Raz, dwa, trzy: Marek Koźmiński-Dworzec na celowniku

RAF
26-10-2007, 00:00

„Puls Biznesu”: Dworzec w Katowicach? Po co to piłkarzowi?

Marek Koźmiński, były reprezentant Polski, dziś prezes Eurostar Real Estate: Ale ja przecież już nie jestem piłkarzem. Lektury prasy nie zaczynam od „Przeglądu Sportowego”, tylko od „Pulsu Biznesu” (śmiech). A na starym katowickim dworcu zamierzamy zrobić dobry interes, po prostu. W okresie międzywojennym te okolice należały w mieście do najbardziej reprezentacyjnych

— chcemy do tego wrócić, tworząc zamknięty dla samochodowego ruchu mały rynek, galerię handlową, może i biurowiec.

45,5 mln zł to dużo za stary dworzec?

Tak wyceniła go kolej. Szacujemy, że na komercyjną adaptację kompleksu wydamy ponad 100 mln zł.

Mówi pan jak wytrawny biznesmen… „Na komercyjną adaptację”?

Pan się dziwi? Mam doświadczenie w inwestowaniu. Pierwszą kamienicę w Krakowie kupiłem w 1992 r. Teraz mam 25 proc. udziałów, prezesuję spółce, która, prócz dworca, realizuje projekty na 2300 mieszkań w Krakowie, 2000 w Katowicach i 1800 we Wrocławiu. Jestem biznesmenem czy nie?

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: RAF

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Nieruchomości / Raz, dwa, trzy: Marek Koźmiński-Dworzec na celowniku