Raban wokół radiofarmaceutyków

[AT]
opublikowano: 30-01-2012, 00:00

Warszawski Synektik i niemiecki Eckert & Ziegler powalczą o klientów i partnera.

Rynek radiofarmaceutyków (wykorzystywane są m.in. do wczesnego wykrywania nowotworów), który w ciągu kilku lat ma urosnąć do 200 mln zł, miał być oazą spokoju. Konkurencja miała być niewielka, a rywale mieli nie wchodzić sobie w drogę. To były ich życzenia. Pobożne, ponieważ choć warszawski Synektik i niemiecki Eckert & Ziegler nie ruszyły jeszcze z budową fabryk, już rywalizują o rynek i klientów.

Pierwsza zapowiedziała budowę fabryki na terenie Wojskowego Instytutu Medycznego (WIM) w Warszawie przy ul. Szaserów, druga inwestycję w okolicach Warszawy.

Dodajmy, że zarówno Polacy, jak i Niemcy chcą współpracować z siecią medyczną Euromedic Diagnostic. Synektik wydzierżawił od niej nawet grunt pod inwestycję i poinformował, że będzie miał wyłączność na dostawę radiofarmaceutyków do jej placówek. Niemcy są zdziwieni zapisem o wyłączności, ponieważ — jak informują — też będą dostarczać.

— Podtrzymujemy plany inwestycji w podwarszawski zakład oraz zapowiedzi współpracy z Euromedicem — informuje Andre Hess, członek zarządu Eckert & Ziegler.

Spółka czeka obecnie na pozwolenie na budowę. Według nieoficjalnych informacji, budowa ruszy wiosną tego roku, potrwa około roku i pochłonie 5-7 mln EUR (21,5- 30 mln zł). Synektik przygotowuje się do inwestycji w zakład produkcyjny, z którego pierwsze farmaceutyki mają wyjechać w połowie 2013 r. Problem w tym, że warszawski WIM nic nie wie o inwestycji.

— Grunt dzierżawimy Euromedikowi, ale ten również nie rozmawiał z nami o żadnym zakładzie produkcyjnym — mówi Piotr Dąbrowiecki, rzecznik WIM.

Spór może się nie zakończyć szybko, ponieważ dwie inwestycje w tak bliskiej lokalizacji rodzą wiele problemów. Radiofarmaceutyki mają krótki okres połowicznego rozpadu i najbardziej opłaca się je dostarczać do placówek medycznych, które znajdują się w bliskiej odległości od fabryki. Do tej pory były sprowadzane z Niemiec i Austrii, co kilkakrotnie podnosiło ich koszt. Euromedic nie chce komentować sprawy.

— Bez komentarza — mówi Piotr Janicki, prezes Euromedic Diagnostic.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: [AT]

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu