PZNTK: upadłość lub likwidacja

Dawid Tokarz
opublikowano: 06-08-2010, 00:00

Sytuacja poznańskiej spółki jest ważna dla Marka Falenty, założyciela Electusa, i szefów DM IDMSA.

Firma kontrolująca ponad 20 ha w stolicy Wielkopolski na krawędzi bankructwa

Sytuacja poznańskiej spółki jest ważna dla Marka Falenty, założyciela Electusa, i szefów DM IDMSA.

Do sądu w Poznaniu wpłynęły dwa wnioski o upadłość Poznańskich Zakładów Naprawczych Taboru Kolejowego (PZNTK). Oba złożyły działające w spółce związki zawodowe.

— Od lutego zarząd nie wypłaca pracownikom wynagrodzeń, a od kilku tygodni trwa przestój w pracy. Po ogłosze-niu upadłości załoga otrzy- ma przynajmniej pieniądze z Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych —tłumaczy Wojciech Słomka, przewodniczący związków branżowych w PZNTK.

Nie wiadomo jednak, czy sąd zdąży rozpatrzyć wnioski związkowców. Wcześniej bowiem może zostać ogłoszona… likwidacja PZNTK. Jak ustaliliśmy, na 31 sierpnia 2010 r. zarząd spółki kontrolowanej przez lubińską spółkę Sigma zwołał walne, w którego porządku obrad znalazło się podjęcie uchwały w sprawie rozwiązania spółki i ogłoszenia jej likwidacji.

Ucieczka do przodu

O powody tego kroku zapytaliśmy Zbigniewa Majcherka, prezesa Sigmy, ale powiedział, że jest za wcześnie na rozmowę o szczegółach sprawy.

— Mogę tylko zapewnić, że chcemy i będziemy dalej funkcjonować — usłyszeliśmy.

Być może chodzi o plan ujawniony niedawno przez poznańskie media, które pisały, że Majcherek chce wydzielić z PZNTK nową spółkę córkę bez długów, która miałaby się zająć produkcją i naprawami taboru kolejowego. Spółka matka natomiast miałaby spłacić długi pieniędzmi pozyskanymi ze sprzedaży części z 20 ha gruntów w ścisłym centrum Poznania, gdzie ma siedzibę PZNTK.

— Majcherek nie mógł dogadać się ze związkami w sprawie redukcji zatrudnienia (mówiło się o zwolnieniu nawet połowy z około 270 pracowników) i pewnie dlatego zdecydował się na likwidację. To z jednej strony umożliwi mu przeprowadzenie zwolnień, z drugiej — pozwoli na utrzymanie kontroli nad nieruchomością. W przypadku upadłości władzę w spółce przejąłby przecież syndyk — wyjaśnia nasz informator, zbliżony do sprawy.

Klejnot na sprzedaż

Jego słowa może potwierdzać to, że związkowcy PZNTK nic nie wiedzą o planach likwidacji spółki. Od nas dowiedział się też o tym Marek Falenta, założyciel Electusa i największy akcjonariusz DM IDMSA, który pośrednio jest współwłaścicielem nieruchomości PZNTK. Działka o powierzchni 20 ha należy bowiem do spółki ZNTK Nieruchomości, w której 53 proc. udziałów ma PZNTK, 34 proc. Falenta, a pozostałe 13 proc. — szefowie DM IDMSA: Grzegorz Leszczyński i Rafał Abratański.

Falenta i Majcherek przez prawie dwa lata toczyli ostrą wojnę o kontrolę nad nieruchomością, zarzucając sobie nawzajem chęć oszukania drugiej strony. W kwietniu 2010 r. zakopali jednak topór wojenny i postanowili wspólnie poszukać inwestora dla tego terenu, za który w 2008 r. giganci rynku deweloperskiego chcieli wyłożyć nawet 600-650 mln zł.

— Problemy PZNTK na razie nic nie zmieniają w naszym porozumieniu. A sprawy dotyczące działki idą w dobrym kierunku. W strategii dla Poznania władze miasta zapisały, że dla tych terenów zostanie przygotowany i uchwalony miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego, co powinno znacznie ułatwić ich sprzedaż — mówi Marek Falenta.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dawid Tokarz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu