Przyszłość to transport intermodalny

Materiał partnera
opublikowano: 09-09-2018, 22:00

Rozmowa z Czesławem Warsewiczem, prezesem PKP Cargo

PKP Cargo nie wiodło się ostatnio na giełdzie najlepiej. Jak nowy zarząd zamierza podnosić wartość akcji firmy?

PKP Cargo miała najwyższe obroty od czasu wejścia na giełdę, sięgające ponad 2,5 mld zł i zarobiła na czysto ponad 90 mln zł, co jest najlepszym wynikiem od kilku lat. Niebawem dokonamy też korekty w górę prognoz na 2019 r. Sprzyja nam szczyt przewozowy, szczególnie w przewozach kruszyw, związany z dużymi inwestycjami infrastrukturalnymi w Polsce — mówi Czesław Warsewicz, prezes PKP Cargo.
Zobacz więcej

OŻYWIONA KONIUNKTURA:

PKP Cargo miała najwyższe obroty od czasu wejścia na giełdę, sięgające ponad 2,5 mld zł i zarobiła na czysto ponad 90 mln zł, co jest najlepszym wynikiem od kilku lat. Niebawem dokonamy też korekty w górę prognoz na 2019 r. Sprzyja nam szczyt przewozowy, szczególnie w przewozach kruszyw, związany z dużymi inwestycjami infrastrukturalnymi w Polsce — mówi Czesław Warsewicz, prezes PKP Cargo. Fot. Marek Wiśniewski

Nie chcę komentować dlaczego notowania spadły, ale to nie odzwierciedla realnej wartości firmy, która jest bardzo dobrym podmiotem działającym na rynku dynamicznie wzrostowym i dostosowującym ofertę do tego co w tej chwili klient potrzebuje. Już udało nam się w ostatnich trzech miesiącach tę wartość częściowo odbudować, bo kurs akcji wzrósł w tym czasie między 20 a 30 proc. Uważam, że jest to docenienie przez inwestorów zarówno naszych działań, jak i deklaracji. W II kwartale grupa PKP Cargo miała najwyższe obroty od czasu wejścia na giełdę, sięgające ponad 2,5 mld zł i zarobiła na czysto ponad 90 mln zł, co jest najlepszym wynikiem od kilku lat. Niebawem dokonamy też korekty w górę prognoz na 2019 r. Sprzyja nam szczyt przewozowy, szczególnie w przewozach kruszyw, związany z dużymi inwestycjami infrastrukturalnymi w Polsce.

Rynek czeka też na nową strategię spółki, co będzie uwzględniać, kiedy zostanie przedstawiona?

Jesteśmy na etapie konsultacji strategii z właścicielami, a komunikację planujemy jeszcze w tym roku. Kiedy dokładnie? W tej chwili jeszcze trudno powiedzieć. Nie wszystko oczywiście mogę zdradzić, ale nie jest tajemnicą, że chcemy stawiać na tzw. transport intermodalny, czyli przewóz kontenerowy. Teraz przewozimy przede wszystkim tzw. produkty masowe, np. wspomniane już wcześniej kruszywa. Jednak chcemy, by za kilka lat naszą specjalnością były przewozy kontenerowe. Naszą ambicją jest bycie firmą globalną i bardzo chcemy stawiać na przewóz międzynarodowy. Zwłaszcza, że Polska jest dziś idealnym miejscem skrzyżowań dwóch głównych szlaków komunikacyjnych Europy z północy na południe i z zachodu na wschód. Dzięki usługom intermodalnym możemy zaoferować klientowi pełną logistykę, zapewnić transport towaru od klienta początkowego do końcowego.

Jak szykujecie się na wzrost transportu kontenerowego?

Mamy dziś 9 terminali, chcemy je zintegrować oraz inwestować w ich rozwój, aby mieć dobrą wspólną ofertę. Dziś dominują oczywiście terminale przeładunkowe, ale mamy też taki typowy terminal intermodalny Paskov w Czechach, czy poznańskie Franowo, a terminal w Małaszewiczach, który często określany jest jako brama Europy do Chin, jest terminalem przeładunkowo-intermodalnym. Bardzo ważną rolę w naszej strategii odgrywać będzie tzw. Nowy Jedwabny Szlak. Podjęliśmy już decyzję, by dalej w niego inwestować. Dziś terminal w Małaszewiczach jest drożny i każdy pociąg jest na bieżąco odprawiany, ale już myślimy, co będzie za rok, dwa, trzy, cztery, bo ten kierunek ma ogromny potencjał. W 2017 r. przyjechało niecałe 2 tys. pociągów z Dalekiego Wschodu do Europy, rok wcześniej było ich 1 tys., a plany na najbliższe lata mówią o 5 tys. rocznie. Na razie jest to terminal przeładunkowy ale możliwe, że stanie się terminalem końcowym, a będzie to zależało od potoku towarów płynących z Państwa Środka. Oczywiście dopuszczamy też możliwość, że taki terminal końcowy powstanie w centralnej Polsce, z którego rozwieziemy towar po całej Polsce i Europie. Rozpoczęliśmy przygotowania i dlatego też ogłosiliśmy w Krynicy dofinansowany pieniędzmi unijnymi przetarg na zakup 920 platform do przewozu kontenerów.

Nie mniej ważny niż NJS, jest też chyba korytarz północ-południe, prowadzący z krajów bałtyckich do krajów bałkańskich czy Włoch?

Tak oczywiście. Stąd chcemy się skupić na udrażnianiu naszych terminali, choćby należący do nas w 100-proc. czeski Paskov. W Krynicy podpisaliśmy listy intencyjne z kolegami z kolei włoskich i litewskich. Po to, by ustalić połączenia. Np. Triest — Koper — Ostrawa, przez Polskę na Litwę. Rozmawiamy też z partnerami litewskimi na temat uruchomienia tzw. amber train, pociągu do przewozów intermodalnych.

Czy planujecie jakieś przejęcia?

Analizujemy kilka projektów akwizycyjnych w mniejszej lub większej skali. Myślę, że do końca roku o jakichś poinformujemy. Nie wykluczamy też zakładania biur handlowych za granicą. Widzimy też konieczność bezpośredniej obecności w Chinach, myślę, że do końca roku będziemy na ten temat informować.

Spójrzmy szerzej na cały rynek przewozów towarowych. Jakie pan widzi przed nim perspektywy w najbliższych latach?

Tu trzeba rozdzielić rynek krajowy i europejski. Z racji na to, że w Polsce mamy ogromne inwestycje infrastrukturalne to ten rynek przewozów jest znacznie wyższy niż za granicą. Przypomnę, że na same inwestycje kolejowe chcemy wydać 67 mld zł, a ponad 100 mld zł na drogi. Duże środki dotyczyć będą przewóz kruszyw na budowę dróg, autostrad i kolei. Myślę, że ten szczyt przewozowy zarówno w zakresie masowym ale też intermodalnym — bo jak rośnie gospodarka, a przypomnijmy, że polska gospodarka rośnie w tempie około 5 proc. rocznie, to rosną przewozy kontenerowe — będzie jeszcze przez najbliższe kilka lat trwał. Warto podkreślić, że na przestrzeni kilku lat nasze przewozy kontenerowe się podwoiły, ten rynek rośnie mniej więcej w tempie 18-20 proc. rocznie. Weźmy też pod uwagę duże inwestycje w polskich portach, co wpływa na przewozy intermodalne. Myślę, że w ogóle ten rynek będzie dynamicznie rósł nie tylko prze lata ale nawet dziesięciolecia.

Jaki udział w ogólnej liczbie przewozów w PKP Cargo mają teraz przewozy intermodalne a jak te proporcje mają wyglądać docelowo?

Dzisiaj w naszej strukturze ale, też całej gospodarce, przewozy intermodalne stanowią 10-20 proc. W Europie ta proporcja jest dokładnie odwrotna. To wynika oczywiście też z innych kwestii. Poza wspomnianym już szczytem inwestycji infrastrukturalnych np. energetyka w Polsce oparta jest przede wszystkim o węgiel. Ktoś ten węgiel musi transportować.

A macie czym?

W I połowie 2018 r. przewieźliśmy ponad 10 mln ton kruszyw, dwa lata temu o połowę mniej, a rok wcześniej o 40 proc. mniej. Znacznie zwiększyliśmy więc nasze zdolności przewozowe i nie było problemów. Wszystko przewieźliśmy na czas. Te przewozy pewnie będą jeszcze rosły, stąd inwestycje w tabor.

Jak pan ocenia infrastrukturę kolejową w Polsce? Kiedy pociągi PKP Cargo przyspieszą?

Mamy ogromne inwestycje na kolei, największe po 1989 r. Liczę, że gdy się za kilka lat zakończą, to niesatysfakcjonująca nas średnia prędkość przewozów towarowych na torach wynosząca 20 km/h zwiększy się do 40 km/h.

Czy branża kolejowa — jak wiele innych — też boryka się z problemem zatrudnienia?

Oczywiście nas to też dotyczy, choć na nasz plus działa to, że jako największa firma w Polsce, oferująca przewozy towarowe, postrzegani jesteśmy jako podmiot dający pewną gwarancję i stabilność pracy. Ale oczywiście o pracowników konkurujemy. W pierwszej kolejności wykorzystujemy element wzrostu wydajności, tym chcemy wypełnić ewentualną lukę w zatrudnieniu. Ale oczywiście jesteśmy przygotowani na walkę o pracowników. Czy to w postaci szkoleń, zachęt, podnoszenia prestiżu pracy. Chcemy wprowadzić jak najszybciej system motywacyjny. Jeśli zarobimy więcej chciałbym się dzielić z ludźmi, ale podkreślam to musi być ściśle powiązane z wydajnością.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Materiał partnera

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Wyniki spółek / Przyszłość to transport intermodalny