Reforma systemu emerytalnego może pomóc rynkom Europy

Softbank S.A.
25-02-2002, 18:49

LONDYN (Reuters) - Konieczna reforma europejskiego systemu emerytalnego przyczyni się do znaczącego napływu nowych funduszy na rynki kapitałowe Starego Kontynetu, uważają analitycy.

Dzięki reformie do 2030 roku do prywatnych funduszy emerytalnych może trafić nawet 11 bilionów euro oszczędności Europejczyków, co znacznie podbije ceny akcji i obligacji.

Potrzeba radykalnej reformy obecnego systemu emerytalnego w większości krajów Unii Europejskiej nie podlega dyskusji. Według danych Komisji Europejskiej, do roku 2050 na 2,1 Europejczyka przypadać będzie jeden liczący 65 lub więcej lat. Obecnie stosunek ten wynosi cztery do jednego.

W takiej sytuacji system, w którym emerytury są płacone ze środków obecnych pracowników nie będzie w stanie podołać presji starzejącego się społeczeństwa.

Według badań Deloitte & Touche oraz Goldman Sachs Research, do końca 2010 roku długoterminowe oszczędności wzrosną w Europie do 26 bilionów euro z 12 bilionów w 1999 roku.

Do 2010 do prywatnych programów emerytalnych trafić mogą cztery biliony euro, a do 2030 roku liczba ta wzrośnie do 11 bilionów.

Oszczędności w Wielkiej Brytanii, gdzie system prywatnych świadczeń emerytalnych jest lepiej rozwinięty niż w innych państwach Europy, stanowią równowartość 91 procent Produktu Krajowego Brutto (PKB).

Dla porównania, w USA jest to ponad 100 procent PKB, we Francji zaledwie pięć procent, a w Niemczech 13 procent.

"Musimy zachęcić ludzi aby zainwestowali swoje środki z kont bankowych w długoterminowe programy oszczędnościowe, takie jak fundusze powiernicze czy emerytalne, które znaczą część środków lokują w akcjach" - powiedział analityk HSBC w Londynie, Jason James.

OSZCZĘDNOŚCI ZDYNAMIZUJĄ RYNKI

Spodziewany wzrost oszczędności może mieć poważny wpływ na rozwijające się rynki kapitałowe strefy euro.

Według danych z grudnia 2001 roku łączna kapitalizacja giełd strefy euro wyniosła 4,89 biliona euro, wynika z informacji Federacji Europejskich Giełd Papierów Wartościowych. Dla porównania PKB strefy euro wyniósł w 2000 roku 6,5 biliona euro.

Jednak wpływ reform sytemów emerytalnych na rynki kapitałowe może być odczuwalny dopiero po pewnym czasie. Niektóre europejskie państwa dopiero zaczynają je wdrażać.

"Osiągnięcie przez Francję lub Niemcy poziomów USA lub Wielkiej Brytanii może potrwać nawet 10 lat" - powiedział James.

Oszczędności przyszłych emerytów w USA i Wielkiej Brytanii są lokowane raczej w akcje niż w papiery dłużne. Zdaniem analityków tak samo będzie w Europie.

Na razie jednak według informacji Schroder Salomon Smith Barney, europejskie fundusze emerytalnej lokują tylko 50 procent swoich funduszy w akcje.

CZY RYNKI KAPITAŁOWE EUROPY SĄ WYSTARCZAJĄCO DUŻE?

Ale biorąc pod uwagę obecny poziom rozwoju rynków kapitałowych strefy euro pojawia się pytanie, czy będą one w stanie wchłonąć tak dużą ilość środków.

"Gdyby drugi filar programu emerytalnego został wprowadzony na szerszą skalę, to wartość dostępnych środków rosłaby szybciej niż aktywność gospodarcza i potrzeby finansowe" - uważa Standard & Poor's.

Zdaniem Jamesa z HSBC nie ma takiego niebezpieczeństwa: "Jeżeli jest popyt na akcje, pojawi się też podaż".

Środki brytyjskich funduszy emerytalnych były swego czasu w 85 procent ulokowane w akcjach, choć obecnie udział ten zmalał do 70 procent, powiedział James.

W Holandii, która ma najlepiej rozwinięty system prywatnych świadczeń emerytalnych w strefie euro, w akcjach ulokowane jest ponad 50 procent środków. Zdaniem Jamesa, taka będzie norma w strefie euro.

Brak działania ze strony rządów również będzie miał wpływ na rynek kapitałowy, jednak może być on raczej negatywny.

Według agencji ratingowej S&P, dług krajów UE wzrośnie wówczas do 150 procent PKB z obecnych 60 procent. Taki rozwój wypadków doprowadziłby do obniżenia wiarygodności kredytowej tych krajów.

Jednak S&P nie sądzi, by rządy na to pozwoliły i będą, choć niechętnie i powoli, reformować swoje systemy emerytalne.

"Jednak może być tak, że przez najbliższe pięć lat nie będzie się nic dziać. Dopiero gdy sytuacja stanie się trudna, rządy będą zmuszone działać" - uważa S&P.

((Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, warsaw.newsroom@reuters.com))

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Softbank S.A.

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Reforma systemu emerytalnego może pomóc rynkom Europy