RBP: Prezes EBC wsparł euro

Zespół Analiz Ekonomicznych Raiffeisen Bank Polska
29-03-2011, 09:21

Kurs euro rozpoczął bieżący tydzień od  ponownego, tym razem udanego testowania psychologicznej bariery 4,0 zł. Przez większą część dnia para pozostawała w rejonie tej bariery, ostatecznie kończąc notowania nieco ponad poziomem 3,99 zł.

Nieudany powrót ponad 4,00 zł potwierdza naszym zdaniem szansę na stopniowy spadek w okolice 200-sesyjnej średniej ruchomej (3,9750). Notowania złotego w ostatnich godzinach sesji wsparła kolejna jastrzębia wypowiedź członka RPP A. Glapińskiego. Na rynku wciąż utrzymuje się niepewność odnośnie tego, czy Rada podniesie w przyszłym tygodniu stopy, dlatego też polska waluta pozostaje wrażliwa na słowa członków Rady.

Na eurodolarze poniedziałkowe notowania rozpoczynały się poniżej 1,41. W dalszej części sesji wspólną walutę wsparła wypowiedź prezesa EBC. J.C. Trichet ponownie wskazał na ryzyka inflacyjne w strefie euro, czym potwierdził duże prawdopodobieństwo podwyżki stóp na kwietniowym posiedzeniu Europejskiego Banku Centralnego. Po jego wypowiedzi eurodolar wzrósł docierając ponad 1,41. Oczekiwania na zacieśnienie polityki pieniężnej w Eurolandzie w najbliższych dniach powinny hamować próby rozpoczęcia głębszej korekty spadkowej w notowaniach EURUSD (sygnał do niej dałoby zejście pod 3-miesięczną linię trendu wzrostowego, która obecnie znajduje się w pobliżu 1,40).

Pierwsza sesja bieżącego tygodnia pokazała niezdecydowanie inwestorów. Większość indeksów dzienne maksima zanotowała jeszcze przed południem,  opadając następnie w okolice poziomów piątkowych zamknięć. Dalszy przebieg sesji nie przyniósł większych zmian w rozgrywce popytu i podaży.

Ożywienia nie przyniosły nieliczne wczorajsze publikacje z gospodarki, które w większości nie odbiegały od prognoz. Drastycznej zmianie nie uległo również samo otoczenie geopolityczne, a sam fakt zamieszek na Bliskim Wschodzie wydaje się być już zdyskontowany przez inwestorów.

Warszawski indeks największych spółek jedynie w pierwszej godzinie notowań powrócił do poziomu 2800 pkt., następnie inicjatywę przejęły giełdowe byki doprowadzając WIG20 do  konsolidacji w okolicach 2820pkt. Ostatecznie na zamknięciu sesji indeks zyskiwał 0,5 proc. i znajdował się na poziomie 2828 pkt. Faktem zmniejszającym wiarygodność owego wybicia jest na pewno dość niski obrót obserwowany na giełdzie. Zauważyć można, iż kolejne maksima notowane przez indeks nie podziałały jeszcze na wyobraźnię inwestorów zachęcając ich do masowych zakupów.

Za oceanem przez większą część notowań przewaga znajdowała się po stronie popytu, jednak owego stanu nie dało się utrzymać do końca, wynikiem tego na zamknięciu indeks S&P500 tracił 0,3 proc. Odwrotnie sytuacja przedstawiała się we wtorek Japonii, gdzie NIKKEI225 przez cały dzień znajdował się poniżej poniedziałkowego zamknięcia, żeby w końcówce dotrzeć do okolic owego poziomu. W odróżnieniu od giełdy amerykańskiej w Tokio wzrosty były chwilowe, a indeks zakończył dzień stratą.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Zespół Analiz Ekonomicznych Raiffeisen Bank Polska

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Waluty / RBP: Prezes EBC wsparł euro