Przybędzie laboratoriów testujących innowacje

Dorota Zawiślińska
24-08-2017, 22:00

Wsparcie w ramach platform startowych wypełniło lukę dotyczącą finansowania małych firm z tzw. ściany wschodniej. Projekt będzie kontynuowany

Na dofinansowanie młodych, nowatorskich spółek, które rozwijają swój biznes w makroregionie Polski Wschodniej, Ministerstwo Rozwoju zamierza przeznaczyć w tej perspektywie jeszcze 180 mln EUR. — 43 start-upy już otrzymały wsparcie na dalszy rozwój. Szacujemy, że dotacje w ramach poddziałania 1.1.2 programu Polska Wschodnia („Rozwój start-upów”) dostanie łącznie 100 firm — mówi Adam Hamryszczak, wiceminister rozwoju. Do konkursu mogli przystąpić tylko przedsiębiorcy, których projekty uzyskały pozytywną rekomendację platform startowych działających w trzech miastach: Białymstoku (Hub of Talents), Kielcach (Technopark — BiznesHub) i Lublinie (Connect). Walczyli oni o dotacje w wysokości nawet 800 tys. zł. Budżet całego konkursu wynosił 70,6 mln zł.

Zobacz więcej

SPORY POTENCJAŁ: Adam Hamryszczak, wiceminister rozwoju, jest przekonany, że większość start-upów, która nie znajdzie się wśród zwycięzców konkursu, w pewnym momencie i tak zakwitnie na rynku. Fot. ARC

— Większość start-upów, która nie znajdzie się wśród zwycięzców naboru, w pewnym momencie i tak zakwitnie na rynku. Przedsiębiorcy otrzymali od platform startowych wsparcie w wielu aspektach, w tym m.in. doradcze w obszarze podatków, prowadzenia firmy, badań i rozwoju. Dzięki temu sprofilowali swoją działalność i uzyskali odpowiednią wiedzę biznesową. Na pewno zmodyfikują projekty i ponownie spróbują szans w biznesie, a może powrócą do platform w ramach kolejnej edycji programu. Wierzę, że wrócą do gry i odniosą sukces — podkreśla wiceminister rozwoju. Jego zdaniem, do tej pory brakowało takiego instrumentu we wschodniej Polsce.

— Wypełnił on lukę dotyczącą wsparcia innowacyjnych start-upów na wczesnym etapie ich rozwoju. Wcześnie przedsiębiorcy mogli liczyć na dotacje czy pożyczki w wysokości kilkudziesięciu tysięcy złotych. Nie było jednak konkretnego instrumentu dla młodych, przedsiębiorczych osób, oferującego znacznie wyższe wsparcie oraz szyty na miarę program inkubacji — wyjaśnia Adam Hamryszczak.

Różnorodność branż

Polska gospodarka stoi u progu rewolucji przemysłowej 4.0, ale innowatorzy ze wschodu zamierzają realizować swoje pomysły nie tylko w sektorze IT. Są aktywni również w takich sektorach, jak robotyka, automatyka, biotechnologia, ekomobilność, energetyka, wzornictwo i związanych z maszynamirolniczymi oraz innowacyjnymi kosmetykami. Na razie platformy działają tylko w trzech dużych miastach makroregionu. Wiceminister rozwoju jest zwolennikiem powstania kolejnych na terenie pięciu województw Polski Wschodniej. Nie chce jednak wychodzić poza ten obszar. Platformy mogłyby wystartować np. w Olsztynie i Rzeszowie. Jesienią władze resortu będą rozmawiać o tym z przedstawicielami Komisji Europejskiej.

— Zależy nam na tym, aby wsparcie dla start-upów było nadal dwuetapowe, czyli składało się z programu inkubacji i dofinansowania na dalszy rozwój — podkreśla Adam Hamryszczak. Jego zdaniem, platformy powinny być sprofilowane, skupiać wokół siebie konkretne branże oraz być powiązane z regionalnymi inteligentnymi specjalizacjami.

— Jeżeli w danym województwie dominuje sektor IT, lotniczy i motoryzacyjny, to działająca tam platforma powinna koncentrować się na projektach z tych branż. Warto też pomyśleć o preferencjach dla sektorów, które są czołowe w danym regionie — tłumaczy Adam Hamryszczak. Marzena Chmielewska, dyrektor departamentu funduszy europejskich Konfederacji

Lewiatan, uważa, że platformy startowe są bardzo dobrą formą wsparcia młodych, przedsiębiorczych osób, które rozwijają swoje innowacyjne pomysły poza największymi ośrodkami miejskimi, mają utrudniony dostęp do infrastruktury, odpowiednich usług oraz ograniczone możliwości budowania relacji biznesowych i uczenia się od najlepszych. Ekspertka nie ma wątpliwości, że program rozpoczęty dwa lata temu w makroregionie Polski Wschodniej powinien być rozwijany.

Budować dobrobyt

— Istniejące już platformy powinny dostać szansę na kontynuowanie swojej działalności, i to w perspektywie wieloletniej. Mogłyby powstawać kolejne w tych miejscach, do których ich oferta nie dociera — mówi Marzena Chmielewska. Jego zdaniem, szefowie firm, którzy startowali w konkursie, to przedsiębiorcy z wyobraźnią, którzy budują dobrobyt w swoich regionach.

— To, co wyróżnia platformy na mapie instytucji wspierających biznes i co absolutnie uzasadnia ich finansowanie publiczne, to stawiany im w konkursie wymóg współpracy ze wszystkimi, którzy w regionie mogą lub powinni wspierać młodych przedsiębiorców.To też jest wartość dodana dla start-upów — ocenia Marzena Chmielewska. Ekspertka Konfederacji Lewiatan porównuje platformy do samodzielnych laboratoriów wspierających lokalne innowacje.

— Instytucje, które je tworzą, czyli parki technologiczne, akceleratory i inkubatory, powinny na trwałe wejść do krajobrazu polskiej przedsiębiorczości. Podejście wypracowane w programie Polska Wschodnia daje taką szansę, bo promuje współpracę — zaznacza Marzena Chmielewska. Jej zdaniem, platformy powinny rozwijać się w kilku kluczowych aspektach. Chodzi m.in. o wzmacnianie partnerskich relacji start-upów z instytucjami, które wychodzą do nich ze swoją ofertą, a także o podnoszenie jakości opieki nad młodymi przedsiębiorcami.

— Zależy ona przede wszystkim od kompetencji i motywacji personelu platform oraz kooperujących z nimi ekspertów i mentorów — tłumaczy Marzena Chmielewska. Pozytywnie o efektach pilotażu mówi też Bożena Lublińska-Kasprzak, była szefowa Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości (PARP), która kilka lat temu uczestniczyła w powstawaniu koncepcji platform.

— Duże zainteresowanie młodych przedsiębiorców, uczestniczących w tym programie, potwierdziło potrzebę jego uruchomienia. Jego koncepcja zakładała zagospodarowanie — sfinansowanej z poprzedniej unijnej siedmiolatki — infrastruktury biznesowej, czyli parków naukowo-technologicznych i inkubatorów przedsiębiorczości, a także aktywację ekosystemu start-upów. Program miał też zachęcić młode osoby do tworzenia firm w makroregionie Polski Wschodniej i przyciągać przedsiębiorców z innych części kraju. Były to trafione założenia — uważa Bożena Lublińska-Kasprzak, obecnie prezes BRAD Management Consulting i ekspertka ds. przedsiębiorczości i innowacyjności BCC. Zwraca uwagę, że szefowie firm otrzymują nie tylko wsparcie finansowe, ale również pomoc doradczą w rozwoju biznesów.

— Przedsiębiorcy podkreślają jednak potrzebę lepszego dopasowania mentorów do specyfiki ich firm. Należy przyspieszyć realizację poszczególnych etapów programu, w szczególności skrócić czas trwania oceny wniosków o grant. Młodzi przedsiębiorcy czekają już na umowy i pieniądze — zaznacza była prezes PARP. Zauważa, że od początku obecnej perspektywy w ramach programu Polska Wschodnia zakontraktowano jedynie ok. 1,1 mld zł, czyli 12,5 proc. budżetu programu, a wypłacono tylko 176 mln zł, z czego przedsiębiorcy otrzymali 33 mln zł.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dorota Zawiślińska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / Przybędzie laboratoriów testujących innowacje