Radni alarmują: Kraków tonie

TM
16-11-2011, 00:00

Sytuacja jest dramatyczna — twierdzi speckomisja. Prezydent uspokaja, ale pod nóż mogą pójść inwestycje.

Kraków stoi nad przepaścią. Taki wniosek można wysnuć ze sprawozdania Nadzwyczajnej Komisji Rady Miasta, która zajmuje się reformą lokalnych finansów. „Komisja z całą mocą stwierdza, że sytuacja miasta jest dramatyczna i wymaga zdecydowanych i odważnych działań” — czytamy we wnioskach radnych komisji.

Co ich skłoniło do wyrażenia takiej opinii? Przeciąganie miejskich płatności z 2010 na 2011 r., ich opóźnione regulowanie, m.in. wobec MPK i niepublicznych placówek edukacyjnych, kłopoty z refinansowaniem długu (spowodowane stanowiskiem izby obrachunkowej), mniejsze wpływy z CIT i PIT, wykonywanie zadań zleconych przez rząd bez odpowiedniego finansowania — powody można wyliczać bardzo długo.

„Przewidywalne zmniejszenie dochodów przy praktycznie niezmiennym zadłużeniu w oczywisty sposób zaskutkuje przekroczeniem dopuszczalnego wskaźnika zadłużenia. Bezpośrednim skutkiem może być negatywne zaopiniowanie przez RIO możliwości zaciągania długu w 2012 r.” — czytamy w dokumencie.

— Prezydent Majchrowski nie zgadza się z opinią, że sytuacja jest katastrofalna. Ale w jej poprawie nie pomagają radni. Prezydent przedstawił projekty uchwał dotyczących finansów miasta, które nie zostały wprowadzone przez radnych do porządku obrad rady. Na przykład Kraków ma bardzo niskie podatki od nieruchomości, niższe niż sąsiadujące z nami gminy. Tymczasem radni nie chcą ich podwyższyć — mówi Monika Chylaszek, rzecznik prezydenta Krakowa.

Ale zaraz dodaje:

— Cieszymy się, że radni zauważyli problem, który dotyczy też wielu dużych miast. Został wdrożony program oszczędnościowy. Oczekujemy, że sytuacja będzie ulegać stopniowej poprawie — zaznacza rzecznik.

Co proponuje komisja nadzwyczajna? Pewnie magistrat ucieszy sugestia „jakiegoś politycznego porozumienia” przy konstruowaniu budżetu i wieloletniej prognozy finansowej. Mniej zadowoleni mogą być przedsiębiorcy. Ze strony radnych płynie wyraźna sugestia — ciąć inwestycje i skupić się na wydatkach związanych z obsługą mieszkańców.

— Na pewno nie będziemy wstrzymywać inwestycji już rozpoczętych bądź współfinansowanych przez Unię Europejską. Część mniejszych projektów rzeczywiście może nie zostać zrealizowana — zaznacza Monika Chylaszek.

Czy martwić się mają także wierzyciele miasta? Radni sugerują, że należy rozważyć „czasowe zawieszenie (...) części płatności z tytułu wcześniej ustalonych zobowiązań, w tym także kredytowych”.

— Nie ma możliwości zawieszenia części płatności wynikających z zaciągniętych zobowiązań dłużnych. W umowach kredytowych znajdują się zapisy o możliwości wcześniejszej spłaty, bez ponoszenia dodatkowych kosztów. Skorzystanie z takiej możliwości jest rozważane — tłumaczą służby finansowe Krakowa.

3,58

mld zł Tyle miały wynieść tegoroczne dochody Krakowa. Po III kwartałach wykonano 69,7 proc. planu...

3,6

mld zł ...a tyle wydatki. Do końca września zrealizowano je w 71 proc.

22,7

mln zł Tyle miał wynieść deficyt miasta. Został już przekroczony o 49 mln zł.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: TM

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Radni alarmują: Kraków tonie