Rada Krajowa Samoobrony zdecyduje o wyjściu ministrów z rządu

PAP
04-08-2007, 12:09

Rada Krajowa Samoobrony zadecyduje w niedzielę, czy wycofać z rządu ministrów rekomendowanych przez partię. Rzecznik Samoobrony Mateusz Piskorski uważa, że decyzja w tej sprawie - po powołaniu na funkcję ministra rolnictwa Wojciecha Mojzesowicza - "praktycznie już zapadła".

Chodzi o dwóch ministrów Samoobrony: pracy Annę Kalatę i budownictwa - Andrzeja Aumillera.

Zdaniem p.o. szefa klubu Samoobrony Krzysztofa Sikory, zarówno Kalata, jak i Aumiller podporządkują się decyzji Rady o wyjściu z rządu. "Nie będzie tu żadnych problemów" - ocenił.

Politycy Samoobrony podkreślają jednocześnie, że decyzja Rady Krajowej będzie konsekwencją zerwania koalicji przez PiS. "To nie Samoobrona zerwała koalicję, ale PiS. Ocena ostatnich działań PiS jest jednoznaczna" - powiedział Piskorski.

Zarówno Piskorski jak i Sikora podkreślili na piątkowej konferencji prasowej, że będą rekomendowali Radzie Krajowej wycofanie ministrów Samoobrony z rządu.

Liderzy Samoobrony zapewniają też, że nie jest możliwe istnienie Samoobrony bez jej szefa - Andrzeja Leppera. "Lepper to Samoobrona, a Samoobrona to Lepper" - oświadczył Sikora. Rzecznik rządu Jan Dziedziczak zapowiadał wcześniej, że można rozmawiać o koalicji z Samoobroną, ale z Lepperem już nie.

Według byłych działaczy Samoobrony - skonflikowanych z Lepperem - decyzja o opuszczeniu koalicji spowoduje rozłam w partii. Zdaniem b. posła Samoobrony Alfreda Budnera, rozpad klubu Samoobrony jest przesądzony, a przy Lepperze zostanie 15 posłów. W ocenie b. senatora Samoobrony Sławomira Izdebskiego z klubu Samoobrony może odejść 70 proc. posłów.

Budner i inny były działacz Samoobrony Ryszard Czarnecki nie ukrywają, że rozmawiają ze swoimi dawnymi kolegami o wsparciu dla rządu. Obaj nie wykluczają, że w Sejmie powstanie nowy klub, popierający rząd.

"Posłowie Samoobrony nie są samobójcami. "Większość z nich ma świadomość, że wyjście Samoobrony z koalicji oznacza nowe wybory i ufundowanie władzy PO i postkomunistom z SLD" - uważa Czarnecki. Przyznał też, że liczy na to, iż podczas obrad Rady Krajowej nie dojdzie do - jak to określił - "głupoty", czyli do wycofania ministrów Samoobrony z rządu.

W cenie b. działaczy Samoobrony, pierwsze po wakacjach posiedzenie Sejmu (22-24 sierpnia) będzie kluczowe dla przyszłości partii. "Jeśli dojdzie do głosowania nad skróceniem kadencji Sejmu, to większość posłów Samoobrony - wbrew Lepperowi - zagłosuje za utrzymaniem parlamentu" - ocenił Czarnecki.

Jednak według liderów Samoobrony nie dojdzie do "żadnego rozbicia" partii i klubu. Według Sikory i Piskorskiego klub Samoobrony może opuścić w najbliższym czasie co najwyżej 2-3 posłów. "Próbuje się nas rozbić, robią to byli działacze naszej partii, ale im się nie uda. Pozostaniemy przy Andrzeju Lepperze" - zapewnił PAP wiceszef partii Janusz Maksymiuk.

Zdaniem posła Samoobrony Grzegorza Skwierczyńskiego, partia pod przywództwem Leppera jest "silna, liczna i trwała".

PAP nie udało się skontaktować z Lepeprem, który w piątek wyszedł ze szpitala, gdzie przechodził badania.

Rzecznik PiS Adam Bielan pytany przez PAP, jakich decyzji spodziewa się po posiedzeniu Rady Krajowej powiedział: "Ja już się pogubiłem. Nikt nie jest w stanie przewidzieć decyzji Rady Krajowej Samoobrony". Dodał jednocześnie, że PiS ma nadzieję, iż posłowie Samoobrony będą nadal wspierać rząd.

We wtorek prezydent powołał na ministra rolnictwa posła PiS Wojciecha Mojzesowicza. Nominacja tego polityka - od dawna skonfliktowanego z Andrzejem Lepperem - na stanowisko, które zgodnie z umową koalicyjną obsadzać miała Samoobrona, uznana została przez polityków tej partii za dowód zerwania przez PiS koalicji.

Wcześniej Samoobrona i LPR przedstawiły PiS trzy postulaty: powołania Krzysztofa Sikory na stanowisko ministra rolnictwa, ponownego mianowania Daniela Pawłowca na funkcję sekretarza stanu w UKIE oraz wyjaśnienia słów rzecznika rządu Jana Dziedziczaka o rozmowach z Samoobroną bez Leppera.

Od spełnienia tych postulatów obie partie uzależniały dalsze rozmowy z PiS o koalicji. Premier powiedział jednak, że warunki istnienia koalicji postawione przez te partie są prowokacyjne i nie do przyjęcia.

 

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Rada Krajowa Samoobrony zdecyduje o wyjściu ministrów z rządu