Przyprawę znajdziesz w sobie

Dorota Wojnar
opublikowano: 27-11-2009, 00:00

Prezenty. Ten serdeczny zwyczaj, towarzyszący jednemu z największych świąt chrześcijańskich, to tylko dodatek do czegoś ważniejszego. Bo dar bez miłości — to tylko przedmiot.

Wszystko zaczyna się od pierwszej gwiazdki. Życzenia, opłatek, uroczysta kolacja wigilijna. A później ciepły czas obdarowywania się nawzajem. Puste gesty czy okazja do okazania uczuć? To zależy od nas. Żeby złapać odpowiednią perspektywę, warto pomyśleć, z jakiej okazji to całe zamieszanie w sklepach, bałagan w kuchni i przestój w biznesie.

Nie o karpia tu chodzi ani o pieczone raz w roku ulubione przez całą rodzinę ciasto. Nawet nie o wielopokoleniowe spotkania przy stole, wspomnienia przy kominku czy leniwe spacery po malowniczo zaśnieżonym lesie. Prawda, bez tego się nie obejdzie. To lubimy, oj tak, mniammmm…

W centrum powinien jednak być Bóg, który z miłości do człowieka "wszedł w jego buty" i przeżył wszystko tak jak on — jak ty i ja. Dlatego to centrum nie powinno tkwić w kościelnych murach, gdzie można zgasić światło i pójść do domu. Ono musi być w ludzkim sercu.

Dlatego, gdy — jak co roku — do twej głowy zakołacze przerażająca myśl: "nie wiem, co kupić żonie!", wyluzuj. Szczypta miłości, szacunku i wdzięczności każdemu przedmiotowi nada smak wyjątkowego prezentu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dorota Wojnar

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy