Pytanie Pulsu

Łukasz Dajnowicz
opublikowano: 25-08-2006, 00:00

Wczoraj Jerzy Grzanka, jeden z byłych dużych akcjonariuszy Kompapu, przekazał po sześciu latach informację o zejściu poniżej progu 5 proc. głosów na walnym spółki. Czy KPWiG może dyscyplinować spóźnialskich inwestorów?

Łukasz Dajnowicz

rzecznik KPWiG

Pełna i aktualna informacja o znaczących akcjonariuszach spółki publicznej ma dla inwestorów kluczowe znaczenie. Każdy, kto przekracza („z dołu” i „z góry”) próg 5, 10, 20, 25, 33, 50 i 75 proc., musi poinformować o tym rynek. Obowiązek notyfikacji powstaje również, gdy inwestor posiadający w spółce giełdowej od 10 do 33 proc. głosów wykonuje ruch co najmniej o 2 pkt proc., a jeśli ma ponad 33 proc., musi zawiadomić innych uczestników rynku o każdej zmianie zaangażowania co najmniej o 1 pkt proc. Informację trzeba przekazać spółce w ciągu czterech dni od rozliczenia transakcji. Pozostali inwestorzy dowiadują się o zmianie z raportu bieżącego przekazywanego niezwłocznie przez spółkę. Za naruszenie obowiązków informacyjnych grozi akcjonariuszowi kara do 1 mln zł nakładana przez komisję po przeprowadzeniu postępowania administracyjnego.

W sprawie naruszenia obowiązków informacyjnych przez Juliusa (fundusz po 1,5 roku poinformował o zmniejszeniu zaangażowania w Dudę — przyp. red.) KPWiG prowadzi formalne postępowanie, a sytuację w akcjonariacie Kompapu wyjaśniamy. Ze wstępnych analiz wynika, że wina nie leży po stronie spółki, ale nie można jeszcze niczego przesądzić. Trzeba ustalić, jak do tego doszło.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Łukasz Dajnowicz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu