Regulator znów może oburzyć Tepsę

Magdalena Wierzchowska
08-09-2008, 00:00

UKE wkrótce wyda decyzję w sprawie audytu regulacyjnego, który może mieć wpływ na ceny usług telekomunikacyjnych.

UKE wkrótce wyda decyzję w sprawie audytu regulacyjnego, który może mieć wpływ na ceny usług telekomunikacyjnych.

Urząd Komunikacji Elektronicznej (UKE) w ciągu dwóch tygodni chce opublikować stanowisko w sprawie audytu regulacyjnego Telekomunikacji Polskiej (TP), który określa koszty operatora. Audyt ten może być podstawą do zmiany wszystkich stawek dostępu rywali telekomu do infrastruktury TP. Obecne stawki umożliwiły rozwój konkurencji na rynku i spadek cen usług.

Podobnie jak w ubiegłym roku, UKE poda w audycie, czy akceptuje każdy z kosztów TP.

— Już w ubiegłym roku przyjęliśmy, że nie akceptujemy audytu jako takiego, tylko poszczególne dokumenty. Wynika to z przepisów prawa — na bazie udowodnionych kosztów TP proponuje w cennikach i ofertach ceny hurtowe. Prezes UKE ma kompetencje do ich przyjęcia, zmiany (w przypadku ofert) lub odrzucenia — mówi Anna Streżyńska, prezes UKE.

TP twierdzi, że trzeba dostosować stawki w ofertach hurtowych do rzeczywistych kosztów, co pozwoli zarobić spółce dodatkowo 20 mln zł miesięcznie, czyli 240 mln zł rocznie. W "Strategii wsparcia inwestycji telekomunikacyjnych na lata 2008-11", opublikowanej w ubiegłym tygodniu przez "PB", telekom proponuje podwyższenie dwóch dotychczas najbardziej wzmacniających konkurencję ofert: hurtowego dostępu do abonamentu (WLR) i dostępu do internetu (BSA) odpowiednio o 59 i 44 proc. W zamian koszt dostępu do pętli lokalnej (LLU — od centrali do abonenta) ma spaść o 25 proc. Regulator w ubiegłym roku nie przyjął części wyników audytu, co wywołało oburzenie TP. W tym roku UKE też chce dbać o konkurencyjność rynku.

— To oczywiste, że tam, gdzie są spadki, przyjmujemy propozycje niemal bez dyskusji. Natomiast tam, gdzie są podwyżki, oceniamy z punktu widzenia skutków dla rynku i konsumentów — wyjaśnia Anna Streżyńska.

TP na razie wypowiada się ostrożnie w tej sprawie.

— Dla nas najistotniejsze jest, aby wyniki audytu zostały wdrożone. Jesteśmy otwarci co do sposobu, w jaki to nastąpi. Jednym z mechanizmów wdrażania wyników audytu jest składanie w tym zakresie wniosku do UKE i operatorów. TP z tej drogi skorzysta — mówi Maciej Rogalski z TP.

A pole do dyskusji jest spore.

— WLR może mieć negatywny wpływ na rynek, bo cena hurtowa jest znacznie wyższa niż cena detaliczna, z której korzysta ponad 25 proc. abonentów TP, a zatem cena hurtowa oddziaływać będzie antykonkurencyjnie. O tym będziemy rozmawiać z TP — zapowiada Anna Streżyńska.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Wierzchowska

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Regulator znów może oburzyć Tepsę