Redan nieustannie marzy o zyskach

ZK
opublikowano: 11-02-2008, 00:00

Jeden z biznesplanów Redanu na ten rok mówi o zysku. Czy jest realny? Trudno określić — przyznaje dyrektor finansowy.

Jeden z biznesplanów Redanu na ten rok mówi o zysku. Czy jest realny? Trudno określić — przyznaje dyrektor finansowy.

Ten rok rozpoczął się dla grupy Redanu, łódzkiego projektanta i sprzedawcy odzieży, lepiej od poprzedniego.

— Styczeń i początek lutego są udane, ale to nie znaczy, że jesteśmy zadowoleni z osiągniętych wyników — mówi Bogusz Kruszyński, wiceprezes firmy odpowiedzialny za sprawy finansowe.

Sugeruje, że początek roku wypadł na minusie, choć mniejszym niż dwanaście miesięcy temu. Pierwszy kwartał 2007 r. Redan zakończył ze stratą przekraczającą 5 mln zł. Spółka znana z takich marek, jak: Top Secret, Textile Market i Troll, zresztą od dawna nie rozpieszcza akcjonariuszy. W ciągu trzech ostatnich lat jej łączną stratę można szacować na 25-30 mln zł. Ale jest światełko w tunelu. Biznesplan na 2008 r. zakłada, że Redan w skali całego roku może w końcu wyjść na plus.

— To jeden ze scenariuszy brany przez nas pod uwagę — uzupełnia Bogusz Kru- szyński.

Jaka jest szansa na zrealizowanie pozytywnej wersji?

— Na razie trudno określić — przyznaje szef od finansów.

Podkreśla jednak, że aby pojawiły się zyski w skali roku, potrzebny jest wzrost sprzedaży. Ale nie poprzez otwieranie nowych sklepów, lecz w placówkach już funkcjonujących.

Żeby pozyskać gotówkę na rozwój, Redan już dwa miesiące temu wystawił na sprzedaż swoją siedzibę, którą po transakcji chce wynajmować.

— Jest spore zainteresowanie, negocjujemy, ale żadnych wiążących porozumień jeszcze nie ma — precyzuje Bogusz Kruszyński.

Redan chciał w ten sposób uzyskać 14 mln zł i podobno rozmowy są prowadzone na temat takiej kwoty. Odzieżowa grupa przymierza się też do emisji nowych akcji w ramach kapitału docelowego. Pierwotnie mówiono o wiośnie.

— Prospekt jest w znacznej części gotowy, ale w obecnej sytuacji na giełdzie nie jest łatwo sprzedać akcje. Dlatego na razie nie robimy kolejnych kroków w tym kierunku — przyznaje Bogusz Kruszyński.

Redan nie ma problemów z regulowaniem bieżących płatności, chciałby jednak zainwestować w rozwój.

— W naszej mocno konkurencyjnej branży kto stoi w miejscu, ten się cofa — nie ukrywa przedstawiciel firmy.

Kilka miesięcy temu zarząd zakładał na ten rok inwestycje za 40 mln zł, plany mogą być jednak ograniczone.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: ZK

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy