Rajd średniaków to nie przypadek

Maciej Zbiejcik
06-08-2009, 00:00

Mimo pokaźnych wzrostów

MWIG40 jest najlepszym indeksem wakacji. W czasie bessy był najbardziej przecenionym, teraz rośnie szybciej niż rynek. Zasłużenie

Mimo pokaźnych wzrostów

średnie spółki mogą jeszcze

zdrożeć — uważają

analitycy. Widzą to również

duzi inwestorzy.

Już dawno inwestorzy nie mieli tak udanych wakacji. Od początku lipca wszystkie podstawowe indeksy GPW wzrosły w tempie dwucyfrowym. Po raz ostatni w tym okresie taką dynamikę obserwowaliśmy w 2003 r.

W lipcu i na początku sierpnia hitem inwestycyjnym są średnie spółki. Od początku wakacji indeks mWIG40 grupujący takie walory zyskał już ponad 17 proc., zostawiając w tyle WIG, WIG20 oraz sWIG80. Siłę indeksów giełdowych średniaków było widać także wczoraj. Nawet mimo spadków indeksów blue chipów, wskaźnik mWIG40 piął się w górę. W ostatnich tygodniach liderami wzrostów w tym indeksie były banki. Analitycy zapewniają, że atrakcyjnych średnich spółek nie brakuje (patrz komentarze poniżej).

Powrót instytucji

Skąd bierze się fenomen giełdowych średniaków? To właśnie tym spółkom bessa dała się najmocniej we znaki. Od połowy 2007 r. do tegorocznych dołków z 17 lutego indeks mWIG40 spadł blisko 80 proc., co było zdecydowanie najgorszym wynikiem wśród wszystkich indeksów.

— Teraz, gdy na giełdzie mamy wzrosty, spółki te odrabiają straty szybciej — zaznacza Tomasz Manowiec, analityk BM BGŻ.

To niejedyny powód, który decyduje o dominacji indeksu średnich spółek. Zdaniem Macieja Bobrowskiego, dyrektora działu analiz Beskidzkiego Domu Maklerskiego, indeks mWIG40 grupuje bardzo ciekawe spółki. Im szybciej rośnie, tym szybciej przybywa inwestorów zainteresowanych tymi spółkami.

— Po dłuższej przerwie duzi inwestorzy instytucjonalni nie od razu wrócili na rynek średnich spółek. Wchodzą tam dopiero teraz. Szczególnie widać to wśród funduszy inwestycyjnych. Coraz więcej zagranicznych funduszy zaczyna interesować się mniejszymi spółkami. To może świadczyć o powrocie zaufania do naszego rynku i naszej gospodarki. Należy oczekiwać, że jeśli na świecie akcje będą nadal drożały, to coraz więcej inwestorów będzie interesowało się małymi i średnimi spółkami z Polski. Jeżeli akcje zaczną spadać, to inwestorzy mogą szybko zniknąć — uważa Piotr Sieradzan, członek zarządu Pocztylion-Arka PTE.

Typów nie brakuje

Analitycy są zdania, że jeśli na giełdzie nadal będzie dominował popyt to mniejsze spółki powinny zachowywać się dużo lepiej niż blue chipy. Na najbliższych sesjach trzeba jednak spodziewać się korekty mWIG40.

— Indeks znajduje się w dość silnej strefie oporu, wynikającej zarówno z górnego ograniczenia kanału wzrostowego, jak i oporu wynikającego z relacji pomiędzy długościami fal wzrostowych. Generalnie, w okolicy 2100 pkt, należy liczyć się z możliwością nasilenia się podaży. W dłuższej perspektywie (kilka tygodni) potencjał wzrostowy prawdopodobnie nie jest jeszcze wyczerpany. Na razie jednak, w perspektywie najbliższych sesji, należałoby się liczyć z korektą do 1952 pkt lub też w bardziej niekorzystnych założeniach do 1910 pkt — uważa Tomasz Jerzyk, analityk DM BZ WBK.

Zdaniem specjalisty DM BZ WBK, po korekcie zwyżka powinna być kontynuowana do nowych maksimów z potencjalnym celem przy 2322 pkt lub też przy 2558 pkt. To oznaczałoby zwyżkę nawet o ponad 20 proc., licząc od dziś.

W ostatnich tygodniach lokomotywami mWIG40 były banki, na czele z Millennium i Bankiem BPH, które od początku lipca dały zarobić już około 50 proc. Przepytani przez nas eksperci nadal cenią banki. Ich zdaniem, warto też zwrócić uwagę na Amrest, Ciech, Mostostal Warszawa, Multimedia Polska, Kęty, PEP, Polnord oraz Trakcję Polską.

Analitycy typują ciekawe średnie spółki

Maciej Bobrowski: Amrest, Kęty, Trakcja Polska, Multimedia, Ciech

Maciej Bobrowski

analityk Beskidzkiego Domu Maklerskiego

Indeks mWIG40 grupuje ciekawe spółki. Dlatego nie dziwi mnie, że jest to obecnie najlepiej zachowujący się wskaźnik na rynku. Wyróżniłbym Amrest, Kęty, Trakcję Polską, Multimedia Polska oraz Ciech. Interesująco wyglądają też banki. Jakość spółek wchodzących w skład mWIG40 jest dobra. Jeśli dojdzie do ożywienia gospodarczego, to ich wyniki się poprawią.

Warto jednak pamiętać, że wiele średnich spółek ma za sobą pokaźne wzrosty, co zwiększa chęć inwestorów do realizacji zysków. Najbliższy opór dla indeksu to 2220 pkt. Tu może się uaktywnić podaż akcji.

Tomasz Manowiec: Trakcja Polska, Mostostal Warszawa, PEP

Tomasz Manowiec

analityk BM BGŻ

W czasie bessy zbyt mocno przeceniono wiele średnich spółek. Teraz, gdy na giełdzie mamy wzrosty, spółki te odbijają szybciej. Nie można jednak powiedzieć, że mWIG40 jest już przewartościowany. Jeśli optymizm na rynku się utrzyma, to średnie spółki będą nadal chętnie kupowane.

Spośród przedstawicieli mWIG40 atrakcyjnie wyglądają notowania Trakcji Polskiej, Mostostalu Warszawa oraz PEP. Dopóki nie pogorszy się koniunktura na rynku, małe i średnie spółki mogą zachowywać się lepiej niż duże z indeksu WIG20.

Mirosław Saj: Bank Millennium, Polnord

Mirosław Saj

analityk BM DnB Nord

Wzrosty indeksu średnich spółek są napędzane oczekiwaniami na polepszenie koniunktury gospodarczej. W poszukiwaniu liderów inwestorzy przypominają sobie o mniejszych spółkach. Wiele takich firm ma duży potencjał, więc widzę sporą szansę na dalszy wzrost indeksu mWIG40. Widoczny jest transfer kapitału przez polskich inwestorów z akcji większych spółek do mniejszych.

Sądzę, że indeks średnich spółek powinien zachowywać się lepiej niż indeks blue chipów. Wśród przedstawicieli mWIG40 jest kilka spółek, które podobają mi się szczególnie. Ich kursy mogą mieć jeszcze spory potencjał do wzrostów. Wśród nich są bank Millennium oraz Polnord.

Maciej Zbiejcik

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Maciej Zbiejcik

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Rajd średniaków to nie przypadek