PZU ubezpiecza instalacje fotowoltaiczne i wiatrowe

  • Komunikat partnera
opublikowano: 24-11-2021, 08:53

Zrównoważony rozwój oraz inicjatywy związane z ESG zostały uwzględnione w strategii największego polskiego ubezpieczyciela na lata 2021–24. Stworzenie oferty OZE dla firm było tego naturalną konsekwencją. Na ekoubezpieczenia mogą liczyć również klienci indywidualni.

Rynek OZE rośnie w szybkim tempie. Obecnie OZE stanowią już 27 proc. całkowitej mocy zainstalowanej, z czego prawie 90 proc. energii generowane jest przez wiatr i słońce. Z OZE pozyskuje się 33 proc. mocy więcej niż przed rokiem, a inwestycji fotowoltaicznych wciąż przybywa. Wybudowana w tym roku farma fotowoltaiczna w Witnicy o mocy 65MW, która ma wielkość 80 ha czyli ponad 110 boisk piłkarskich, tylko przez kilka miesięcy cieszyła się mianem największej w Polsce. Niedawno ukończono budowę jeszcze większej instalacji w Brudzewie o mocy 70MW, zajmującej aż 100 ha.

Nasze dwa nowe produkty nastawione są z jednej strony na ubezpieczanie już istniejących inwestycji, lecz także tych dopiero powstających, bo plany w sektorze OZE są ogromne – podkreśla Jakub Sajkowski, dyrektor zarządzający ds. klienta korporacyjnego w Pionie Klienta Korporacyjnego PZU.

PZU, zgodnie ze swoją strategią, stawia na rozwój zielonej energii i będzie włączał do portfela coraz więcej zielonych produktów. Najnowszymi są ubezpieczenia PZU Energia Słońca i PZU Energia Wiatru.

— Nasze dwa nowe produkty nastawione są z jednej strony na ubezpieczanie już istniejących inwestycji, lecz także tych dopiero powstających, bo plany w sektorze OZE są ogromne — w tym związane z energetyką wiatrową na morzu. Wprawdzie zanim te projekty będą eksploatowane, jeszcze trochę czasu upłynie, ale na pewno rynek ten będzie się dynamicznie rozwijał — podkreśla Jakub Sajkowski, dyrektor zarządzający ds. klienta korporacyjnego w Pionie Klienta Korporacyjnego PZU.

Baza ubezpieczeniowa…

Ambicją Grupy PZU jest rozwijanie oferty wspierającej transformację klimatyczno-energetyczną oraz oferty produktów dla podmiotów wspierających technologie niskoemisyjne. W te cele wpisują się PZU Energia Słońca i PZU Energia Wiatru — ubezpieczenia chroniące instalacje do produkcji zielonej energii oraz towarzyszącą im infrastrukturę, a także OC ich właścicieli. Oba są ubezpieczeniami bliźniaczymi, dotyczą tylko dwóch różnych źródeł pozyskiwania energii. Oba są też podzielone na pięć sekcji. Są to: ubezpieczenie ogniowe, oparte na wszystkich ryzykach, ubezpieczenie utraty zysku, ubezpieczenie maszyn od awarii, ubezpieczenie utraty zysku po awarii maszyn, czyli MLOP, i ubezpieczenie OC.

Warunkiem zawarcia polisy jest wykupienie ubezpieczenia bazowego, czyli „ogniowego”. Do niego można dobrać taki zakres ubezpieczenia, jaki jest ubezpieczającemu najbardziej potrzebny. Do wykupienia ubezpieczenia utraty zysku trzeba mieć bazę w postaci polisy majątkowej. Ubezpieczenie od odpowiedzialności cywilnej obejmuje m.in. OC pracodawcy, OC z tytułu przedostania się niebezpiecznych substancji do powietrza, wody lub gruntu, szkody w mieniu ruchomym powierzonym w celu wykonania usługi, szkody wyrządzone w dokumentach i wiele innych.

— Każdy z tych komponentów możemy oddzielnie wycenić, aby klient widział, jak kształtuje się cena za ubezpieczenie w zależności od zakresu, którego oczekuje. Niezależnie od wspomnianych pięciu zakresów ochrony oferujemy też zestaw klauzul dodatkowych. W ten sposób możemy swobodnie modyfikować zakres polisy i dostosowywać go do indywidualnych potrzeb — tłumaczy Piotr Nettik, dyrektor ds. underwritingu ubezpieczeń pozakomunikacyjnych PZU.

…i ubezpieczenia dodatkowe

Ekspert PZU zapewnia, że towarzystwo nie zamyka się na inne rozszerzenia zakresu ubezpieczenia.

— Oba produkty zostały tak przygotowane, abyśmy mogli elastycznie odpowiadać na bardziej wymagające zapytania ofertowe. Jeżeli klient będzie chciał rozszerzyć zakres ubezpieczenia o ryzyka, których nie uwzględniliśmy w najszerszej wersji danego produktu, będziemy mogli wyjść mu naprzeciw. W ramach ubezpieczenia farmy fotowoltaicznej ochroną obejmujemy np. również magazyny energii czy dodatkowe elementy, takie jak infrastruktura pomocnicza farmy, zewnętrzne podziemne przyłącza kablowe i światłowodowe czy napowietrzne linie elektroenergetyczne i światłowodowe — dodaje Piotr Nettik.

Ubezpieczone są więc nie tylko panele fotowoltaiczne i wiatraki, lecz również infrastruktura pomocnicza, a więc przyłącze energetyczne, transformatory, budynki transformatorowe oraz ogrodzenia i drogi dojazdowe.

W PZU ryzyka ocenia zespół inżynierów oceny ryzyka, w tym kilku wyspecjalizowanych w energetyce. W ramach grupy działa też PZU LAB, spółka zajmująca się m.in. nowymi technologiami zabezpieczeń przeciwpożarowych i innych w ramach doświadczeń laboratoryjnych.

— W kontekście ryzyk ubezpieczania OZE przeprowadziliśmy badania wspólnie z polskimi uczelniami, np. testy palności paneli fotowoltaicznych. Wynikami tych testów i badań laboratoryjnych, a także zgromadzonym dotychczas doświadczeniem, chcemy się dzielić z naszymi klientami oraz pośrednikami — mówi Jakub Sajkowski.

Nie tylko dla największych

W budowę farm fotowoltaicznych i wiatrowych angażują się nie tylko korporacje, lecz również mniejsze i większe firmy oraz klienci indywidualni, którzy wykorzystują ogniwa fotowoltaiczne, kolektory słoneczne lub pompy ciepła do produkcji energii na własny użytek. Dla nich PZU wprowadził do swojej oferty majątkowej ubezpieczenie PZU Eko Energia. Ubezpieczenie jest dostępne w trzech wariantach, spośród których klient może wybrać najbardziej dopasowany do swoich potrzeb.

— Chcemy wspierać indywidualnych klientów, którzy instalują mikrourządzenia OZE, bo suma ich działań będzie poważnym wkładem w transformację energetyczną polskiej gospodarki. Unikatowe, atrakcyjne ubezpieczenie przydomowych urządzeń i korzyści uzyskiwanych dzięki wytwarzanej przez nie zielonej energii powinno dodatkowo przekonać Polaków, że inwestycja w ekologię się opłaci — mówi Małgorzata Skibińska, dyrektor zarządzająca ds. rozwoju i utrzymania produktów w PZU.

Polisa PZU Eko Energia chroni instalację fotowoltaiczną, ładowarkę samochodową i akumulator od wszystkich ryzyk — utraty, uszkodzenia lub całkowitego zniszczenia w wyniku np. awarii, pożaru, przepięcia, powodzi, wichury, gradu czy innych gwałtownych zjawisk pogodowych, a także dewastacji i kradzieży.

PZU podkreśla, że polisa jest znakomitym rozwiązaniem dla wszystkich, którzy chcą mieć pewność, że niezależnie od przerwy w działaniu instalacji fotowoltaicznej lub niższej produkcji energii elektrycznej ich zakładane oszczędności wynikające z tego tytułu nie ucierpią. Gdy instalacja nie działa i zaczyna się większe zużycie prądu z „tradycyjnych” źródeł, co wiąże się z wyższymi rachunkami od dostawców energii, ubezpieczony może otrzymać odszkodowanie za przerwy w produkcji odnawialnej energii — łącznie do 180 dni. Przy rozszerzeniu ubezpieczenia o ryzyko niższej produkcji energii elektrycznej niż zakładana, np. z powodu zbyt małego nasłonecznienia lub zbyt wysokich temperatur, również może otrzymać odszkodowanie za utracone z tego powodu korzyści.

— Rynek tego rodzaju ubezpieczeń dopiero się rozwija i większość naszych konkurentów ubezpiecza urządzenia OZE tylko w ramach ubezpieczeń nieruchomości. Nowy produkt PZU, stworzony i dopasowany specjalnie do potrzeb właścicieli urządzeń produkujących energię odnawialną, wypełnia lukę na rynku — podkreśla Małgorzata Skibińska.

Zgodnie ze strategią

PZU, oprócz oferty ubezpieczeniowej, jest zaangażowany w najważniejsze przedsięwzięcia na rynku OZE. W połowie 2021 r. towarzystwo ogłosiło współfinansowanie budowy farm wiatrowych na łączną kwotę 150 mln zł. Kolejnych 300 mln zł ulokowało w obligacjach ESG.

Ubezpieczyciel chce też sam dawać przykład innym firmom i instytucjom. Zgodnie ze strategią Grupa PZU ma się stać neutralna klimatycznie, czyli zużywać mniej energii i czerpać ją w pełni z OZE, redukując odpowiednio pozostałe emisje własne, a tam, gdzie będzie to niemożliwe, rekompensować je. W odniesieniu do roku 2020 ubezpieczyciel już osiągnął neutralność klimatyczną dzięki zakupowi jednostek pochłoniętego CO2 od Lasów Państwowych oraz sfinansowaniu nasadzeń w jednym z miejsc, gdzie las został zniszczony przez huragan w roku 2017. Do roku 2030 chce jeszcze bardziej zmniejszyć własny ślad węglowy, m.in. poprzez systematyczną rozbudowę floty aut hybrydowych i elektrycznych oraz rozpocząć redukcję emisji w całym łańcuchu podmiotów współpracujących dostawców. Chce też pomagać przedsiębiorstwom dostosowującym się do niskoemisyjnej gospodarki. W ciągu najbliższych czterech lat co najmniej 55 proc. największych korporacyjnych klientów ubezpieczeniowych PZU zostanie poddanych analizie pod kątem czynników ESG. PZU dąży też do tego, aby do 2040 r. działalność kluczowych partnerów i podwykonawców, z którymi współpracuje, była neutralna klimatycznie. Do roku 2050 działalności wszystkich klientów ubezpieczeniowych i inwestycje mają być neutralne klimatycznie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane