Przeżyjmy to jeszcze raz: 6 tłustych miesięcy

Kamil Gemra, StockWatch.pl
opublikowano: 29-12-2010, 07:01

Wczoraj przypomnieliśmy główne wydarzenia I  półrocza. Dziś — drugiego. WIG cały roczny wzrost wypracował właśnie wtedy

Po pierwszym półroczu, w którym indeksy próbowały rosnąć, ale na koniec czerwca wróciły do punktu wyjścia, przyszło 6 tłustych miesięcy. To wtedy WIG urósł o 21 proc., wypracowując cały roczny wynik, a WIG20 bił rekord za rekordem. Skarb państwa sprzedawał akcje GPW. Oferta, choć mała, okazała się hitem XXI wieku. Zapisy złożyło ponad 300 tys. inwestorów, więcej niż na akcje PZU i Tauronu.

Świat nadal borykał się z kłopotami, ale miało to mniejszy wpływ na GPW. George Soros zjadł obiad z funduszami i strefa euro zadrżała. Grecja przestała kojarzyć się tylko z wakacjami, Irlandia ze wzrostem gospodarczym. Oberwało się Hiszpanii oraz Portugalii. Fed drukował dolary, a Barack Obama straszył banki restrykcjami. Amerykańskie spółki na przekór prawie zawsze biły prognozy. Chińczycy zaczynają mieć problem z inflacją, ale złoto i miedź ustanawiały kolejne rekordy. Przypadek ten pokazuje, że nieważne, z jak dobrych narzędzi się korzysta, zawsze mogą wystąpić nieoczekiwane negatywne zdarzenia. Ochrona przed nimi to dywersyfikacja oraz stop-lossy. Polscy inwestorzy dobrze zapamiętają wpadkę na Bomi. Ten przypadek pokazuje, że na giełdzie zawsze mogą wystąpić nieoczekiwane negatywne zdarzenia. Ochrona przed nimi to dywersyfikacja portfela oraz stop-lossy.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Gemra, StockWatch.pl

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane