Rakiety liczą na kosmiczną wycenę

aktualizacja: 20-07-2017, 14:31

Na sprzedaż wystawiono jeden z najcenniejszych klubów NBA. Szykuje się sportowy rekord.

James Harden ma 28 lat, imponującą brodę i zabójcze wejście pod kosz. Niedawno przedłużył kontrakt do 2023 r., co zagwarantowało mu rekordowe 228 mln USD pensji w ciągu sześciu lat. Jest też wabikiem dla potencjalnych nabywców Houston Rockets, zapewniającym co najmniej pół dekady walki o najwyższe cele.

Wyświetl galerię [1/2]

BEZCENNY BRODACZ: James Harden za grę w koszykówkę w ciągu najbliższych sześciu lat zarobi ponad 200 mln USD, nie licząc kontraktów reklamowych. Właściciel Houston Rockets, których zawodnikiem jest brodata supergwiazda, na sprzedaży drużyny może zarobić nawet dziesięć razy więcej. Fot.John Mabanglo-USA TODAY-Forum

Kupcy ustawiają się właśnie w kolejce do Lesliego Alexandra, właściciela drużyny, który po ponad dwóch dekadach postanowił ją sprzedać. Alexander kupił klub z Houston w 1993 r. za 85 mln USD. Drużyna, której liderem był Hakeem Olajuwon, zdobyła wtedy od razu — pod nieobecność Michaela Jordana — dwa tytuły mistrzowskie.

Tego osiągnięcia nie udało się później powtórzyć, ale Rockets ma teraz w składzie jednego z najlepszych zawodników w lidze w osobie Jamesa Hardena, a w ostatnich tygodniach podpisali kontrakt z Chrisem Paulem, czołowym rozgrywającym NBA. Nawet bez sukcesów na boisku Rockets może być dobrym interesem dla potencjalnego kupującego. W ubiegłym roku NBA sprzedała prawa do transmisji na dziewięć lat za rekordowe 2,66 mld USD za sezon, co znacznie podbiło wycenę wszystkich drużyn w lidze. Rockets ma dodatkowe atuty w postaci dużej aglomeracji Houston, a także bardzo dużej popularności na rynku chińskim, którą zawdzięcza centrowi Yao Mingowi, grającemu w drużynie w latach 2002-11.

Według serwisu ESPN, przejęciem Rockets mogą być zainteresowani właśnie chińscy inwestorzy, wydający coraz więcej na sport — i to za ich sprawą wartość transakcji może zostać wywindowana do rekordowego poziomu. Na razie jedynym zagranicznym właścicielem klubu NBA jest rosyjski miliarder Michaił Prochorow, który kupił drużynę Brooklyn Nets.

„Forbes” niedawno szacował wartość Houston Rockets na 1,65 mld USD, czyli o 10 proc. więcej niż rok wcześniej. To około 6 mld zł, czyli — nie uwzględniając inflacji — prawie dwadzieścia razy więcej, niż Leslie Alexander zapłacił za klub 24 lata temu. Z taką wyceną na polskiej giełdzie drużyna z Teksasu plasowałaby się między Tauronem a Eurocashem. Do tej pory największą transakcją w historii ligi było przejęcie Los Angeles Clippers w 2014 r. Steve Ballmer, współzałożyciel Microsoftu, zapłacił za „tę drugą” drużynę z Miasta Aniołów, pod względem tytułów i popularności znacznie ustępującą Lakers, aż 2 mld USD.

Taką samą cenę zapłacono w 2012 r. za baseballową drużynę Los Angeles Dodgers. W piłce nożnej największą transakcją było kupno Manchesteru United przez rodzinę Glazerów za około 1,5 mld USD. Ostatnią drużyną NBA, która zmieniła właściciela, była Atlanta Hawks — w 2015 r. zapłacono za nią, uwzględniając dług, 850 mln USD.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Zatoński

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Rakiety liczą na kosmiczną wycenę