Rabusie na cel najczęściej biorą PKO BP

ET
opublikowano: 03-08-2009, 15:23

Przybywa naśladowców Bonnie i Clyde. Do  przestępstwa nie popycha ich jednak kryzys. To recydywa wychodzi z więzień.

W 1990 r. rabusie trzy razy napadli na bank. W 2000 r. – 99. Rok później liczba przestępstw spadła do 67, żeby w 2002 r, znowu odbić do 88. Potem, z każdym rokiem, liczba napadów malała, aż do ubiegłego roku, a konkretnie do czwartego kwartału. Od tego momentu, jak zauważa Instytut Bezpieczeństwa Gospodarczego (IBG), który przygotował raport na ten temat, spadkowy trend zaczął się odwracać. O ile w trzech pierwszych kwartałach 2008 r. rabusie atakowali banki 27 razy, to do 22 lipca tego roku odnotowano już 52 przestępstwa. To tyle ile w całym ubiegłym roku.

Najwięcej napaści było w czerwcu – aż 13. Lipiec był jak dotąd najspokojniejszy, gdyż odnotowano tylko trzy takie zdarzenia – cztery razy mniej niż w marcu i prawie dwa razy mniej niż styczniu i lutym.

Bandyci najczęściej biorą na cel placówki PKO BP oraz SKOK – w tym roku dobierali się do nich 9 razy.  Siedem razy obiektem ataku były odziały Millennium, sześć Banków Spółdzielczych, Eurobanku – trzy razy, dwa razy – BZ WBK, Getinu, GE, Pekao i raz AIG. Sześć razy rabusie napadali na różne placówki bankowo-finansowe.

Z analizy Instytutu wynika, że rabusie najczęściej napadają na placówki w dużych miastach (w Warszawie aż 10). W średniej wielkości miejscowościach napadów było 12, a w małych -11.

Według IBG przyczyną rosnącej liczby napadów na banki nie jest kryzys i rosnące bezrobocie, lecz fakt, że na wolność wychodzą właśnie zamknięci na początku bieżącej dekady przestępcy, którzy trudnią się tym procederem.

(ET)


 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: ET

Polecane