Puszczanie władzy

Jacek Zalewski
26-02-2004, 00:00

Nowelizacje ustawy o radiofonii i telewizji — zarówno ta pilna, unijna, jak i ta przyszłościowa, wywołująca tyle sporów — nie mogą wyjść z cienia Rywingate. Wciąż powracają ciemne sprawki, których wyświetlaniem zajmuje się z jednej strony sejmowa komisja śledcza, z drugiej zaś — sąd. Dobrze, że zapowiedziano termin stworzenia choćby wstępnej wersji sprawozdania komisji. Podobno taki prezent zostanie przekazany konwencji SLD, zaplanowanej na 6 marca.

Konkluzje komisji zapowiadają się zupełnie inaczej niż wnioski prokuratury, która zarzuty ograniczyła wyłącznie do Lwa Rywina. I nie ma w tym sprzeczności. W znaczeniu politycznym istnienie grupy trzymającej medialną władzę — a właściwie mającej takie ambicje — jest oczywiste i tylko delegaci SLD w komisji śledczej mogą mieć wątpliwości. Natomiast w rozumieniu procesowym nie ma podstaw do stawiania kogoś przed sądem. Dla ładu medialnego w Polsce dużo większe znaczenie, niż ewentualne skazywanie Rywina za wirtualne łapownictwo, ma oczywiście prostowanie ścieżek legislacyjnych. I dlatego z nadzieją oczekujemy na dokument komisji, znacznie mniej emocjonując się rozprawą sądową.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Zalewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Puszczanie władzy