PSE: W tej chwili nie ma zagrożenia braku prądu

Polska Agencja Prasowa SA
25-07-2006, 18:36

Obecnie nie ma zagrożenia, że w Polsce zabraknie prądu. Jest jednak zagrożenie ograniczenia dostaw - poinformował główny specjalista w Polskich Sieciach Elektroenergetycznych - Operator Artur Głuszek. "Jednak nasze zdolności wytwórcze są jeszcze w stanie pokryć zwiększone zapotrzebowanie, które wystąpiło" - powiedział we wtorek Głuszek.

Obecnie nie ma zagrożenia, że w Polsce zabraknie prądu. Jest jednak zagrożenie ograniczenia dostaw - poinformował główny specjalista w Polskich Sieciach Elektroenergetycznych - Operator Artur Głuszek. "Jednak nasze zdolności wytwórcze są jeszcze w stanie pokryć zwiększone zapotrzebowanie, które wystąpiło" - powiedział we wtorek Głuszek.

W związku z falą upałów PSE zdecydowało się na wstrzymanie od środy do piątku (ponieważ są to dni robocze, a wtedy jest większe zapotrzebowanie - PAP) eksportu polskiego prądu. Ponadto, aby sprostać potrzebom, poleciło produkowanie prądu elektrociepłowniom.

Głuszek dodał, że trudno przewidzieć, co się stanie, jeśli upały utrzymają się dłużej. "Z taką sytuacją mamy do czynienia po raz pierwszy" - powiedział.

Utrzymujące się od kilku tygodni rekordowo wysokie temperatury spowodowały, że polskie elektrownie pracują w bardzo trudnych warunkach hydrologicznych. Wody jest mało, do tego jest ona zbyt ciepła, by odpowiednio ochłodzić turbiny.

Tymczasem tradycyjnie w lecie w polskich elektrowniach przeprowadzane są remonty.

"Zazwyczaj miesiące letnie były najlepsze do przeprowadzania remontów, bo wtedy występowało mniejsze niż zimą zapotrzebowanie na energię. Jednak obecnie zapotrzebowanie na energię wynosi między 18 a 19 tys. megawatów i jest o ok. 10 proc. wyższe niż w innych latach" - stwierdził Głuszek. Jego zdaniem, zapotrzebowanie "nie powinno już wzrosnąć".

Na pytanie PAP, czy został popełniony błąd, że przeprowadza się teraz tak wiele remontów, Głuszek powiedział, że "można się zastanawiać, czy powinny być one przeprowadzane w aż takim zakresie".

Gdyby okazało się, że wprowadzone przez PSE działania nie wystarczą, w kraju zostanie wprowadzona procedura zapisana w ustawie Prawo energetyczne.

Na wniosek ministra gospodarki rząd wydaje rozporządzenie, które umożliwia operatorowi przesyłu wprowadzenie stopni zasilania (w przypadku energii elektrycznej od 11 do 20 stopni), które obowiązują dużych odbiorców.

Każdy z tych odbiorców ma zapisane w umowie z dostawcą energii, o ile ma ograniczyć pobór energii w przypadku ogłaszania kolejnych stopni zasilania.

Jak powiedziała PAP we wtorek po południu Agnieszka Gapys z biura prasowego resortu gospodarki, "na godzinę 18 nie zostały podjęte żadne decyzje. Cały czas monitorujemy i analizujemy sytuację" - dodała.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / PSE: W tej chwili nie ma zagrożenia braku prądu