Reformy okazały się korzystniejsze dla bogatych

Jarosław Królak
opublikowano: 14-09-2011, 00:00

W latach 2006-11 na

W latach 2006-11 na

zmianach podatków

i świadczeń najwięcej

zyskali najzamożniejsi.

Najmniej najubożsi.

Zmiany w prawie wprowadzone przez rządy Kazimierza Marcinkiewicza, Jarosława Kaczyńskiego oraz Donalda Tuska wyraźnie podreperowały budżety gospodarstw domowych — wynika z raportu niezależnej fundacji CenEA. Okazuje się jednak, że dzięki reformom podatkowym, zusowskim i świadczeń społecznych najwięcej pozostało w kieszeniach osób lepiej zarabiających.

W ciągu ostatnich sześciu lat miesięczne dochody najzamożniejszych gospodarstw domowych wzrosły przeciętnie o 814 zł (9,4 proc.), natomiast najuboższych tylko o 52 zł (5,8 proc.).

— Na reformach przeprowadzonych przez trzy kolejne rządy najbardziej skorzystały małżeństwa z dziećmi, których dochód miesięczny wzrósł przeciętnie o 404 zł. Najmniej wzrosły dochody małżeństw w wieku emerytalnym, bo przeciętnie jedynie o 13,30 zł — mówi Michał Myck, dyrektor CenEA.

Jednak w najgorszej sytuacji są samotni emeryci, których dochody spadły o 4,90 zł miesięcznie.

— Chociaż dochody emerytów i rencistów zwiększyły się o około 3 proc. ponad inflację, to grupy te ominęły korzyści płynące ze zmian w podatkach i świadczeniach socjalnych — dodaje Michał Myck.

Zazwyczaj większa grubość portfeli Polaków oznacza spadek zasobności finansów publicznych. W okresie 2006-11 na skutek zmniejszenia obciążeń obywateli kasa państwa zanotowała ubytek wysokości około 40 mld zł. Największe koszty poniosła w 2007 r. (18,2 mld zł), 2008 r. (11,1 mld zł) oraz w 2009 r. (15,1 mld zł). Straty budżetu państwa wynikały m.in. z przeprowadzonych w 2009 r. korzystnych dla obywateli obniżek składki rentowej oraz stawek podatkowych PIT (do 18 i 32 proc.).

Mimo obniżenia stawki podstawowej PIT z 19 do 18 proc., z powodu zamrażania parametrów systemu podatkowego podskoczyło obciążenie podatkowe znacznej liczbie gospodarstw o niskich dochodach. W dodatku z tzw. becikowego korzystali najbardziej zamożni rodzice.

Rok 2011 to już wyraźny trend zaciskania pasa.

— Zamrożenie w 2011 r. progów podatkowych i zasiłkowych oraz kwot świadczeń zwiększyło dochody sektora finansów publicznych o 2,5 mld zł, czyli tyle pieniędzy ubyło z kieszeni Polaków —mówi Michał Myck.

Ponadto wprowadzone w styczniu tego roku podwyżki stawek VAT przyczyniły się do wzrostu wydatków gospodarstw domowych.

Autorzy raportu podkreślają, że rządzący nie zrealizowali wielu obietnic wyborczych. PiS np. zapomniał o obietnicy zniesienia tzw. podatku Belki (od zysków kapitałowych), a PO odstawiła do lamusa ideę 15-procentowego podatku liniowego.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jarosław Królak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu