Reaktywacja prawie gotowa

Marcin Goralewski
opublikowano: 28-03-2006, 00:00

Swarzędz zapełnia magazyny meblami. Po co? Zarząd chce rozpocząć sprzedaż detaliczną wraz z kampanią reklamową za dwa miesiące.

Inwestorzy giełdowi i akcjonariusze Swarzędza, notowanej na giełdzie spółki meblowej, która powoli wychodzi z finansowych i operacyjnych tarapatów, muszą uzbroić się w cierpliwość. Na efekty realizowanego przez zarząd planu naprawczego trzeba jeszcze poczekać. Pod koniec stycznia oddłużony przez ubiegłoroczną emisję akcji Swarzędz rozpoczął produkcję mebli.

— Poza eksportem meble trafiają do magazynów. Przygotowujemy się bowiem do uruchomienia sprzedaży detalicznej mniej więcej w jednym czasie. Nasze produkty od końca maja będą dostępne w 23 punktach — mówi Włodzimierz Ehrenhalt, prezes Swarzędza.

Wartość wyprodukowanych mebli wynosi kilka milionów złotych. Spółka pracuje nad nowym wzornictwem. Pieniądze nie są największym problemem. Po ubiegłorocznej emisji akcji zostało jeszcze około 10 mln zł, a do sprzedaży są także nieruchomości wartości kilku milionów złotych. Kołem zamachowym ma być reklama.

— Jesteśmy zadowoleni z efektów współpracy z poznańską drużyną siatkarską. Swarzędz Meble AZS przyniósł nam sporo rozgłosu. Planujemy też ogólnopolską kampanię reklamową. Ruszy, gdy sklepy rozpoczną sprzedaż — dodaje Włodzimierz Ehrenhalt.

Kampania marketingowa pochłonie do 1 mln zł. Zarząd nie chce prognozować jej efektów. Dziś wiadomo, że kończący się pierwszy kwartał nie zachwyci inwestorów. Przychody ze sprzedaży prawdopodobnie będą śladowe, choć spółka może wykazać zyski. To efekt restrukturyzacji finansowej. Sieć detaliczna ma funkcjonować najpóźniej od końca maja, co oznacza, że wyniki finansowe spółki mogą poprawić się dopiero pod koniec drugiego kwartału, w którym zarząd już liczy na zysk operacyjny.

— To będą chwile prawdy. W drugim półroczu rynek odpowie, czy strategia ma ręce i nogi — mówi Włodzimierz Ehrenhalt.

W ciągu ostatnich sesji akcje Swarzędza wyceniane są na nieco ponad 90 groszy za sztukę, czyli tyle, ile kosztowały na początku roku.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Goralewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu