Czytasz dzięki

Radom przed szansą na wielokierunkowy rozwój

  • Materiał partnera
opublikowano: 20-12-2019, 10:26

Rozmowa z dr. Łukaszem Zaborowskim, ekspertem Instytutu Sobieskiego

dr. Łukasz Zaborowski, ekspert Instytutu Sobieskiego

Czy warto opracować nową strategię rozwoju Radomia w związku z powstaniem lotniska w tym mieście?

W ogóle warto opracować taką strategię, nawet bez związku z budową lotniska. Tym bardziej że od kilkudziesięciu lat nikt w sposób pogłębiony nie analizował perspektyw rozwoju Radomia. Mam tu na myśli nie tylko władze lokalne, ale i wyższego szczebla — regionalne i centralne. Rezultatem takiej sytuacji jest obecny stan społeczno-gospodarczy Radomia, wyraźnie kryzysowy. Budowa lotniska to dobra okazja do pracy nad strategią rozwoju tego miasta. Ostatnio władze miasta przekazały do konsultacji projekt takiego dokumentu. Szkoda, że kreśli on perspektywę stagnacji, a nie rozwoju. Radom jako miasto z ponad 200 tys. mieszkańców zasługuje na ambitniejsze zamierzenia.

Czy jest jeszcze czas na korektę?

Potrzebne jest wszechstronne uzupełnienie tego dokumentu, zarysowanie funkcji miasta i usług publicznych wyższego rzędu. Nowe lotnisko wzbogaci infrastrukturę komunikacyjną miasta. Natomiast warto też pomyśleć o infrastrukturze społecznej miasta — o kształtowaniu kadr, które przekują założenia i plany w rzeczywistość.

W co więc miasto powinno zainwestować, by za parę lat odpowiednio wykorzystać bliskość ruchliwego lotniska?

W minionych dekadach z przyczyn geograiczno-urbanistycznych Radom rozwijał się głównie na południe i na północ. Natomiast lotnisko położone jest po stronie wschodniej. Miastu potrzebne są dziś nowe koncepcje urbanistyczne na rozwój przestrzeni, potencjalnie dobrych terenów inwestycyjnych, zwłaszcza między lotniskiem a ścisłym centrum miasta. W Radomiu mamy do czynienia z unikatową sytuacją — ruchliwy port lotniczy powstaje relatywnie blisko śródmieścia, w odległości około 3 km. Dzierzków — dzielnica między terminalem a centrum miasta — jest zabudowany ekstensywnie. Składa się z terenów przemysłowych i poprzemysłowych oraz zabudowy jednorodzinnej i ogrodów działkowych. To teren interesujący pod względem inwestycyjnym i dogodne miejsce na budowę nowoczesnej, wielkomiejskiej dzielnicy z dużym udziałem funkcji biznesowej. Stworzenie koncepcji urbanistycznej dla tego terenu jest pilną koniecznością.

W jakim stopniu władze Radomia i regionu powinny uwzględnić proilowe potrzeby rynku pracy i postawić na specjalistyczne kierunki kształcenia branżowego i wyższego?

Szkolnictwo wyższe to część infrastruktury społecznej. Jej kształtowanie nie jest w zasadzie domeną miasta, a raczej władz centralnych. Pod tym względem Radom jest wyjątkowo zaniedbany. Jest największym samodzielnym miastem w Polsce, które posiada tylko jedną wyższą publiczną uczelnię. Co więcej, nie jest to nawet pełny klasyczny uniwersytet, lecz uniwersytet przymiotnikowy, czyli niepełny, kadłubowy. Ośrodek akademicki w Radomiu nie tylko wychodzi z niskiego pułapu rozwoju, ale w ostatnich dekadach doznał znaczących ubytków w kadrze akademickiej i społeczności studenckiej. Dlatego, sam z siebie, konkurując z większymi i lepiej rozwiniętymi ośrodkami, nie ma zdolności do przezwyciężenia zapaści. Istnieje potrzeba uruchomienia przez państwo programu rozwoju szkolnictwa wyższego w Radomiu. Bez twórczej warstwy społecznej trudno bowiem myśleć o sformułowaniu ambitnych planów rozwojowych i potem ich realizacji.

Czy w związku z rozpoczęciem w 2022 r. pracy radomskiego lotniska wzrośnie liczba pacjentów wymagających opieki medycznej?

Dla bezpieczeństwa obiektów, w których gromadzi się jednocześnie duża liczba ludzi — takim jest port lotniczy — należy brać pod uwagę względy zarządzania kryzysowego. Potrzebne jest odpowiednie zaplecze, m.in. w postaci szpitali. Tymczasem kilka lat temu uruchomiono na radomskiej uczelni kierunek lekarski, ale dalsze funkcjonowanie tego kierunku stoi pod znakiem zapytania, ponieważ w Radomiu brakuje szpitala klinicznego, w którym można kształcić studentów. Miasto jest dziś ogromnie niedoposażone pod względem dostępu do specjalistycznych usług medycznych. W związku z tym można traktować mieszkańców Radomia jako dyskryminowanych w tym zakresie, zwłaszcza w porównaniu z mieszkańcami Lublina czy Kielc.

W Kielcach, które wielkościowo są porównywalne do Radomia, funkcjonuje aż sześć szpitali, podczas gdy w Radomiu tylko dwa. Istnieje więc konieczność budowy szpitala klinicznego w tym mieście, by złagodzić obecne kontrasty, zapewnić odbudowę kadry lekarskiej dla obsługi mieszkańców miasta oraz regionu, ale też zwiększyć bezpieczeństwo medyczne dla ruchu pasażerskiego, który już w początkach działania nowego lotniska ma sięgnąć 3 mln pasażerów.

Jak pan ocenia możliwość inwestycji komplementarnych, np. w autonomiczny pojazd szynowy łączący terminal lotniska z centrum miasta, np. z placem Corazziego?

Dla obsługi ruchu z i do lotniska potrzebny jest sprawny środek transportu, który połączy stacje kolejowe z portem lotniczym i centrum miasta. Środkiem transportu publicznego zalecanym miastom wielkości Radomia (220 tys. mieszkańców) jest tramwaj klasyczny. Jednak warto tu być otwartym na innowacje. Wprowadzenie innowacyjnego środka transportu mogłoby stać się bodźcem promocyjno-wizerunkowym. Musi to być rozwiązanie funkcjonalne, ale reklama byłaby wartością dodaną. Zwłaszcza że ów środek transportu będzie dla setek tysięcy pasażerów jedynym kontaktem z Radomiem.

Czy w związku z uruchomieniem w 2022 r. portu lotniczego miasto powinno aspirować do roli lidera i inicjatora współpracy regionalnej?

Bez wątpienia tak. Dwa główne historyczne czynniki rozwoju Radomia to położenie na przecięciu ważnych szlaków komunikacyjnych północ — południe oraz wschód — zachód oraz pełnienie funkcji ważnego ośrodka władzy państwowej i administracji regionalnej. Ze względu na położenie Radom ma predyspozycje do roli ważnego ośrodka regionalnego. Przed dekadą prezydenci Skarżyska-Kamiennej, Starachowic i Ostrowca Świętokrzyskiego, czyli średniej wielkości miast odległych 4060 km od Radomia, wystąpili z postulatem budowy w Radomiu lotniska cywilnego. Dla całego regionu aglomeracji staropolskiej Radom jest bowiem świetną lokalizacją dla portu lotniczego. Dlatego po uruchomieniu tego lotniska w 2014 r. Targi Kielce, drugi co do wielkości obiekt targowy w Polsce, podpisały umowę o współpracy z radomskim lotniskiem. Teraz te ambicje zostaną spełnione.

Co pan sądzi o możliwościach uruchomienia w Radomiu turystycznych szlaków tematycznych: miejskiego, historycznego, kulturalnego czy kulinarnego i rozrywkowego?

Ważnym elementem wizji rozwoju miasta powinien być plan budowy miejscowej oferty turystycznej. Znaczną rolę mogą tu odegrać ruchy miejskie i społecznicy, na co wskazują dotychczasowe doświadczenia. Właśnie im zawdzięczamy spacery śladami radomskiego modernizmu czy unikatowy szlak przemysłowych symboli Radomia, na którym znajdziemy kilkanaście odlewów produkowanych w mieście różnego typu wyrobów przemysłowych, np. soiksy — słynne buty, pistolet VIS itd. Docelowo ma być ich znacznie więcej. Radom ma duży potencjał zbudowania różnorodnej oferty turystycznej, która zainteresuje turystę nie tylko krajowego, ale i zagranicznego.

Jakie przykłady wykorzystania przez miasto szansy, jaką jest powstanie lotniska, należałoby rozważyć z myślą o rozwoju Radomia?

Nowe lotnisko to szansa na wydobycie się miasta z dotychczasowej zapaści rozwojowej i budowanie infrastruktury wyższego rzędu — uczelni, szpitala klinicznego, hoteli itd. Jednak niełatwo znaleźć w Polsce dobre wzorce w tym zakresie. Natomiast rozwój infrastruktury drogowej, kolejowej, tramwajowej związany z lotniskiem będzie sprzyjał wielokierunkowemu rozwojowi miasta.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Materiał partnera

Polecane