Przyszłość Synthosu w dwóch wymiarach

Kamil Koprowicz
19-09-2012, 00:00

Rekordowe zyski na nowoczesnej technologii za rok lub spadek marż przez spowolnienie w Europie – prognozy ekspertów dla spółki są rozbieżne

Największy producent kauczuku syntetycznego w Polsce otrzymał w ostatnich dniach dwie skrajne oceny od analityków. KBC Securities rozpoczęło wydawanie rekomendacji od zalecenia „kupuj” i ceny docelowej 7 zł, o 20 proc. wyższej niż kurs na GPW. Na drugim biegunie znalazła się rekomendacja „sprzedaj” wydana przez Ipopemę Securities, z ceną docelową 4,85 zł, o 17 proc. niższą od wartości rynkowej spółki. Wcześniej analitycy brokera radzili „kupuj”.

Na rynku nieczęsto spotyka się tak duży rozstrzał w rekomendacjach, znaczne różnice widać również w prognozach obu instytucji. Według szacunków KBC Securities, skorygowany zysk netto Synthosu wyniesie 1 mld zł w 2013 r. (będzie to najwięcej w historii). Natomiast analitycy Ipopema Securities prognozują „ledwie” 666 mln zł wyniku netto w przyszłym roku.

Na rynku nieczęsto spotyka się tak duży rozstrzał w rekomendacjach, znaczne różnice widać również w prognozach KBC Securities i Ipopema Securities.

Zysk na nowej technologii

Skąd biorą się różnice? Eksperci zupełnie inaczej oceniają perspektywy koncernu.

— Synthos zyska na nowej linii wysokiej jakości kauczuków syntetycznych Nd-PBR, co powinno być główną przyczyną poprawy wyników w kolejnych latach, mimo słabości całego rynku. Ponadto spółka pracuje nad projektem kolejnej linii kauczuków syntetycznych — SSBR, która ma być uruchomiona w 2015 r. — mówi Kamil Szlaga, analityk KBC Securities.

Nowoczesne kauczuki zostaną wykorzystane do produkcji najnowszej generacji opon, które pomagają w zmniejszeniu zużycia paliwa. Zdaniem analityka, popyt na ekologiczne opony będzie wysoki.

— Zapotrzebowanie na nowoczesne rozwiązania będzie rosło, co pozwoli spółce generować wyższe marże. Synthos inwestuje w przyszłość — dodaje Kamil Szlaga. Specjalista zwraca uwagę, że liczba samochodów ma ulec podwojeniu do 2030 r., co sprzyja perspektywom rynku opon i kauczukusyntetycznego. Zaznacza, że w krótkim terminie negatywny wpływ na koniunkturę ma globalne spowolnienie gospodarcze. Wartość spółki dla inwestorów zwiększy natomiast dywidenda. W latach 2013-15 analitycy KBC Securities oczekują premii dla akcjonariuszy rzędu 0,30-0,58 zł na akcję.

Im więcej kauczuku, tym gorzej

Hamowanie czołowych gospodarek świata ma, zdaniem Konrada Anuszkiewicza z Ipopema Securities, być głównym czynnikiem ryzyka dla kursu Synthosu. Według analityka, walory koncernu chemicznego nie są warte zagrożeń związanych z działalnością spółki. Specjalista zwraca uwagę, że konkurencja zwiększa moce produkcyjne. W latach 2011-16 przybędzie ich około 1,4 mln ton, co stanowi 9 proc. zeszłorocznej produkcji na świecie. Innym czynnikiem, który ma zagrozić obecnej pozycji Synthosu, jest zwiększenie podaży butadienu na świecie — o 1 mln ton, czyli 10 proc. globalnej produkcji, do 2014 r. Analitycy widzą również minusy w długoterminowych umowach z Orlenem (10 lat).

— Istnieje ryzyko renegocjacji cen surowców, co sugerował zarząd paliwowego koncernu — uważa Konrad Anuszkiewicz. Zdaniem, specjalisty wymienione wyżej ryzyka grożą osłabieniu marży ze sprzedaży, która w zeszłym roku wyniosła 18,3 proc. Analitycy Ipopemy szacują, że wartość wskaźnika spadnie do 15 proc. w tym roku i 11 proc. w 2013 r. Zdaniem specjalisty, Synthos traci popularność na rynku również z powodu transakcji na akcjach Rovese, producenta i dystrybutora wyposażenia łazienek.

— Inwestycje Synthosu w walory Rovese nie tworzyły wartości dla akcjonariuszy mniejszościowych. Spółka do tej pory wydała 208 mln zł na zakup walorów Rovese. Istnieje ryzyko kolejnych transakcji — uważa Konrad Anuszkiewicz. Udziałowcem obu podmiotów jest Michał Sołowow, miliarder i znany polski inwestor. Sceptycznie do przyszłych notowań Synthosu podchodzi również Piotr Drozd, analityk Wood, autor jednej z trzech ostatnich rekomendacji dla koncernu chemicznego („trzymaj” cena docelowa 5,60 zł).

— W ocenie perspektyw Synthosu przeważają zagrożenia, presja na ceny kauczuków jest duża, a rynek słaby. Nowe instalacje to pozytywny czynnik, ale zanim zaczną wpływać na wyniki, musi upłynąć trochę czasu — mówi Piotr Drozd. Średnia roczna cena docelowa z rekomendacji z ostatnich trzech miesięcy wynosi 6,13 zł i jest o 5 proc. wyższa od rynkowego kursu.

Puławy prężą muskuły

Prace nad planem konsolidacji Puław i Azotów Tarnów trwają, trudno mówić o terminach. Najważniejsze będzie stworzenie jasnej i przejrzystej formuły działania całej grupy — mówi prezes ZA Puławy Paweł Jarczewski. Zaznaczył, że skarb państwa będzie nadzorował przebieg połączenia tak, aby było fuzją dwóch równorzędnych podmiotów, a nie przejęciem. Jego zdaniem, projekt powinien zawierać mechanizmy, które uchronią powstałą grupę przed wrogim przejęciem. Na konferencji po wynikach poinformowano,że przetarg na budowę Elektrowni Puławy powinien zakończyć się w 2013 r. Uruchomienie elektrowni przewidywane jest na 2017 r., a rozpoczęcie komercyjnej pracy od początku 2018 r. Zarząd spółki pochwalił się też wynikami za czwarty kwartał roku 2011/2012 (rok obrotowy Puław rozpoczyna się w lipcu). Przychody ze sprzedaży wyniosły 1,0 mld zł i były o 14 proc. wyższe niż przed rokiem. Zysk netto urósł w tym czasie o 16,5 proc., do 120 mln zł. Wpływ na wynik miała ulga w podatku dochodowym.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Koprowicz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Przyszłość Synthosu w dwóch wymiarach