływów do państwowej kasy.

Jaki jest dalszy plan gry?

Przedstawimy raport Trójstronnej Komisji ds. Społeczno-Gospodarczych, będziemy zabiegać o rozpatrzenie go przez Sejmową Komisję Infrastruktury. Przeprowadzimy też publiczną debatę, żeby wskazać negatywny wpływ podwyżek na rynek i konsumentów. Chcemy przekonać ministra do złagodzenia skali planowanych podwyżek.

A jeżeli minister powie: "nie mamy o czym rozmawiać", co wtedy zrobicie, ogłosicie protest na drogach?

Nie wyobrażam sobie sytuacji, w której minister stwierdza, że nie mamy o czym rozmawiać. Problem jest wspólny. My przygotowaliśmy się starannie do rozmów. Pozostaje nam wierzyć, że druga strona również będzie reprezentowała racjonalne stanowisko.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: MIB

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Transport i logistyka / Przewoźnicy, szykujcie się na podwyżkę kosztów