Rebus i film w sieci to nie tylko rozrywka

Joanna Inorowicz
27-02-2006, 00:00

Komputer w firmie coraz częściej staje się podręcznikiem. Wystarczy zainstalować na nim program e-learningowy.

E-learning to forma kształcenia na odległość, wykorzystująca technologie multimedialne i internetowe.

— W szkoleniach prowadzonych tą metodą materiał szkoleniowy jest przygotowany w formie elektronicznego kursu, zawierającego elementy interaktywne i multimedialne — wyjaśnia Grzegorz Brzostowski, konsultant ds. e-learningu z firmy Young Digital Poland.

Metoda ta jest najbardziej przydatna w firmach o rozproszonej strukturze i dużej liczbie uczestników zajęć.

Sprawdzanie i uzupełnianie

Zastosowanie e-learningu pozwala na harmonijne włączenie polityki szkoleniowej firmy w codzienne obowiązki pracowników.

— Inaczej mówiąc, osoba podnosząca kwalifikacje szkoli się w wybranym przez nią czasie i miejscu — mówi Łukasz Szymula z krakowskiej firmy WebService, zajmującej się m.in. tworzeniem programów e-learningowych.

Wdrożony program ułatwia również pracę osobom nadzorującym rozwój kadr — dzięki platformie e-learningowej mają wgląd w przebieg szkolenia każdego uczestnika.

— Szkolenie może być ponadto uzupełnianie i wspomagane przez nadzorujące je osoby, które dostarczą dodatkowe materiały, sprawdzą ćwiczenia otwarte, czy wymienią uwagi pocztą elektroniczną lub na wspólnym forum — tłumaczy Grzegorz Brzostowski.

Wiele firm łączy e-learning z tradycyjnymi szkoleniami.

— E-learning może być wstępem do kursu — pracownicy zyskują w ten sposób podstawową wiedzę, którą później wykorzystują w trakcie warsztatów. Może być też odwrotnie — zaczynamy od warsztatów, a pogłębiamy i utrwalamy wiedzę za pomocą programów interaktywnych — mówi Monika Pujszo z firmy szkoleniowej ProFirma.

Angielski i BHP

Multimedialne szkolenia mogą dotyczyć większości zagadnień poruszanych na tradycyjnych kursach, z wyjątkiem nabywania praktycznych umiejętności manualnych.

— Mogą to być szkolenia na przykład z komunikacji międzyludzkiej, obsługi programów komputerowych, BHP czy ISO i językowe. Forma e-learningu jest dogodna do przekazywania treści, które w trakcie tradycyjnego szkolenia mogłyby być trudne do zapamiętania — wyjaśnia Łukasz Szymula z WebService.

W trakcie kursu pojawiają się zarówno elementy interaktywne, jak gry i rebusy, które pomagają w łatwiejszym przyswojeniu treści. Łatwo również sprawdzić poziom nabytej wiedzy dzięki wypełnieniu testu. E-learning wymaga również od uczącego się samodyscypliny i uczciwości, np. przy udzielaniu odpowiedzi w teście końcowym. Nie można bowiem skontrolować, czy pracuje samodzielnie.

Mogą i mniejsze

Szefowie firmy zainteresowanej e-learningiem muszą sobie odpowiedzieć na wiele pytań: czego chcą nauczyć pracowników, czy wiedza ta nadaje się na model e-learningowy, jak dobrać grupę pracowników, by poziom ich percepcji i kompetencji pozwalał na zastosowanie tego samego kursu, jaki sprzęt komputerowy i zaplecze techniczne ma firma, jaką kwotę chce przeznaczyć na szkolenia.

— Należy również opracować scenariusz szkolenia, pamiętając, że jego długość musi być ograniczona zdolnością do koncentracji uwagi przez określony czas, który wynosi optymalnie 45 minut — zwraca uwagę Łukasz Szymula.

Ponieważ koszt rozwiązań e-learningowych jest wciąż dość wysoki, ich wdrożenie opłaca się głównie firmom zatrudniających minimum kilkuset pracowników.

— Wielu dostawców oferuje jednak dzierżawę programów, a więc niższe koszty, co może być bardzo atrakcyjne dla mniejszych firm — uważa Grzegorz Brzostowski z YDP.

Firmy mają wybór między kursami gotowymi a robionymi na zamówienie. Te drugie, choć droższe, pozwalają dostosować treść i formę do potrzeb szkoleniowych i zaplecza technologicznego firmy.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Joanna Inorowicz

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Kariera / / Rebus i film w sieci to nie tylko rozrywka