Przyszłość to innowacje

opublikowano: 16-12-2020, 20:32

Firma, której rozwój jest oparty na wizjonerskich koncepcjach i przemyślanej strategii działania, w obecnych czasach ma szansę zdobyć cały świat.

Mimo kryzysu:W odpowiedzi na rosnący popyt na innowacyjne opakowania powiększamy nasz zakład produkcji i wchodzimy na nowe rynki – mówi Mateusz Krajewski, współwłaściciel Wilk Group.
Mimo kryzysu:W odpowiedzi na rosnący popyt na innowacyjne opakowania powiększamy nasz zakład produkcji i wchodzimy na nowe rynki – mówi Mateusz Krajewski, współwłaściciel Wilk Group.

Lubelska Wilk Group jest producentem oraz eksporterem innowacyjnych i opatentowanych systemów zamknięć do opakowań. Firma powstała w 2014 r., jak tłumaczą jej właściciele, dzięki współzałożycielowi innej spółki działającej w podobnym sektorze – pomysłodawca bezinteresownie podzielił się ideą przyszłości opakowań z resztą zespołu. To nowe spojrzenie trafiło na podatny grunt – Wilk Group w swojej ofercie odeszła od tradycyjnych opakowań na korzyść opakowań elastycznych.

– Opakowania elastyczne oszczędzają na wadze produktu, a system rozwinięty przez spółkę Wilk 2 pozwala na poddanie opakowania 100-procentowemu recyklingowi – tłumaczy Mateusz Krajewski, współwłaściciel Wilk Group.

Znaczący rozwój firmie zapewniła identyfikacja luk w systemie sprzedażowym czy technologicznym.

– Łącząc światowych liderów z Włoch, Hiszpanii i USA produkujących automatyczne maszyny do obróbki i pakowania z naszymi opatentowanymi innowacyjnymi zamknięciami, byliśmy w stanie wprowadzić na rynek nieistniejący system, który dopiero zaczyna docierać do klientów – przekonuje Mateusz Krajewski.

Strategia firmy opiera się na rozwinięciu międzynarodowych usług produkcji systemów zamknięć do opakowań, jej misją zaś jest dostarczenie klientom estetycznych zamknięć, dzięki którym każdy dostawca będzie mógł usprawnić wprowadzenie swojego produktu na rynek.

– Firma Wilk 2 ze względu na międzynarodową współpracę wspiera swoich klientów w każdym aspekcie rozwoju, począwszy od wyboru technologii po wybór partnerów biznesowych – podkreśla Mateusz Krajewski.

Dość negatywnie na działania firmy wpłynęła pandemia COVID-19. W pierwszym kwartale 2020 r. popyt na jej produkty znacznie osłabł. Jednak w kolejnych trend się zmienił, zwłaszcza w trzecim kwartale.

– Na wzrost wyników w tym okresie wpłynęły zachowania europejskich konsumentów, którzy zaczęli kupować „na zapas” – wyjaśnia Mateusz Krajewski.

Firma nie zamierza zwalniać w rozwoju. W planach ma powiększenie zakładu w Polsce o 150 proc., co przyczyni się do zatrudnienia o 50 proc. więcej pracowników.

– Zamierzamy rozszerzyć produkcję. W 2021 r. poza Polską będziemy sprzedawać na rynku amerykańskim oraz w Rosji – mówi Mateusz Krajewski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane