Rada będzie radzić

Anna Pronińska
opublikowano: 09-05-2006, 00:00

Resort chce utworzyć nowy organ zajmujący się innowacyjnością. Czy to ma sens? Zobaczymy.

W czerwcu pod obrady Rady Ministrów trafi nowy projekt Ministerstwa Gospodarki (MG) „Kierunki zwiększania innowacyjności gospodarki na lata 2007-13”, który jest kontynuacją programu przyjętego sześć lat wcześniej.

— Dokument pokaże priorytety działań i ma być narzędziem do dialogu społecznego. Efektów nie da się osiągnąć, uchwalając jedną czy dwie ustawy, ponieważ innowacyjność to proces, a my mamy spory dystans do nadrobienia — twierdzi Andrzej Kaczmarek, podsekretarz stanu w MG.

Resort pełen nadziei...

Autorzy dokumentu są przekonani, że ich rozwiązania przyczynią się do wzrostu innowacyjności przedsiębiorstw: m.in. przez rozwój kadr, zwiększenie wykorzystania wyników prac sektora badawczo-rozwojowego czy wspieranie ochrony własności intelektualnej. Nowością ma być Rada ds. Innowacyjności koordynująca politykę innowacyjności wewnątrz rządu oraz między resortami i partnerami gospodarczymi. Mieliby w niej zasiadać ministrowie, przedstawiciele nauki, biznesu i eksperci.

— Rada powinna mieć kompetencje wykonawcze tak, by sprawa innowacyjności nie leżała tylko w gestii ministrów gospodarki i nauki. Jej szefem mógłby zostać premier — twierdzi wicemi- nister.

— Taka instytucja koordynująca politykę innowacyjności powinna być, ale pod warunkiem, że nie stanie się kolejną agencją rządową i zasiądą w niej profesjonaliści — mówi Małgorzata Krzysztoszek, ekspert Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych Lewiatan.

Według niej, strategia MG jest zbyt ogólnikowa, ale dobrze, że w ogóle powstała.

— Nie ma konkretnych propozycji dla wspierania przedsiębiorczości na uczelniach. Brakuje pomysłu, jak nauczyć pracowników naukowych biznesu i nie ma koncepcji, jak zachęcić przedsiębiorców do bycia innowacyjnymi — wylicza Małgorzata Krzysztoszek.

...biznes — obaw

Według Adama Ambroziaka, eksperta Konfederacji Pracodawców Polskich (KPP), byłoby lepiej, gdyby rząd zajął się usuwaniem rzeczywistych barier, a nie tworzył wątpliwe strategie.

— Najważniejsze to przekonać świat nauki do komercjalizacji wiedzy, np. przez tworzenie spółek z przedsiębiorcami, z których naukowcy czerpaliby zyski. Należałoby też odejść od finansowania struktur, a zająć się konkretnymi projektami — mówi ekspert KPP.

Pod względem innowacyjności Polska pozostaje w ogonie krajów członkowskich UE, ale zdaniem ekspertów, wkrótce sytuacja rynkowa zmusi przedsiębiorców do inwestowania, bo będą musieli konkurować nie tylko ceną, ale też jakością.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Pronińska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy