Przewoźnicy z Unii Europejskiej mają się nieźle

opublikowano: 12-12-2018, 22:00

Europejskie firmy przewozowe chętnie inwestują i prognozują zwiększanie obrotów. Problemem pozostaje brak rąk do pracy.

Sytuacja na rynku transportu drogowego w Polsce zdecydowanie sprzyja przewoźnikom. Aż 45 proc. polskich firm przewozowych, biorących udział w badaniu Grupy Transporeon „Dostępność, Stawki i Technologia: Europejskie Badanie Transportu Drogowego 2018”, wskazało na ponad 5-procentowy wzrost dochodu w 2017 r., a 79 proc prognozuje zwiększenie obrotów do końca 2018 r.

— Pierwsza połowa 2018 r. umocniła pozycję przewoźników w całej UE ze względu na sukcesywny spadek możliwości przewozowych. 46 proc. polskich firm transportowych, biorących udział w naszym badaniu, upatrywało w nim przyczyny wzrostu cen za transport, a ponad 60 proc. zadeklarowała wówczas, że spodziewa się dalszego zwiększania się wartości tego wskaźnika, co postawiłoby przewoźników w jeszcze korzystniejszym położeniu w stosunku do załadowców — komentuje Mariusz Nowak z Grupy Transporeon.

Aż 63 proc. badanych firm przewozowych w Polsce wyraziło chęć inwestycji w rozwój swojej floty, a jedynie 25 proc. zamierzało utrzymać ją na tym samym poziomie. Dla porównania, wśród wszystkich przewoźników z UE, biorących udział w badaniu, takie plany zadeklarowało odpowiednio 51 i 36 proc. respondentów. Może to wynikać z tego, że Polska znajduje się obecnie we względnie dobrej sytuacji gospodarczej w porównaniu do innych krajów unijnych. Według Eurostatu, w trzecim kwartale 2018 r. odnotowała najwyższą roczną dynamikę produktu krajowego brutto spośród wszystkich państw UE, które przedstawiły swoje dane w tym zakresie. Z kolei Główny Urząd Statystyczny (GUS) podaje, że we wrześniu 2018 r. produkcja sprzedana przemysłu w Polsce wzrosła o 2,8 proc. w porównaniu do września 2017 r.

Mimo że przewoźnicy chcą rozbudowywać swoje floty, barierę w rozwoju biznesu może stanowić dla nich pogłębiający się niedobór kierowców — deficytu pracownikówobawia się aż połowa badanych firm przewozowych w Polsce i aż 59 proc. w całej UE. Niewiele mniej, bo 48 proc. polskich respondentów, stwierdziło, że odczuwa też skutki rosnących cen paliwa. Zdecydowanie mniej niepokojące są dla nich zmiany w regulacjach prawnych (5 proc. wskazań), które stanowią poważne wyzwanie dla przewoźników w wybranych krajach unijnych (takiej odpowiedzi udzieliło 25 proc. firm przewozowych).

— Niedobory kadrowe to obecnie jedno z największych wyzwań dla europejskich przewoźników. Tylko w Polsce deficyt kierowców szacowany jest na około 20 proc. Co więcej,średnia wieku kierowców w transporcie międzynarodowym wynosi 50 lat, co oznacza, że wielu z nich w niedługim czasie przejdzie na emeryturę. Mimo rosnących zarobków, rąk do pracy nie przybywa, co może świadczyć o tym, że problem będzie się pogłębiał. Taka sytuacja odbijać się będzie na możliwościach przewozowych na rynku i cenach za transport, co w pierwszej kolejności odczują załadowcy — twierdzi Mariusz Nowak.

W badaniu wzięło udział ponad 1 tys. europejskich firm przewozowych, również z Polski, o różnej wielkości i skali działania, obsługujących rynki lokalne, zagraniczne lub oba jednocześnie.

63 proc. Taki odsetek badanych firm przewozowych w Polsce chce inwestować w rozwój swojej floty.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Bołtryk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu