Redan mierzy wysoko

Katarzyna Sadowska
opublikowano: 21-01-2010, 00:00

W dwa lata spółka chce niemal podwoić liczbę sklepów, szczególnie w segmencie dyskontowym.

W dwa lata spółka chce niemal podwoić liczbę sklepów, szczególnie w segmencie dyskontowym.

Niewielkim wzrostem kursu zareagował wczoraj rynek na długo zapowiadaną strategię rozwoju odzieżowej grupy. Cele finansowe zakładają, że ten rok Redan zakończy zyskiem netto na poziomie 5,8 mln zł przy 334 mln zł przychodów. W 2012 r. ma to już być odpowiednio 37,5 mln zł i 642 mln zł.

— Zakładamy, że popyt się odbije i w 2011 raz 2012 r. w sklepach porównywalnych notować będziemy kilkuprocentowe wzrosty sprzedaży — tłumaczy Piotr Kulawiński, prezes Redanu.

2010 r. będzie jeszcze rokiem stabilizacji, ale pod jego koniec spodziewane są już sygnały wzrostu popytu.

Redan postawił w nowej strategii na mocną rozbudowę grupy. Rozwój ilościowy dotyczy szczególnie sieci dyskontowej Textilmarket.

— Stawiamy na szybki rozwój tej sieci, bo to sprawdzony koncept biznesowy o nadal bardzo dużym potencjale wzrostu — tłumaczy Bogusz Kruszyński, wiceprezes Redanu.

Co prawda w tym segmencie marże są niższe, ale wiceprezes dodaje, że tylko jeden sklep z sieci Textilmarket nie zarobił w ubiegłym roku.

Na koniec 2009 r. sieć Textilmarket liczyła 157 punktów. Na koniec 2012 r. ma ich być 346. Aby ją tak rozwinąć, Redan będzie musiał wydać 30,7 mln zł. Natomiast wyższy segment rynkowy, obejmujący marki Top Secret i Troll, będzie wymagał w najbliższych latach 36,7 mln zł nakładów inwestycyjnych. Liczba sklepów wzrośnie z 206 do 268.

Spółka chce też wspierać sprzedaż w internecie — spodziewa się, że w 2012 r. przyniesie około 9 proc. przychodów ze sprzedaży marek Troll i Top Secret. W ciągu 5-6 lat może nawet 50 proc.

Kapitału na nowe inwestycje Redan nie zamierza pozyskiwać z emisji akcji.

— Na koniec roku mieliśmy na rachunkach około 24 mln zł. Nasze zadłużenie jest na poziomie jednomiesięcznych przychodów, więc nie ma problemu ze zwiększeniem limitów kredytowych, jeśli będzie potrzeba — mówi wiceprezes.

Katarzyna Sadowska

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Sadowska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane