Regionalne produkty spożywcze w natarciu

Puls Biznesu, partner dodatku: PTAK WARSAW EXPO
17-05-2018, 22:00

Rosnąca świadomość konsumentów i moda na zdrowe żywienie sprzyjają certyfikacji europejskich produktów lokalnych i tradycyjnych.

Procedura europejskiej certyfikacji produktów jest skomplikowana, ale również bardzo opłacalna. Dzięki niej wzrosła popularność np. greckiego sera feta, angielskiego cheddara, włoskiej szynki parmeńskiej itd. Jak wyjaśnia Sławomir Sosnowski, marszałek województwa lubelskiego, na 1429 produktów lokalnych i tradycyjnych, które mają certyfikat UE, z Polski pochodzi tylko 39, a kolejne dwa czekają na rejestrację. Samo lubelskie ma tylko jeden produkt, cebularz, oznaczony certyfikatem, bo miody pitne nie są przypisane wyłącznie do tego regionu. Dla porównania, Niemcy zarejestrowali w Unii 90 produktów, Francuzi — 246, a Włosi — 295. To pokazuje, jak wiele możemy zrobić na rynku międzynarodowym dla promocji naszych produktów. A na razie odbywa się ona głównie na poziomie krajowym lub, częściej lokalnym.

Zobacz więcej

UNIJNY WYKAZ: Podstawowym narzędziem, które wykorzystujemy do promocji specjałów z naszego regionu, jest Lista produktów tradycyjnych UE — tłumaczy Sławomir Sosnowski, marszałek województwa lubelskiego. Fot. ARC

— Podstawowym narzędziem, które wykorzystujemy do promocji lubelskich specjałów, jest Lista produktów tradycyjnych. Możliwości identyfikacji i upowszechniania lubelskiego dziedzictwa kulinarnego za jej pośrednictwem zyskaliśmy po wstąpieniu do Unii Europejskiej, kiedy samorządy województw zostały zaproszone do współpracy przy rejestracji na liście wyrobów, które są wytwarzane lokalnie od co najmniej 25 lat — tłumaczy Sławomir Sosnowski.

Dodaje, że system został pomyślany tak, by zaangażować lokalne społeczności do wyszukiwania kulinarnych perełek i zgłaszania ich na listę. Nie wyczerpuje ona możliwości promocyjnych. Urzędy marszałkowskie organizują kiermasze świąteczne, festiwale, konkursy i imprezy, gdzie producenci mogą wystawiać, a konsumenci i potencjalni partnerzy biznesowi — degustować produkty tradycyjne. Nie tylko Lubelszczyzna promuje swoje regionalne specjały. Projekt „Na szlaku kulinarnym wschodniej Polski” to wynik porozumienia trzech województw: podlaskiego, podkarpackiego i lubelskiego. Zrodził się w 2016 r. i odbywa się w formie imprez z konkursem dla podmiotów produkujących lub przetwarzających żywność, we wszystkich trzech województwach. Ma na celu wspólną promocję żywności tradycyjnej i regionalnej z uczestniczących w nim regionów.

— Wschodnia część Polski to ogromne bogactwo tradycji kulinarnych, stąd pomysł na połączenie sił trzech województw, aby wspólnie promować potrawy regionalne. Ta kulinarna inicjatywa jest realizowana już trzeci rok, a jej celem jest ułatwienie dostępu konsumentom oraz turystom do lokalnej i regionalnej żywności wysokiej jakości — informuje Władysław Ortyl, marszałek województwa podkarpckiego.

— Poprzednie edycje tego przedsięwzięcia ukazały potencjał kulinarny i kulturowy naszych regionów, dobrą współpracę między nimi i dały szansę wspólnej promocji produktów wysokiej jakości, również tych ekologicznych. Podkarpacka edycja odbędzie się 14 lipca w Narolu.

— Bierzemy udział w fes-tiwalu „Na kulinarnym szlaku wschodniej Polski”, bo właśnie to, co tradycyjne i smaczne, jest siłą naszych regionów. Za sprawą tej akcji prezentujemy i kultywujemy dziedzictwo kulinarne podlaskiego „zasilanego naturą”. Stwarzamy doskonałą okazję do poznania i zasmakowania w naszych regionalnych specjałach, a nasi producenci mają możliwość pokazania swoich umiejętności, tradycji i wyjątkowości — wyjaśnia Jerzy Leszczyński, marszałek województwa Podlaskiego.

Natomiast marszałek lubelskiego tłumaczy, że nie tylko przez festiwale promowana jest żywność z jego regionu.

— Naszych producentów i ich produkty włączamy także do targowej promocji województwa lubelskiego. Co roku oferujemy bezpłatne miejsca na stoiskach podczas takich targów. Inną formą promocji lubelskich produktów jest publikacja przewodnika kulinarnego z przepisami i adresami „W krainie lubelskich produktów tradycyjnych” — mówi Sławomir Sosnowski. Bez wątpienia kolejnym krokiem powinno być wystąpienie dla wielu z tych produktów o certyfikat UE, bo to, co z Polski najlepsze, powinna poznać cała Europa.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Puls Biznesu, partner dodatku: PTAK WARSAW EXPO

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Po godzinach / Regionalne produkty spożywcze w natarciu