Raporty roczne zbyt mało mówią o planach spółek

Tadeusz Stasiuk
03-08-2001, 00:00

Raporty roczne zbyt mało mówią o planach spółek

Andrzej Dorosz, prezes TFI Skarbiec, uważa raporty roczne za dodatkowe źródło informacji o spółkch. Podkreśla, że na razie jednak najwięcej cennych wiadomości można wynieść ze spotkań z członkami kadry zarządzającej. Twórcom sprawozdań zaleca, by w swoich podsumowaniach poświęcili więcej miejsca planom na przyszłość.

„Puls Biznesu”: Czym dla TFI jest raport roczny?

Andrzej Dorosz: To pytanie należy rozpatrywać w dwóch aspektach: możemy mówić o raportach rocznych publikowanych przez TFI oraz raportach rocznych wykorzystywanych przez zarządzających funduszami w TFI.

Jeśli chodzi o raporty towarzystwa, to – zgodnie z ustawą o funduszach inwestycyjnych — mamy obowiązek dwa razy w roku publikować zaudytowane sprawozdania finansowe poszczególnych funduszy. Zawierają one szczegółowe informacje dotyczące składów portfeli poszczególnych funduszy, bilans i rachunek wyników, informacje o aktywach, a także wiele innych szczegółowych danych. Każdy inwestor ma zatem możliwość dokładnego poznania poszczególnych funduszy od wewnątrz.

Drugi rodzaj — to raporty roczne spółek publicznych, wykorzystywane przez zarządzających poszczególnymi funduszami w procesie podejmowania decyzji inwestycyjnych. Raport roczny jest jednym z ważniejszych źródeł wiedzy o spółce (pozostałe to m.in. analizy makroekonomiczne, branżowe, spotkania z zarządami spó-łek, raporty bieżące przesyłane do KPWiG). Należy tu jednak rozróżnić raporty roczne, jakie spółki zobowiązane są sporządzać i przekazywać do KPWiG, i raporty roczne w formie drukowanej, które firmy udostępniają inwestorom. Te pierwsze sporządzane są ściśle według odpowiednich przepisów i muszą zawierać określone informacje. Zawartość tych drugich może się znacznie różnić zakresem informacji od tego, co przekazane zostało do KPWiG. Na przykład, w raporcie rocznym przedstawianym komisji znajduje się tzw. informacja dodatkowa, która szczegółowo omawia poszczególne pozycje sprawozdania finansowego, a także zawiera dodatkowe wyjaśnienia. W tradycyjnym, drukowanym raporcie rocznym, rzadko kiedy można spotkać noty do bilansu czy rachunku wyników, czy też informację dodatkową. W części finansowej z reguły znajdują się tylko bilans, rachunek wyników i sprawozdanie z przepływów pieniężnych. W pracy departamentu inwestycyjnego Skarbca podstawowe znaczenie ma oczywiście raport roczny przesyłany do KPWiG, gdyż to właśnie on zawiera najbardziej szczegółowe informacje. Z kolei typowy, drukowany raport roczny wykorzystywany jest jako pomocnicze źródło informacji.

„PB”: Jakie wnioski inwestycyjne można wyciągnąć z analizy raportu rocznego, szczególnie w kontekście TFI?

A.D.: Poza informacjami dotyczącymi sytuacji finansowej spółki, z raportu rocznego można uzyskać wiele innych informacji. Można np. zapoznać się z wyjaśnieniami zarządu, dotyczącymi osiągniętych wyników finansowych, dowiedzieć się o zrealizowanych projektach inwestycyjnych, o tempie wdrażania nowych produktów, o planach na przyszłość. Można też uzyskać wiedzę o transakcjach na akcjach danej spółki, dokonywanych przez osoby powiązane ze spółką (zarząd, członkowie rady nadzorczej, współmałżonkowie), co z kolei może być wyznacznikiem tego, jak management ocenia perspektywy firmy i najbliższą przyszłość. Dodać jednak należy, że wiele informacji jakościowych związanych ze spółką można wynieść ze spotkań z członkami kadry zarządzającej. Można wtedy nie tylko uzyskać komentarze dotyczące bieżącej i przyszłej sytuacji spółki, ale również poznać sposób myślenia zarządu, jego kwalifikacje, znajomość najnowszych rozwiązań technologicznych czy tez instrumentów finansowych.

„PB”: Jak oceniają Państwo poziom raportów polskich spó- łek giełdowych, czy są branże które szczególnie dobrze je przygotowują?

A.D.: Raportom daleko jeszcze do ideału. Spółki prezentują w nich tylko to, co nakazuje im prawo, do minimum ograniczając podawanie informacji dodatkowych. Oczywiście zasłaniają się tajemnicą handlową i niechęcią odsłaniania przed konkurentami, jednakże z pewnością istnieje wiele informacji, których podanie nie ograniczyłoby pozycji spółki względem konkurencji. Jeśli chodzi o podział branżowy — tutaj raczej nie można wskazać branż, które radzą sobie lepiej czy gorzej. W tym wypadku podział można byłoby poprowadzić na linii duże spółki — małe spółki, dodając, że duże spółki radzą sobie nieco lepiej, co jest wynikiem nie tyle ich podejścia do sprawy, ile zaangażowanych środków i ponoszonych kosztów (stać je na zatrudnianie większej liczby księgowych czy biegłych rewidentów z renomowanych światowych firm). Nie jest to jednak regułą — są spółki małe, które radzą sobie równie dobrze, a często znacznie lepiej od dużych.

„PB”: Jakich informacji brakuje, a jakich jest zdecydowanie za dużo w raportach rocznych?

A.D.: Można powiedzieć, że nie ma czegoś takiego jak za dużo informacji. Mogą być informacje mało istotne, ale to już od indywidualnej oceny inwestora zależy, czy ma ona znaczenie czy nie. Z kolei jeśli chodzi o niedostatki, to zbyt mało jest informacji na temat planów i ocen dotyczących rozwoju branż oraz ich perspektyw na przyszłość. Nie muszę dodawać, że tego typu informacje mają fundamentalne znaczenie dla oceny atrakcyjności inwestycyjnej firmy.

„PB”: Jak, Państwa zdaniem, spółka może budować swój wizerunek za pomocą raportu rocznego?

A.D.: Raport roczny jest niewątpliwie jednym z elementów kształtowania wizerunku każdej spółki. Nie chodzi jednak wyłącznie o jego wygląd zewnętrzny — chociaż i to jest ważne — wiele firm, np. banki, bardzo dba o wręcz artystyczny wygląd swoich sprawozdań. Mam na myśli raczej zawartość merytoryczną, a także sposób prezentacji danych. Spółka, która obszernie informuje o swoich poczynaniach i planach, nie ma nic do ukrycia — będzie na pewno lepiej postrzegana przez inwestorów i akcjonariuszy niż spółka, która notorycznie stara się powiedzieć jak najmniej.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Tadeusz Stasiuk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Raporty roczne zbyt mało mówią o planach spółek