"Puls Biznesu" okrzepł i nabrał rozmachu

Jacek Zalewski
14-01-2002, 00:00

Wtorek, 14 stycznia 1997 roku był przeciętnym dniem. Jednak dla rynku prasowego niezwyczajnym — rozległ się krzyk noworodka. Dokładnie pięć lat temu do czytelników trafił pierwszy numer „Pulsu Bisnesu”. A dzisiaj ukazujemy się już po raz 1004.

Szwedzki koncern rodziny Bonnierów zdecydował się utworzyć — po Estonii, Łotwie, Litwie, Rosji (Sankt Petersburg) i Austrii — także w Polsce gazetę gospodarczą, wzorowaną na „Dagens Industri”. Decyzja ta oparta została na analizie polskiego rynku prasowego, choć obciążało ją spore ryzyko. Wszak konkurencji nie wytrzymywały nie tylko tytuły nowo tworzone, ale i mające wielkie tradycje. A zatem sens miało tylko wydawanie dziennika komplementarnego wobec już istniejącej prasy gospodarczej, który jednak zdobędzie sobie własny krąg czytelników.

Credo „PB” zostało sformułowane już w pierwszym numerze, w opisie pewnej restauracji: „Przed wizytą nie wolno niczym zaśmiecać żołądka. Niektóre z dań przygotowywane są bowiem z myślą o prawdziwych głodomorach”. I taki jest od pięciu lat nasz dziennik. Jako produkt specjalistyczny zna swoje miejsce w szyku za nakładowymi potentatami rynku — ale jeśli ktoś naprawdę chce posmakować świeżynki piszczącej w biznesowej trawie, to prasowe śniadanie rozpoczyna od „Pulsu”!

Ostatni rok upamiętnił się w krótkich dziejach „PB” szczególnie. Po pierwsze — spektakularnym sukcesem okazało się zaproszenie na komercyjny wykład byłego prezydenta USA Billa Clintona, stwarzające w Polsce zupełnie nową jakość na rynku biznesowo-polityczno-medialnym. Po drugie zaś — otrzymaliśmy od fachowego czasopisma analitycznego „Media i marketing” prestiżowy tytuł Ogólnopolskiego Dziennika Roku (patrz wykres).

Co tam dużo mówić, pięciolatek jest naprawdę dojrzałym człowiekiem — wszak opuszcza przedszkole i idzie do zerówki...

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Zalewski

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / "Puls Biznesu" okrzepł i nabrał rozmachu