Rachmistrz wszech czasów

Adam Sofuł
08-06-2007, 00:00

Młody, zdolny emigrant niemiecki uratował spis powszechny w USA i stworzył podwaliny pod informatycznego giganta — IBM.

Młody, zdolny emigrant niemiecki uratował spis powszechny w USA i stworzył podwaliny pod informatycznego giganta — IBM.

Niewiele brakowało, aby Herman Hollerith nie zapisał się w historii komputerów. Skończył ze znakomitymi wynikami Szkołę Górniczą Columbia i droga do kariery w tej branży stała przed nim otworem. Lecz kiedy się ma 19 lat, robi się różne dziwne rzeczy. Hollerith przyjął nudne urzędnicze stanowisko asystenta w Urzędzie Powszechnego Spisu Ludności.

Policzyć Amerykanów

Po wojnie secesyjnej liczba ludności w USA szybko się powiększała. Rząd zdecydował o przeprowadzaniu co 10 lat spisów powszechnych. Hollerith, krótko po rozpoczęciu pracy, z bliska obserwował spis w 1880 r. Opracowanie wyników trwało ponad siedem lat.

Amerykanów wciąż przybywało, więc prawdopodobne stawało się, że rządowi rachmistrze nie zdążą opracować wyników kolejnego spisu w 1890 r. przed ogłoszeniem następnego. „Ach, gdyby mieć do tego jakąś maszynę” — wzdychali rachmistrze. Hollerith słuchał, uczył się i doszedł do wniosku, że warto ją wymyślić.

Kopiować od najlepszych

Zainteresował się papierowymi kartami perforowanymi. Używano ich do programowania maszyn. Hollerith wpadł na pomysł, aby na skrawku papieru podzielonym na 240 pól zakodować inne informacje: wiek, narodowość, płeć itd.

Prototyp maszyny był gotowy w 1884 r. Trzy lata później opatentował swój wynalazek i czekał na dzień triumfu. Nadszedł on przy okazji kolejnego spisu powszechnego — maszyny Holleritha podsumowały jego wyniki w sześć tygodni. Wynalazca stał się sławny, znacznie bogatszy (dostał za maszyny 750 tys. dolarów) i wkrótce uruchomił własny interes. Pod koniec 1906 r. założył Tabulating Machines Company.

Ważna realizacja

Hollerith dokonał milowego kroku w dziedzinie prakomputerów. Trudno go jednak nazwać błyskotliwym wizjonerem. Raczej ulepszał pomysły innych i je skutecznie realizował. Podobnie z firmą, której fundamenty stworzył. W 1924 r. jego TMC po połączeniu z kilkoma innymi tej branży została przemianowana na International Bussines Machines.

Dziś to globalna marka. Jej nazwę zna każdy. Nazwisko Holleritha — nieliczni. A przecież nie tylko pokazał, jak robić maszyny liczące, ale również, jak w tej branży zarabiać duże pieniądze. IBM był pojętnym uczniem.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Adam Sofuł

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Po godzinach / Rachmistrz wszech czasów