Pyrrusowe zwycięstwo węglowego holdingu

Katarzyna Sadowska
16-06-2010, 00:00

Spółce przysługuje zwrot nadpłaconego VAT, ale pieniędzy nie dostanie, bo sprawa się przedawniła.

Fiskus zatrzymał w kasie 11,6 mln zł z tytułu nadpłaconego VAT

Spółce przysługuje zwrot nadpłaconego VAT, ale pieniędzy nie dostanie, bo sprawa się przedawniła.

O tym, że polskie przepisy podatkowe są najeżone pułapkami, Katowicki Holding Węglowy (KHW) boleśnie przekonał się przekazując pracownikom deputaty węglowe. Dla zatrudnionych to dodatkowy benefit, dla spółki — koszt. Od lat trwa spór o opodatkowanie deputatów podatkiem VAT. Chodzi o miliony złotych.

Ostrożność nie popłaca

Eksperci Deloitte twierdzą, że to skutek niejednoznaczności przepisów starej ustawy o VAT (obowiązującej do wejścia Polski do UE) i niejednolitej ich wykładni przez organy podatkowe i sądy. Niektóre spółki węglowe podejmowały ryzyko i nie opodatkowywały przekazanych deputatów, inne z ostrożności naliczały VAT.

W tej drugiej grupie znalazł się KHW, ale pieniądze postanowił odzyskać. Z wnioskiem o stwierdzenie nadpłaty VAT wystąpił w 2003 r. Przeszedł przez wszystkie instancje i ostatecznie wygrał. Naczelny Sąd Administracyjny przyznał, że spółka nie była zobowiązana do odprowadzania VAT. Holding wygrał, w czym więc problem?

— Przepis stanowi, że prawo do zwrotu nadpłaty podatku wygasa po upływie pięciu lat, licząc od końca roku kalendarzowego, w którym upłynął termin jej zwrotu — wyjaśnia Aleksandra Obońska, doradca podatkowy w Deloitte.

Ścieżka zdrowia

Problem w tym, że po wyroku NSA sprawa ponownie musiała wrócić za pośrednictwem wszystkich instancji do urzędu skarbowego, co zajęło kolejny rok. Fiskus uznał w końcu nadpłatę VAT, ale odmówił zwrotu, powołując się na ordynację podatkową.

— W całej tej absurdalnej sytuacji można znaleźć pozytywne strony. Otóż państwo znalazło prosty i efektywny sposób na zniwelowanie dziury budżetowej — komentuje z przekąsem Tomasz Konik, partner Deloitte w Katowicach.

— Stanowisko urzędu, który mówi, że nie odda tego, do zwrócenia czego został zobowiązany wyrokiem, rzutuje na powagę państwa, które ten urząd jest reprezentantem — mówi Wojciech Jaros z biura prasowego KHW.

— Zgodnie z Konstytucją RP organy władzy publicznej działają na podstawie i w granicach prawa. A skoro samo prawo, którego przestrzegać należy, stanowi, że prawo podatnika do zwrotu nadpłaty podatku wygasa po upływie pięciu lat, podatnik zostaje z wygraną, ale bez zwrotu nienależnie zapłaconych podatków — mówi Aleksandra Obońska.

Nadzieja umiera ostatnia

KHW wciąż czeka na odzyskanie pieniędzy — razem z odsetkami, które co miesiąc rosną o około 50 tys. zł, to już 11,6 mln zł.

— Spółka odwołała się od decyzji o przedawnieniu do dyrektora izby skarbowej w Katowicach, który pismem z 28 maja podjął postanowienie o przedłużeniu rozpatrzenia naszego odwołania do 30 czerwca — wyjaśnia Ryszard Fedorowski, rzecznik KHW.

Należy się

odszkodowanie

Andrzej Sadowski

Centrum im. Adama Smitha

Skoro polskie firmy uciekają na Cypr czy do innych państw europejskich, oznacza to, że nie ma tam ryzyka permanentnych zmian nie tyle przepisów podatkowych, co ich interpretacji. A jeśli nawet to ryzyko zaistnieje, sądy znacznie lepiej tam funkcjonują i można liczyć na sprawniejsze dochodzenie swoich praw.

Jeśli chodzi o KHW, to wygrana jest po stronie holdingu i przysługuje mu roszczenie finansowe. Spółka może się więc domagać odszkodowania od skarbu państwa lub wymiaru sprawiedliwości jeśli nie przed polskim sądem, to np. przed Europejskim Trybunałem Sprawiedliwości.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Sadowska

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Pyrrusowe zwycięstwo węglowego holdingu