„Puls” ostrzegł, rząd wysłuchał

Jarosław Królak
opublikowano: 09-05-2007, 00:00

Z pakietu Kluski zniknąć

Kontrowersyjne zapisy o spółkach cywilnych zostały usunięte.

Z pakietu Kluski zniknąć

mają m.in. zapisy o uznaniu

spółek cywilnych

za przedsiębiorców.

To zwycięstwo zdrowego rozsądku i „Pulsu Biznesu”!

Alarm, który wszczął „Puls Biznesu”, ostrzegając przed furtką dla hochsztaplerów w pakiecie Kluski, przyniósł efekty. Wątpliwej jakości zapis ma zniknąć z projektu.

Właśnie dobiegają końca uzgodnienia międzyresortowe pakietu Kluski — rządowego projektu ułatwień dla przedsiębiorców (przedstawionego przez premiera 19 marca).

Dziś będzie on głównym tematem posiedzenia komitetu stałego Rady Ministrów.

— Komitet stały ma zadecydować o ostatecznym kształcie pakietu Kluski — informuje Paweł Kozyra, rzecznik Michała Krupińskiego, wiceministra skarbu, pilotującego prace nad pakietem.

My już wiemy, jakie zmiany w pakiecie się szykują. Najistotniejszym novum jest rezygnacja z pomysłu przyznania spółkom cywilnym statusu przedsiębiorców. 300 tys. takich spółek może odetchnąć — nie będą musiały się przerejestrowywać.

Zdrowe myślenie górą

O co tak właściwie cały ten alarm?

Od końca 2000 r. spółki cywilne nie są przedsiębiorcami (są nimi poszczególni wspólnicy). Wcześniej nimi były, lecz odebrano im tę możliwość z powodu rozmaitych patologii i zagrożenia bezpieczeństwa innych uczestników obrotu gospodarczego. Po prostu spółka cywilna jako pełnoprawna firma mogła być doskonałym narzędziem dla oszustów i krętaczy.

Jednak twórcy pakietu Kluski postanowili przyznać takim spółkom status przedsiębiorcy (art. 4.1 projektu), ale tylko w zakresie prawa publicznego, czyli np. w relacjach z fiskusem, uzyskiwania koncesji, udziału w przetargach. Na gruncie prawa cywilnego spółka cywilna nadal nie miałaby osobowości prawnej. O tym, wątpliwej jakości pomyśle jako pierwszy napisał „PB” 23 marca. Prawnicy i przedstawiciele organizacji przedsiębiorców w bardzo ostrych słowach skrytykowali ten projekt, wskazując na zagrożenia dla obrotu gospodarczego.

Doktor Jan Lic z krakowskiej Akademii Ekonomicznej, współtwórca pakietu Kluski, przyznaje, że wsadziliśmy kij w mrowisko, prowokując debatę, która ostatecznie wywołała sprzeciw wobec tej propozycji.

— Wasz artykuł przyczynił się do umocnienia oporu resortów gospodarki i sprawiedliwości wobec pomysłu uznania spółek cywilnych za przedsiębiorców. Jest niemal pewne, że ta propozycja zostanie wykreślona z pakietu Kluski — mówi dr Jan Lic.

Więcej nowości

W czasie uzgodnień międzyresortowych do pakietu zgłoszono około 100 poprawek. Większość to zmiany redakcyjne i porządkowe, lecz część dotyczy rozwiązań merytorycznych. Dziś okaże się, które przejdą, a które przepadną.

Jedną z najcieplej przyjętych przez środowiska biznesowe zmian jest projekt umożliwienia uzyskiwania wiążących interpretacji w zakresie składek i świadczeń ZUS-owskich. Wszystko wskazuje na to, że ta propozycja zostanie obroniona.

— To była chyba najmniej sporna kwestia z pakietu. W zasadzie nie było zastrzeżeń resortów. ZUS też nie stawiał oporu — mówi dr Lic.

Nowością jest utworzenie centralnej informacji gospodarczej przy Ministerstwie Gospodarki.

— Dzięki temu za pośrednictwem internetu każdy będzie mógł zasięgnąć informacji o firmach, np. poznać ich NIP, adresy siedzib, posiadane koncesje, zezwolenia itp. — mówi Jan Lic.

Poważny spór w łonie rządu rozgorzał na tle jawności danych z rejestrów przedsiębiorców w urzędach skarbowych (pakiet przewiduje rejestrowanie firm „w jednym okienku” w urzędach skarbowych).

— Spór dotyczy tego, w jakim zakresie chronić dane osobowe przedsiębiorców będących osobami fizycznymi. Pełnej jawności takich danych chce Ministerstwo Sprawiedliwości. My uważamy, że te dane powinny być chronione — mówi współtwórca pakietu Kluski.

Osoby fizyczne, których roczne dochody przekroczą 800 tys. EUR, trafią do Krajowego Rejestru Sądowego (spółka dwóch wspólników — gdy każdy z nich osiągnie pułap 400 tys. EUR).

Przebite numery

Spór toczy się również wokół pomysłu likwidacji REGON. Zachować go chce Główny Urząd Statystyczny.

— REGON powinien zniknąć, bo to dodatkowe obciążenie biurokratyczne dla firm — uważa Jan Lic.

Różnice zdań pojawiły się też w zakresie książek kontroli. Twórcy pakietu Kluski zamierzają całkowicie je wyeliminować.

— Wystarczy, jak firmy będą przechowywać dokumentację. Książki kontroli nie są konieczne — mówi Jan Lic.

Resort gospodarki obstaje przy elektronicznych książkach kontroli. Zadecyduje komitet Rady Ministrów.

Co ważne, resort finansów zmiękł w zakresie długości trwania kontroli. Pakiet Kluski przewiduje, że u mikroprzedsiębiorców rocznie kontrole mogą trwać maksymalnie 2 tygodnie, u małych firm 3, u średnich 4, a u dużych 8 tygodni. Fiskus chciał wydłużyć te okresy.

— Udało się pozostawić pierwotne zapisy — mówi Jan Lic.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jarosław Królak

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy