Regionalna LPR przeciwna prywatyzacji Zespołu Elektrowni Dolna Odra

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 03-12-2005, 15:08

Działacze zachodniopomorskich struktur Ligi Polskich Rodzin sprzeciwiają się prywatyzacji Zespołu Elektrowni Dolna Odra. Ich zdaniem byłoby to szkodliwe zarówno dla kraju, jak i samego przedsiębiorstwa, ponieważ wiązałoby się nie tylko z utratą miejsc pracy, ale także ogromnych zysków, jakie osiąga ZEDO.

Działacze zachodniopomorskich struktur Ligi Polskich Rodzin sprzeciwiają się prywatyzacji Zespołu Elektrowni Dolna Odra. Ich zdaniem byłoby to szkodliwe zarówno dla kraju, jak i samego przedsiębiorstwa, ponieważ wiązałoby się nie tylko z utratą miejsc pracy, ale także ogromnych zysków, jakie osiąga ZEDO.

    W specjalnie wydanym oświadczeniu, przekazanym w sobotę w Szczecinie dziennikarzom na konferencji prasowej, wezwali oni zarząd główny swojej partii oraz klub parlamentarny Ligi "do stanowczego sprzeciwu wobec bardzo szybko postępującego procesu prywatyzacji". Chcą też, by zostało przedstawione oficjalne stanowisko partii w tej kwestii, co obligowałoby klub LPR "do przedłożenia na najbliższym posiedzeniu Sejmu uchwały wzywającej rząd do wstrzymania wszelkich czynności związanych z prywatyzacją przedsiębiorstwa".

    W ocenie LPR, plany prywatyzacyjne rządu "to kolejne programowe odstępstwo" od programu głoszonego przez PiS w czasie kampanii wyborczej.

    Eurodeputowany LPR i jednocześnie prezes zarządu okręgu zachodniopomorskiego tej partii Sylwester Chruszcz powiedział PAP, że obecne działania rządu są niezrozumiałe, bo należałoby budować Polskę w oparciu o narodowy majątek. "Na pewno większość Polaków w tych wyborach głosowała przeciw takim działaniom" - dodał. 

    Chruszcz zapewnił, że LPR zrobi wszystko, by uchronić Dolną Odrę przed sprzedażą. "Inaczej bezrobocie w Gryfinie wzrośnie, będzie pewnie więcej autokarów bezrobotnych, jadących szukać pracy do Londynu" - podsumował.      

    Według informacji prasowych, na które powołali się na konferencji prasowej działacze LPR, ostateczna decyzja w sprawie prywatyzacji ZEDO ma zapaść już w najbliższy poniedziałek.  Przeciwni prywatyzacji firmy są też związkowcy z zakładowej NSZZ "S". Domagają się wstrzymania tego procesu. Swoje stanowisko w tej sprawie wysłali parę dni temu do szefa resortu skarbu Andrzeja Mikosza, regionalnych parlamentarzystów i władz samorządowych. Na znak protestu przeciwko takim działaniom rządu zakład został też  oflagowany. Pracownicy elektrowni obawiają się przede wszystkim redukcji zatrudnienia po prywatyzacji przedsiębiorstwa.

    MSP chce sprzedać co najmniej 10 procent akcji ZEDO. Resort jako potencjalnego inwestora dla ZEDO wybrał hiszpańską spółkę Endesa Europa. Według planów ministerstwa skarbu prywatyzacja elektrowni powinna być zakończona jeszcze w tym roku. 

    Spółka zajmuje się wytwarzaniem i dystrybucją energii elektrycznej i cieplnej, jest największym producentem energii elektrycznej na Pomorzu Zachodnim. Zatrudnia około 2700 pracowników.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane