PwC: rosnący ruch uzasadnia budowę CPK

opublikowano: 15-04-2019, 11:34
aktualizacja: 15-04-2019, 13:16

Budowa Centralnego Portu Lotniczego (CPK) jest uzasadniona z uwagi na rosnącą liczbę pasażerów - wynika z analizy PwC. Może też poprawić kiepską pozycję naszego kraju na europejskim rynku lotniczego cargo.

Z danych zebranych w raporcie PwC „Prognozy dla rynku lotniczego 2019”, wynika, że ruch pasażerski na świecie w perspektywie najbliższych 20 lat będzie rozwijał się szybciej niż gospodarka światowa, osiągając wzrost na poziomie 4,4 proc. Liderami wzrostu w tym okresie będą rynki rozwijające się, głównie blisko- i dalekowschodnie, gdzie średnioroczny wzrost wyniesie 5,9 proc. dla Bliskiego Wschodu oraz 5,5 proc. dla Azji i Pacyfiku. W tym czasie rynek europejski zanotuje niższe tempo rozwoju niż globalnie.  Ze względu na mniejszą dynamikę PKB, która wyniesie 1,8 proc.  prognozuje się średnioroczny wzrost na poziomie 2,9 proc. 

Liczba pasażerów na polskich lotniskach w tym roku może wzrosnąć nawet o 10,5 proc. Oznacza, że porty obsłużą ponad 50 mln osób oraz to, że Polska branża lotnicza  ma nadal jeden z najsilniejszych potencjałów wzrostu w całej Europie
Zobacz więcej

Największy potencjał:

Liczba pasażerów na polskich lotniskach w tym roku może wzrosnąć nawet o 10,5 proc. Oznacza, że porty obsłużą ponad 50 mln osób oraz to, że Polska branża lotnicza  ma nadal jeden z najsilniejszych potencjałów wzrostu w całej Europie Paweł Mamcarz/FORUM

- W 2018 r. liczba pasażerów w polskich portach lotniczych wzrosła aż o 15 proc,. i przekroczyła 45 mln. Ze względu na prognozowane spowolnienie gospodarcze ten rok będzie nieco inny, ale w porównaniu z innymi rynkami Polska nadal będzie mogła pochwalić się dwucyfrowym wzrostem, który wyniesie około 10,5 proc., co oznaczałoby, że pokonamy kolejną granicę - 50 mln osób obsłużonych na polskich lotniskach w ciągu 12 miesięcy – mówi Michał Mazur, partner PwC, lider zespołu ds. transportu i logistyki.

Regionalni liderzy 

W 2018 r. duże wzrosty zanotowało większość lotnisk regionalnych, z czego największy – port lotniczy Poznań-Ławica, w którym liczba pasażerów wzrosła o 34 proc. Warszawskie lotnisko im. Fryderyka Chopina urosło o 13 proc. , zbliżając się do  niemal 18 mln obsłużonych pasażerów lotniczych.

Zdaniem ekspertów PwC, budowa dużego hubu pod Warszawą jest uzasadniona  właśnie dynamiką wzrostu rynku, ale i ograniczonymi możliwościami, jakimi obecnie dysponują lotniska, przede wszytkim to na warszawskim Okęciu.

- Na Centralny Port Komunikacyjny musimy patrzeć w znacznie szerszej perspektywie niż tylko ruch lotniczy, i w znacznie dłuższym horyzoncie czasowym. W tym momencie w tej części naszego regionu istnieje pewna nisza. Powstanie CPK uwolni potencjał ruchu lotniczego, stając się jednym z istotnych międzynarodowych hubów komunikacyjnych. Dla sukcesu tego scenariusza niezwykle ważne będzie właściwe zaprojektowanie pozostałych komponentów czyli  transportu kolejowego i drogowego – uważa Agnieszka Gajewska, partner w PwC, lider zespołu ds. finansowania projektów inwestycyjnych oraz sektora publicznego w Europie Środkowo-Wschodniej.

Czynnik sukcesu CPK

Jak zauważają autorzy raportu, projekty budowy lub rozbudowy infrastruktury lotniskowej o przepustowości powyżej 40 mln pasażerów są już realizowane w innych krajach, m.in. w Turcji czy w Rosji, a także w Niemczech. Zarówno przyszłe lotnisko CPK, jak i nowe lotniska w Stambule oraz rozbudowywane porty w Moskwie i w Monachium, mają na celu zaspokojenie w dużej mierze dynamicznie rosnącego ruchu tranzytowego m.in.  ze względu na położenie geograficzne.

Rozwój lotnisk w Stambule i w Moskwie idzie w parze ze strategią wzrostu narodowych przewoźników stawiających m.in. na ruch tranzytowy w swoich macierzystych hubach, co powinno być też czynnikiem sukcesu w przypadku CPK.

Budowę CPK uzasadniają nie tylko rosnące przewozy pasażerskie, ale i towarowe.

-– Rynek lotniczego cargo w Polsce rozwija się stosunkowo szybko. Na przestrzeni ostatnich 2–3 lat mieliśmy do czynienia ze wzrostem dwucyfrowym. Natomiast nie należy się tutaj zbyt mocno tym sugerować, nasz rynek to ciągle około 1 proc. rynku europejskiego – mówi Tomasz Pyka, dyrektor sprzedaży klastra Europy Północno-Wschodniej w DB Schenker.

Z danych ULC wynika, że tylko przez pierwsze trzy kwartały 2018 r. w polskich portach lotniczych obsłużono blisko 84 tys. ton towarów. Najwięcej, bo ponad 67,7 tys. ton, w warszawskim porcie. Rynek lotniczego cargo wzrósł w 2018 roku o 8 proc. (wynik po trzech kwartałach). W 2017 roku polskie lotniska obsłużyły ponad 106 tys. ton, o blisko 12 proc. więcej niż w 2016 roku. 

– Dziś zaledwie  30 proc. polskich towarów wylatuje z polskich lotnisk, natomiast reszta trafia do czterech głównych lotnisk, które dzielą między siebie 80 proc. wolumenu europejskiego. Są to Frankfurt, Paryż, Londyn i Amsterdam –wskazuje Tomasz Pyka. .

Dodaje, że  Polskę brakuje lotniczego hubu, takim mógłby się stać Centralny Port Komunikacyjny. Konieczne są też inwestycje w infrastrukturę drogową.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Bołtryk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu