PwC: pomoc finansowa i ułatwienia dla rodziców równa się większa liczba dzieci

PAP
opublikowano: 23-11-2017, 14:45
aktualizacja: 23-11-2017, 14:46

Polska znalazła się w czołówce krajów UE, jeśli chodzi o poziom wsparcia dla rodzin z dziećmi - wynika z raportu firmy doradczej PwC. Eksperci przestrzegają, że wsparcie finansowe dla rodzin to jednak za mało, by rodziło się więcej dzieci.

Zobacz więcej

Fot. iStock

Ok. 10 178 zł rocznie to średnia kwota pomocy państw UE w zakresie ulg i świadczeń rodzinnych, w Polsce to 8 tys. 225 zł - czytamy w raporcie pt. "Ulgi i świadczenia prorodzinne w krajach UE - 2017". Te kwoty to wynik symulacji przeprowadzonej przez PwC do oceny, na jaką pomoc w 2017 roku może liczyć przeciętna rodzina, składająca się z aktywnych zawodowo rodziców, zarabiających średnią krajową, z dwójką zdrowych dzieci w wieku 4 i 8 lat. Jednak jeśli przyjmie się do wyliczenia relację wsparcia finansowego i kwotę średniego wynagrodzenia, Polska znajduje się w czołówce UE pod względem wysokości wsparcia na dzieci.

W wyliczeniach zostały uwzględnione prorodzinne ulgi podatkowe, świadczenia na dzieci i wysokość wynagrodzenia.

W badaniu PwC zaznaczono, że Polska znalazła się w czołówce państw z największym wsparciem finansowym m.in. w wyniku wprowadzenia w 2016 r. programu "500 plus".

Jednak - jak podkreślają eksperci - wsparcie finansowe to za mało, by rodziło się więcej dzieci. Z badania wynika, że 30 proc. Polek nie decyduje się na posiadanie dzieci z obawy o trudności w godzeniu obowiązków zawodowych i rodzinnych. W raporcie dodano, że polskie kobiety spędzają coraz więcej czasu w pracy - powyżej 40 godz. tygodniowo, ponad 8 godz. dziennie (czyli ponad godzinę więcej niż średnia unijna). PwC zauważyło, że przekłada się to na czas spędzany przez dzieci w placówkach wczesnej edukacji i opieki - polski wynik jest jednym z najwyższych w Europie: o 13 godz. więcej niż średnia UE dla dzieci do 3 roku życia i o 6 godz. więcej niż średnia UE dla dzieci powyżej 3 lat.

Ekspertka podatkowa PwC Joanna Narkiewicz-Tarłowska podkreśliła, że bezpośrednie wsparcie finansowe dla rodzin nie wystarczy, by mówić o wpływie na trend demograficzny. Wskazała, że dobrym przykładem rozwiązań systemowych są kraje skandynawskie. "Tam stawia się na infrastrukturę żłobkowo-przedszkolną. Np. w Szwecji 64 proc. dzieci do 3. roku życia objętych jest instytucjonalnymi formami opieki. W Danii jest to ok. 77 proc." - powiedziała PAP. Dodała, że takie rozwiązania pomagają kobietom pogodzić życie rodzinne z zawodowym.

Ekspert PwC Tomasz Barańczyk zwrócił uwagę, że z prognozy PwC wynika, iż w 2050 roku Polska ma szansę być jedną z najszybciej rozwijających się gospodarek na świecie. "Na przeszkodzie stoi właśnie demografia, dlatego tak ważne jest, jak tym momencie, systemowo i trwale, będziemy prowadzić skuteczną politykę rodzinną" - uważa. Tymczasem Polska ma jeden z najniższych współczynników dzietności w Europie (obliczany jako liczba urodzonych dzieci przypadających na jedną kobietę w wieku rozrodczym: 15-49 lat).

Demografowie i socjolodzy wskazują, że formy zatrudnienia także mają wpływ na decyzje o posiadaniu dzieci. Tymczasem w raporcie PwC zwrócono uwagę, że Polska jest na końcu listy, gdzie stosuje się elastyczne formy zatrudnienia. Najlepiej w tym rankingu wypada Holandia, gdzież 76,5 proc kobiet pracuje w niepełnym wymiarze godzin. W Polsce to tylko 9,7 proc. PwC zaznaczyło, że 40 proc. przedsiębiorstw nie pozwala pracownikom korzystać z elastycznego czasu pracy. Za taką formą pracy nie przepada 25 proc. Polaków. (o 12 proc. więcej niż średnia unijna).

Narkiewicz-Tarłowska uważa, że pracodawcy w Polsce powoli zauważają, że mają wpływ na demografię. "Mogą oni umożliwić pracę w elastycznym czasie, jak to jest w wielu krajach zachodnich. Kobiety tam mogą pracować na część etatu. Pracodawcy mogą wprowadzić dodatkowe dni płatnego urlopu np. macierzyńskiego, czy wydłużyć możliwość pozostania na urlopie bezpłatnym" - powiedziała.

Dodała, że elastyczny i zdalny czas pracy może wpływać pozytywnie na wszystkich pracowników - na zadowolenie, wydajność. "Zdalna praca zmniejsza koszty pracodawcy w aspekcie przestrzeni biurowej, gdzie nie trzeba tak dużego biura" - przekonywała ekspertka.

Zaznaczyła, że to w interesie pracodawców jest to, żeby rodziło się w Polsce więcej dzieci. "Już teraz większość pracodawców narzeka, że nie może znaleźć kandydatów. Dlatego ważne jest, aby już teraz myśleć, czy za 20 lat będziemy mieć pracowników" - oświadczyła.

W badaniu zwrócono uwagę na niski współczynnik dzietności w Polsce. Z danych PwC (na podstawie Eurostatu) za 2015 r. wynika, że wynosił on 1,32. Niższy współczynnik dzietności w krajach UE miała tylko Portugalia. W czołówce tego rankingu znalazły się Francja, Irlandia, Szwecja, Wlk. Brytania, Dania, Belgia i Łotwa.

W raporcie wskazano, że po wprowadzeniu programu w liczba urodzeń w 2017 r. poprawiła się (w porównaniu z 2016 r.) "Jeżeli tendencja wzrostowa utrzyma się do końca 2017 r. liczba urodzonych dzieci w całym 2017 r. roku powinna przekroczyć 400 tys., co byłoby najwyższym wynikiem od 2011 r." - napisano. Według prognozy GUS z 2014 r. w Polsce w 2017 r. miało się urodzić 346 tys. dzieci.

PwC podkreśliło, że na Łotwie dobry wynik był możliwy dzięki m.in. poszerzeniu grona osób uprawnionych do zapomóg oraz ujednoliceniu zasad przyznawania świadczeń. Istotną rolę odegrało również wdrożenie rządowe programu leczenia niepłodności. Z kolei w Szwecji - zwrócono uwagę w badaniu - wprowadzono tzw. premie za szybkość, czyli jeśli kolejne dziecko urodzi się w ciągu 30 miesięcy od urodzenia poprzedniego, urlop rodzicielski można wydłużyć nawet o rok.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / PwC: pomoc finansowa i ułatwienia dla rodziców równa się większa liczba dzieci