PwC: Ograniczenie podmiotów oferujących PPK do TFI nie jest dobre

PAP
opublikowano: 19-03-2018, 13:08
aktualizacja: 19-03-2018, 13:09

Wprowadzenie Pracowniczych Planów Kapitałowych może istotnie zwiększyć stopy zastąpienia przyszłych emerytur - nawet o 16 proc. - wskazało PwC w raporcie na ten temat. Jednak, zdaniem ekspertów PwC, ograniczenie podmiotów oferujących PPK tylko do TFI nie jest dobrym rozwiązaniem.

Z kolei dla budżetu państwa planowana reforma w długookresowej perspektywie może okazać się neutralna ze względu na większe wpływy podatkowe i ograniczenie obciążeń związanych ze świadczeniami socjalnymi – oceniła firma doradcza PwC w raporcie pt. "Program Budowy Kapitału a przyszłe emerytury i rozwój polskiej gospodarki".

PwC przypomniało, że Pracownicze Plany Kapitałowe to propozycja nowego, powszechnego mechanizmu gromadzenia środków emerytalnych w ramach II filaru systemu emerytalnego, na który mieliby składać się zarówno pracownicy, pracodawcy, jak i budżet państwa. PPK mają zacząć obowiązywać od 1 stycznia 2019 roku.

Eksperci PwC zwrócili uwagę, że konstrukcja PPK zakłada automatyczny zapis wszystkich pracowników w wieku pomiędzy 19. a 55. rokiem życia (starsi, do 70. roku życia mogą podjąć dobrowolną decyzję o partycypacji) z możliwością rezygnacji z udziału. "Składka pracownika ma wynieść od 2 proc. do 4 proc. wynagrodzenia, a kolejne 1,5 proc. do 4 proc. będzie dokładał pracodawca. W efekcie składka podstawowa na PPK bez udziału państwa wyniesie 3,5 proc. wynagrodzenia brutto, a w zależności od woli pracownika i pracodawcy może zostać zwiększona do 8 proc." - wskazali.

Przypomnieli też, że Skarb Państwa partycypuje w PPK poprzez coroczne dopłaty w wysokości 240 zł, co odpowiada około 0,5 proc. średniego wynagrodzenia w polskiej gospodarce w roku 2017 r. (ok. 4 000 zł). "Oznacza to, że realna składka na PPK dla osoby zarabiającej średnie wynagrodzenie może wynosić od 4 do 8,5 proc. wynagrodzenia. Dodatkowo, zgodnie z przedstawionym projektem, do końca 2020 roku będą również wypłacane tzw. składki powitalne równe 250 zł" - zauważyli.

Zdaniem ekspertów PwC, "pomimo że pracodawcy będą zobligowani do płacenia składki w wysokości 1,5 proc. wynagrodzenia pracownika, w długim okresie mogą liczyć na ponadprzeciętne zwiększenie popytu wśród emerytów, wynikające ze wzrostu ich zamożności oraz zwiększenie puli dostępnego kapitału, co może przełożyć się na szybszy wzrost, podniesienie stopy inwestycji i ogólną poprawę kondycji polskich przedsiębiorców".

"W pierwszym roku funkcjonowania PPK całkowity koszt wynikający z reformy systemu emerytalnego dla pracodawców może wynieść od 1 977 mln zł do nawet 5 273 mln zł w zależności od średniej składki. Na te finalne wartości składa się nie tylko koszt składek wpłacanych przez pracodawców na PPK, ale również korzyść wynikająca z obniżenia podatku dochodowego płaconego przez pracodawców w związku z zaliczeniem składek pracodawców do kosztów uzyskania przychodów. Obecnie reforma nie przewiduje jednak żadnych bodźców, które skłaniałyby pracodawców do płacenia w ramach PPK maksymalnej składki (4 proc.)" - ocenili eksperci.

"Wpływ reformy na rynek kapitałowy będzie widoczny przede wszystkim pod postacią nowych środków, które będą gromadzone w ramach PPK i które trafią na rynek kapitałowy. Ze względu na fakt, że w ramach PPK oszczędzane będą pieniądze polskich pracowników, środki te przyczynią się do zwiększenia udziału źródeł krajowych w finansowaniu inwestycji, a to oznacza zwiększenie stabilności rynku finansowego" - uważają.

Zwrócili też uwagę, że obowiązki związane z PPK nie obejmą jednocześnie wszystkich przedsiębiorców (do programu mają oni przystępować stopniowo, w zależności od wielkości - PAP), dlatego należy oczekiwać skokowego wzrostu partycypacji w lipcu 2019 r. (wówczas PPK obejmą 1,5 mln pracowników firm zatrudniających od 50 do 250 pracowników). Jeszcze wyraźniejszy skok partycypacji będzie obserwowany w styczniu i lipcu 2020 roku, gdy reformą zostaną objęci również mniejsi przedsiębiorcy i jednostki sektora publicznego - dodali eksperci PwC.

Z kolei ostateczny wpływ PPK na rynek kapitałowy będzie zależał nie tylko od partycypacji, ale również od polityki inwestycyjnej, jaką będą prowadziły podmioty zarządzające - stwierdzili. Środki gromadzone w ramach PPK będą bowiem mogły być inwestowane w aktywa denominowane w walutach innych niż złotówki tylko w 30 proc., a instytucje finansowe oferujące PPK będą musiały oferować cztery warianty inwestycyjne dostosowane do wieku uczestnika (tzw. fundusze zdefiniowanej daty).

Projekt PPK przewiduje dopuszczenie do oferowania PPK przez TFI, które spełnią określone kryteria. Jednak, zdaniem ekspertów PwC, "ograniczenie podmiotów oferujących PPK tylko do TFI nie jest dobrym rozwiązaniem". "Według obecnych zapisów PPK nie będą mogły być zarządzane przez Powszechne Towarzystwa Emerytalne (PTE), mimo tego, że są one podmiotami, które mają największe na rynku doświadczenie w zarządzaniu dużymi środkami finansowymi oszczędzanymi przez znaczną część społeczeństwa z myślą o świadczeniach emerytalnych" - podali.

"Na etapie konsultacji projektu warto pomyśleć o dodaniu mechanizmów takich jak zapewnienie możliwie szerokiej konkurencji rynkowej pomiędzy podmiotami oferującymi PPK, które mogą zwiększyć efektywność nowej formy oszczędzania" - oceniła, cytowana w komunikacie, wicedyrektor ds. regulacji usług finansowych w PwC Katarzyna Urbańska.

Raport "Program Budowy Kapitału a przyszłe emerytury i rozwój polskiej gospodarki. Ocena skutków planowanej reformy emerytalnej" został przygotowany przez PwC na zlecenie i we współpracy z Izbą Gospodarczą Towarzystw Emerytalnych.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Emerytury / PwC: Ograniczenie podmiotów oferujących PPK do TFI nie jest dobre