Przyszłość Rafinerii Gdańskiej jest wciąż niepewna

Wielkopolskie Fabryki Mebli S.A.
02-09-2002, 18:19

Marta Karpińska

WARSZAWA (Reuters) - Rząd nie podał w poniedziałek, kiedy podejmie długo odwlekaną decyzję w sprawie sprzedaży Rafinerii Gdańskiej, grupie w skład której wchodzi rosyjski gigant paliwowy - koncern Lukoil.

Sprzedaż drugiej co do wielkości polskiej rafinerii konsorcjum, w skład którego wchodzi brytyjska firma Rotch Energy i Lukoil została już zaakceptowana przez resort skarbu, zaś decyzja o szacowanej na miliard dolarów transakcji, płatnej w gotówce i zobowiązaniach inwestycyjnych, miała zostać ogłoszona w ubiegłym tygodniu.

Jednak pod koniec lipca swoje obawy wobec tej transakcji wyraził premier Leszek Miller, mówiąc, że należy zbadać "polityczny kontekst" sprawy. Rząd będzie potrzebował zapewne przynajmniej kilku dni, zanim podejmie ostateczną decyzję w sprawie transakcji, która dałaby Lukoilowi nie tylko dostęp do rafinerii i liczącej ponad 400 stacji benzynowych sieci detalicznej, ale również mniejszościowy udział w strategicznym terminalu paliwowym nad Bałtykiem.

"Premier nie podjął jeszcze decyzji w tej sprawie" - powiedział w poniedziałek rzecznik rządu Michał Tober. "Zostanie ona ogłoszona we właściwym czasie" - dodał.

Jej termin jest kluczowy nie tylko dla wpływów prywatyzacyjnych do budżetu, ale także dla planów ekspansji większego konkurenta Gdańskiej - PKN Orlen.

PKN - największa pod względem potencjału przetwórczego grupa paliwowa w Europie Środkowej - od dawna nie kryje chęci przejęcia mniejszego rywala. Jego wysiłki są jednak systematycznie blokowane przez rząd na gruncie ochrony konkurencji.

Ponieważ jednak rząd z coraz większym dystansem podchodzi do perspektywy oddania kontroli nad produkującą 85.000 baryłek dziennie rafinerią rosyjskiemu inwestorowi, gracze zaczęli skupować akcje Orlenu. Na rynku narastają spekulacje, że rodzimy alians jest coraz bardziej prawdopodobny.

Na przestrzeni mniej niż dwóch tygodni akcje PKN-u podskoczyły o 13 procent. W poniedziałek akcje spółki wzrosły o 1,2 procent do poziomu 17,35 złotego. Przy tym poziomie kapitalizacja spółki wynosi około 1,8 miliarda dolarów. W nowej strategii dla sektora paliwowego, która prawdopodobnie będzie dyskutowana przez rząd w ciągu kilku następnych tygodni, porzucona została też podobno koncepcja równoległego funkcjonowania Gdańskiej i Orlenu jako dwóch niezależnych centrów paliwowych.

"Z rządu płynie coraz więcej sygnałów, że przynajmniej rozważa on opcję połączenia Gdańskiej z PKN Orlen" - powiedział Sebastian Słomka, analityk sektora paliwowego w BDM PKO.

PKN Orlen, którego strategia ekspansji w regionie pozostaje dosyć niejasna, argumentuje, że połączenie dwóch polskich rafinerii jest konieczne, by mogły one osiągnąć masę krytyczną niezbędną do stawienia czoła konkurencji po wejściu Polski do Unii Europejskiej.

Orlen zapewniał, że jest skłonny wyłożyć gotówkę na przejęcie RG, ale jednocześnie sygnalizował, że może obniżyć zakres inwestycji, które zdaniem analityków są niezbędne by Gdańska mogła skutecznie konkurować ze swoimi regionalnymi odpowiednikami.

Sprzedaż Gdańskiej mogłaby przynieść około jednej czwartej planowanych na ten rok przychodów z prywatyzacji, które w budżecie rząd oszacował na 1,6 miliarda dolarów.

Jak na razie realizacja tego planu idzie kiepsko, co skłoniło ministra skarbu Wiesława Kaczmarka do bezprecedensowej wypowiedzi w której ostrzegał, że roczny plan prywatyzacyjny może nie zostać wykonany.

Jednak decyzja o sprzedaży rafinerii Lukoilowi, w sytuacji w której Polska i tak jest już uzależniona od rosyjskich dostaw ropy i gazu, wywoła prawdopodobnie krytykę ze strony partii opozycyjnych.

"Oddanie kontroli nad rodzimym rynkiem paliwowym rosyjskiej firmie, w sytuacji w której Polska jest zależna od rosyjskiej ropy i gazu, byłoby zbrodnią przeciwko państwu" - powiedział Lech Kaczyński, lider opozycyjnego Prawa i Sprawiedliwości.

((Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, warsaw.newsroom@reuters.com))

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Wielkopolskie Fabryki Mebli S.A.

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Surowce / Przyszłość Rafinerii Gdańskiej jest wciąż niepewna