Referendum pomoże, politycy mogą zaszkodzić

Marek Knitter
03-06-2003, 00:00

Referendum unijne wpłynie na umocnienie się złotego. Pod koniec miesiąca większość ekonomistów spodziewa się jednak korekty. Na rynek walutowy negatywnie mogą wpłynąć ewentualne zawirowania polityczne.

Nikt z ekonomistów nie ma wątpliwości, że weekendowe referendum w sprawie członkostwa Polski w Unii Europejskiej umocni złotego.

Nie wiadomo jednak, jak bardzo spodziewane zmiany w świecie polityki mogą wpłynąć na dalszą wycenę polskiej waluty. Tu nie ma wśród analityków konsensusu.

Problemem pozostaje także rozwój sytuacji na świecie — nikt nie zna odpowiedzi na pytanie, czy euro znów zaskoczy analityków swoją siłą.

Ubiegły miesiąc zaskoczył analityków przede wszystkim silnym umocnieniem się euro w stosunku do dolara. Większość ekonomistów, biorących udział w naszej ankiecie, nie doceniła możliwości europejskiej waluty. Na zamknięciu rynku 30 maja za dolara płacono 3,724 zł, a za euro 4,3869 zł. Żaden z ankietowanych przez nas specjalistów nie przewidział miesiąc wcześniej takich cen walut.

Najlepiej kursy obu walut w maju prognozował Marcin Mrowiec, analityk BPH PBK.

— Generalnie zakładamy, iż fala osłabienia dolara względem euro i innych walut ma się ku końcowi i na przestrzeni miesiąca dolar zyska. Prognozujemy, że pod koniec czerwca kurs EUR/USD wyniesie 1,1430 wobec 1,1680 obecnie — szacuje Marcin Mrowiec.

W tym miesiącu czekają nas dwa istotne wydarzenia, które znajdą swoje odbicie na rynku walutowym. Pierwsze z nich to referendum unijne, które — w zgodnej opinii analityków — będzie powodować umocnienie złotego.

— Nawet jeśli coś nie wyjdzie podczas referendum, nie spowoduje to większego zamieszania na rynkach. Gracze zdają sobie sprawę, że w tej sytuacji to parlament podejmie właściwą decyzję — mówi Piotr Bielski, analityk BZ WBK.

Należy jednak wziąć pod uwagę, że w związku z referendum na rynek walutowy wpłynął także kapitał spekulacyjny.

— Część graczy, inwestujących przed głosowaniem, zaraz po wynikach będzie chciała zamknąć swoje pozycje. To z kolei może wywołać pewne wahania na rynku walutowym i w konsekwencji osłabienie złotego — mówi Marek Zuber, główny ekonomista TMS.

Analitycy są jednak zgodni, że obecne wyciszanie sporów politycznych przed referendum to przysłowiowa cisza przed burzą. Cisza w polityce nie będzie trwać jednak wiecznie. Po referendum można spodziewać się, że sytuacja w kraju stanie się bardzo napięta.

— W związku z tym, o ile najbliższe sesje przyniosą znaczne umocnienie złotego, o tyle pod koniec miesiąca spodziewam się już osłabienia polskiej waluty — mówi Mirosław Gronicki, główny ekonomista Banku Millennium.

Choć trudno oszacować w tej chwili wpływ ewentualnych zmian w świecie polityki na rynek walutowy. Według Tomasza Zdyba, analityka Pekao SA, zawirowanie na rynku związane z polityką z pewnością będzie zauważalne. Jednak ogólny trend, umacniający naszą walutę, i po referendum będzie trwać.

Nie do końca zgadza się z tą opinią Łukasz Tarnawa, główny analityk PKO BP.

— Pod koniec miesiąca ma odbyć się kongres Sojuszu Lewicy Demokratycznej, na którym może dojść do poważnych zmian personalnych. To spowoduje znaczną nerwowość na rynku i w konsekwencji osłabienie złotego — mówi Łukasz Tarnawa.

Po kongresie SLD może dojść do zmiany premiera. Leszek Miller może stracić również posadę szefa partii. Zmiany mogą dotyczyć także resortu finansów. Rynek finansowy poważnie będzie się obawiał zarówno opóźnień związanych z wdrożeniem programu naprawy finansów publicznych, jak i kłopotów z projektem budżetu na 2004 r.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Knitter

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Referendum pomoże, politycy mogą zaszkodzić