PZPM: zakaz sprzedaży aut spalinowych od 2035 r. wymaga działań już teraz

  • PAP
opublikowano: 28-11-2021, 13:38

Do wprowadzenia zakazu rejestracji nowych samochodów spalinowych zostało 14 lat, a przez ostatnie 30 lat w Polsce nie podjęto żadnych działań, by powstrzymać napływ starych, używanych samochodów – przestrzega Polski Związek Przemysłu Motoryzacyjnego.

Prezes Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego (PZPM), Jakub Faryś, przypomniał, podczas listopadowego szczytu klimatycznego COP26 w Glasgow, ponad 100 krajów (w tym Polska), organizacji i firm (w tym motoryzacyjnych), podpisały deklarację o zakazie rejestracji nowych samochodów spalinowych od 2035 roku.

"To bardzo dobrze, że nasz rząd zadeklarował aktywne wsparcie dla tych działań" – powidział PAP Faryś.

Podatkowa zachęta i rozbudowa e-infrastruktury

Prezes PZPM Ocenił, że decyzja ta jest szczególnie ambitna, bo do roku 2035 zostało zaledwie 14 lat, a w Polsce przez ostatnie 30 lat nie podjęto żadnych działań, by powstrzymać napływ starych używanych samochodów, których co roku wjeżdża do naszego kraju ponad pół miliona.

"Wiek co najmniej połowy importowanych w ostatnich latach samochodów przekracza 10 lat" - zaznaczył.

Według eksperta, w tym właśnie kontekście, rząd niezwłocznie powinien podjąć działania, które sprawią, że będzie to akceptowalne społecznie, a tym samym w ogóle możliwe.

"Na początek potrzebna jest zachęta podatkowa do tego, aby Polacy którzy w przeważającej mierze jeżdżą samochodami używanymi, wymieniali je na młodsze" - wskazał.

Jak podkreślił, chodzi o to, aby w płynny i racjonalny sposób eliminować z rynku stare pojazdy i tworzyć warunki do odmładzania floty.

"Druga rzecz, to intensyfikacja budowy publicznie dostępnych sieci stacji ładowania samochodów elektrycznych oraz tankowania wodorem" - dodał. "Zwłaszcza, że producenci motoryzacyjni już zadeklarowali, że od 2025 roku, a najdalej w roku 2030, większa część ich produkcji, będą stanowiły auta z napędem elektrycznym" - zaznaczył.

PZPM: „Państwo musie zapewnić dostawy energii elektrycznej”

Ekspert zwrócił też uwagę, że budowa stacji ładowania i tankowania wodorem to jedna rzecz, państwo musi też zapewnić dostawy energii elektrycznej, co wymaga budowy nowoczesnej sieci przesyłowej.

"To są długotrwałe i kosztowne inwestycje, które państwo powinno realizować jak najszybciej" - wskazał.

Szef PZPM zwrócił ponadto uwagę, że rządzący planując działania, które będą miały doprowadzić do realizacji porozumienia z Glasgow, powinni mieć na uwadze, utrzymanie roli i konkurencyjności krajowego sektora motoryzacyjnego.

"Jest on pokaźną częścią polskiej gospodarki, dający zatrudnienie ponad 400 tysiącom osób" - podkreślił Faryś.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane