Puławy leżą blisko Kataru i Kuwejtu

Anna Bytniewska
opublikowano: 25-04-2007, 00:00

Puławskie Azoty ruszają na Bliski Wschód po tani gaz. Do karawany zapraszają PGNiG. To część ich nowej bojowej strategii.

CHEMIA Zakłady azotowe jadą po gaz i partnerów na Bliski Wschód. Do towarzystwa chcą wziąć PGNiG.

Puławskie Azoty ruszają na Bliski Wschód po tani gaz. Do karawany zapraszają PGNiG. To część ich nowej bojowej strategii.

Zakłady Azotowe Puławy cierpią z powodu wysokich cen gazu ziemnego, podstawowego surowca do produkcji, ale mają już pomysł, jak temu zaradzić. Rada nadzorcza spółki przyjęła przedwczoraj strategię do 2017 r. Obok zwiększenia produkcji i przejęć w branży, gwoździem programu jest dywersyfikacja dostaw surowców.

Puławy muszą zdobyć tańszy gaz, by stawić czoło konkurencji ze Wschodu. Dlatego idą na Wschód. Bliski Wschód.

Tam będzie taniej

Azoty będą próbowały namówić PGNiG, by wsparło je w zabiegach o dostęp do złóż gazu w krajach arabskich. Na celowniku znalazły się w pierwszej kolejności: Kuwejt, Katar, Libia i Egipt. Puławy, zgodnie z nową strategią, rozważają w tych krajach produkcję nawozów i chemikaliów, które byłyby eksportowane na rynki poza Europą. Mówiąc wprost — Puławy jadą na Bliski Wschód budować fabryki.

— Firmy zajmujące się tam przetwarzaniem gazu są zainteresowane współpracą. W grę wchodzą różne rozwiązania, np. tworzenie joint ventures. Optymalnym rozwiązaniem byłby udział w takich przedsięwzięciach PGNiG. Na razie są to jednak bardzo wstępne rozmowy — podkreśla Krzysztof Lewicki, prezes ZA Puławy.

PGNiG nie udzieliło jeszcze Azotom konkretnej odpowiedzi. Jego zgoda może zdecydować o powodzeniu planów zdobycia dostępu do tańszego surowca.

Kontrolowane przez państwo Puławy są jednym z największych klientów równie państwowego PGNiG. Skarb może się nie zgodzić, by Azoty szukały nowych źródeł zaopatrzenia w gaz, skoro na PGNiG ciążą zobowiązania z tytułu długoterminowego kontraktu na odbiór surowca, zawartego z rosyjskim Gazpromem.

Bez zgody właściciela Azoty nie rozpoczną ekspansji w krajach arabskich.

Jeszcze w tym roku puławska spółka zamierza o nią wystąpić do ministra skarbu.

Azoty chcą współpracy z gazowym monopolistą także w kraju.

— Mamy od PGNiG propozycję zagospodarowania złoża gazu w Wielkopolsce. Trwają analizy, w jakim stopniu można je wykorzystać. Za wcześnie jednak, by rozmawiać o szczegółach projektu — ucina Krzysztof Lewicki.

Czas na zmiany

Ile kosztować będzie ekspansja Azotów? Tylko przez pierwsze dwa lata ich konto stopnieje o 950 mln zł. Zarząd firmy zakłada, że pieniądze pochodzić będą z funduszy własnych (w tym z emisji akcji przeprowadzonej w 2005 r.) oraz z kredytów. Strategia obliczona jest na 10 lat.

Podzielone na dywizję agro (nawozy) i chemiczną Puławy zamierzają wydłużyć łańcuch produkcyjny i wprowadzić na rynek całkiem nowe produkty. Pojawią się nawozy wieloskładnikowe.

Firma chce też rozpocząć produkcję metanolu, którego dziś w Polsce nikt nie wytwarza.

— Projekt jest w fazie przygotowawczej. Zakładamy, że instalacja będzie produkować minimum 200 tys. ton metanolu rocznie — mówi Krzysztof Lewicki.

Odbiorca już jest: Pfleiderer, producent płyt dla przemysłu meblowego, bezskutecznie próbował namówić Zakłady Azotowe Kędzierzyn do podobnej inwestycji.

Tropem rynku

Puławy mają więc szansę wypełnić lukę na rynku. Wzbogaciłyby w ten sposób ofertę dla przemysłu meblarskiego, bo wytwarzają już melaminę do produkcji laminatów i płyt drewnopochodnych. Na bazie melaminy spółka chce też produkować żywice do utwardzania betonu.

— To nasza odpowiedź na zapotrzebowanie rynku budowlanego związane z inwestycjami w ramach EURO 2012 — wyjaśnia Krzysztof Lewicki.

Puławy zmieniły też swoje pierwotne plany, dotyczące uruchomienia produkcji poliamidów (przemysły: tworzyw sztucznych, motoryzacyjny, elektroniczny) z zastosowaniem kaprolaktamu.

— Chcemy pójść krok dalej i produkować wyroby jeszcze wyżej przetworzone — stwierdza Krzysztof Lewicki.

W Polsce poliamid produkują już Zakłady Azotowe Tarnów. Puławy nie wykluczają zakupu tej spółki, podobnie jak zakupu ZA Kędzierzyn. Puławskie Azoty myślą też o akwizycjach zagranicznych, ale to już kolejny etap realizacji strategii i będzie on zależał od efektów poprzednich etapów. Spółka chce się bowiem stać centrum rozwoju przemysłu chemicznego w Polsce.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Bytniewska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu