Rafalska: 7 proc. bezrobocia na koniec roku

PAP
aktualizacja: 26-04-2017, 16:17

Na koniec roku bezrobocie wyniesie 7 proc. - powiedziała PAP minister rodziny i pracy Elżbieta Rafalska. Minister skomentowała w ten sposób środowe dane GUS, według których stopa bezrobocia w marcu wyniosła 8,1 proc. przy 8,5 proc. w lutym.

Zobacz więcej

Elżbieta Rafalska fot. Marek Wiśniewski

Rafalska podkreśliła, że dane okazały się lepsze do szacunków jej resortu, który przewidywał, że będzie to 8,2 proc.

"Bezrobocie na poziomie 8,1 proc. wobec 8,5 proc. w lutym to naprawdę znakomity rezultat, ponieważ marzec jest pierwszym miesiącem, w którym wskaźnik może poprawiać się w związku z pojawieniem się prac sezonowych" - podkreśliła Rafalska.

"Cieszy również spadająca liczba osób zarejestrowanych w urzędach pracy, która wynosi niewiele ponad 1 mln 324 tys. osób. To rekordowo niska liczba zarejestrowanych osób bezrobotnych" - podkreśliła. "Gdyby nie konieczność rejestrowania się ze względu na składkę na ubezpieczenie zdrowotne, ten stan byłby jeszcze mniejszy" - dodała minister.

Pozytywny jest też spadek bezrobocia w województwach o tradycyjnie najwyższych wskaźnikach bezrobocia - w woj. świętokrzyskim i zachodniopomorskim - podkreśliła.

Pytana przez PAP o prognozę stopy bezrobocia na koniec roku odpowiedziała: 7 procent.

"7 proc., a nawet pojawiają się lepsze prognozy. Wolimy być oszczędni - 7 proc. to i tak będzie bardzo niskie bezrobocie, niespotykane dotąd w Polsce" - powiedziała PAP Rafalska.

"Jak przychodziłam do resortu, to bezrobotnych było ponad półtora miliona, potem po raz pierwszy spadło poniżej tego progu, myślę, że w kolejnym miesiącu zejdziemy poniżej 1 mln 300 tys. bezrobotnych zarejestrowanych" - mówiła.

Rafalska zaznaczyła, że cieszy się, iż z bezrobocia wychodzą również osoby, które do tej pory nie odnajdywały się na rynku pracy. "Wskazuje na to liczba zarejestrowanych i zmiany w województwach o najwyższym bezrobociu w kraju" - stwierdziła.

"We wzroście zatrudnienia i spadku bezrobocia pomagają aktywne formy przeciwdziałania bezrobociu, które na początku roku jeszcze nie działały pełną parą. Oprócz tego, że jest koniunktura, rośnie PKB, pojawiają się nowe miejsca pracy, ciągle w powiatowych urzędach pracy jest też subsydiowane zatrudnienie, co pomaga poprawiać zarówno wskaźniki zatrudnienia osób młodych, jak i zmniejsza bezrobocie w grupie 50 plus" - powiedziała.

"Spadek bezrobocia to efekt dobrych danych gospodarczych - oczywiście jeżeli rośnie konsumpcja prywatna, jeżeli rosną usługi, wzrasta zapotrzebowanie, rośnie sprzedaż, to jest podstawa do tego, żeby powstawały nowe trwałe miejsca pracy" - podkreśliła. Jej zdaniem jest to w części również efektem programu "Rodzina 500 plus" i roli pieniędzy ze świadczeń, a nie dezaktywizacji kobiet, której obawiano się na początku funkcjonowania programu.

"Nie mówmy, że te dobre wyniki gospodarcze, to wszystko zasługa programu 500 plus. To duża liczba osób pracujących, mało bezrobotnych i duży wzrost wynagrodzeń - więcej pieniądza" - oceniła.

Stopa bezrobocia w marcu wyniosła 8,1 proc. wobec 8,5 proc. w lutym - poinformował w środę Główny Urząd Statystyczny. GUS podał, że liczba bezrobotnych w marcu zarejestrowanych w urzędach pracy wyniosła 1 mln 324,2 tys. wobec 1 mln 383,4 tys. osób przed miesiącem.

Premier Beata Szydło oceniła w środę, że dane GUS pokazują, iż polska gospodarka rozwija się dynamicznie. We wtorek rząd przyjął plan finansowy na lata 2017-20.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Polityka / Rafalska: 7 proc. bezrobocia na koniec roku