Reichl: Prywatyzacja Poczty Polskiej poprawiłaby jakość usług pocztowych

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 09-11-2005, 18:53

Prywatyzacja Poczty Polskiej (PP) poprawiłaby jakość, konkurencyjność oraz efektywność usług pocztowych; obecnie jest dobry czas na komercjalizację tego przedsiębiorstwa - uważa dr Manfred Reichl z Roland Berger Strategy Consultants. W środę w Warszawie odbyło się seminarium zorganizowane przez Pocztę Polską pt. "Drogi prywatyzacji operatorów pocztowych w Unii Europejskiej".

Prywatyzacja Poczty Polskiej (PP) poprawiłaby jakość, konkurencyjność oraz efektywność usług pocztowych; obecnie jest dobry czas na komercjalizację tego przedsiębiorstwa - uważa dr Manfred Reichl z Roland Berger Strategy Consultants. W środę w Warszawie odbyło się seminarium zorganizowane przez Pocztę Polską pt. "Drogi prywatyzacji operatorów pocztowych w Unii Europejskiej".

"Zwiększenie jakości usług pocztowych, poprawę wydajności i konkurencyjności działania poczty oraz wejście na nowe segmenty rynku w większym stopniu zapewni Poczcie Polskiej prywatyzacja, niż  państwo" - powiedział Reichl.

Poczta Polska jest państwowym przedsiębiorstwem użyteczności publicznej, posiada sieć 8,3 tys. placówek.

"Poczta Polska to ogromne przedsiębiorstwo zatrudniające 94 tys. 888 osób, z nakładami inwestycyjnymi o wartości 323,5 mln zł. Potrzebuje jeszcze 3,5 mld zł na inwestycje. Wcześniej czy później  zmierzy się z rynkiem liberalnym" - powiedział obecny na seminarium dyrektor doradztwa finansowego PricewaterhouseCoopers Piotr Łuba.

Według niego, w procesie prywatyzacji lepszym rozwiązaniem dla Poczty Polskiej byłby wybór inwestora strategicznego, niż finansowego.

Jak wyjaśnił, "inwestor strategiczny (branżowy) przejmuje kapitał w postaci wielkości rynku, naciska na szybszy proces restrukturyzacji, który przekłada się na wyniki finansowe. Ponadto przejmuje on odpowiedzialność za dalszy rozwój firmy oraz udostępnia markę i sieć sprzedaży na innych rynkach. Natomiast inwestor finansowy jest w stanie zaakceptować tylko krótki termin realizacji zysku (3-5 lat), co w efekcie przekłada się na szybkie wyjście z inwestycji".

Przeciwnego zdania jest Olgierd Świerzawski z prawniczej spółki BLA Piper Rudnick Gray Cary, który uważa, że model prywatyzacji Poczty Polskiej poprzez debiut na giełdzie - czyli wybór inwestora finansowego - byłby lepszym rozwiązaniem. Upublicznienie w przyszłości Poczty Polskiej umożliwiłoby pełną przejrzystość jej działania, podejmowania decyzji oraz utrzymania wysokiego poziomu zaufania, argumentował.

W styczniu 2005 r. kierownictwo Poczty Polskiej przesłało do ówczesnego Ministerstwa Infrastruktury, pełniącego rolę właścicielską w stosunku do przedsiębiorstwa PP, stanowisko w sprawie komercjalizacji Poczty Polskiej. Opowiedziało się w nim za przekształceniem przedsiębiorstwa w spółkę akcyjną, która w przyszłości mogłaby się znaleźć na warszawskiej Giełdzie Papierów Wartościowych.

Według dyrekcji Poczty Polskiej, spółka akcyjna notowana na giełdzie byłaby najlepszą formą działania Poczty Polskiej. Dawałaby ona  możliwość rozwoju, sprawnego procesu decyzyjnego, jasnych struktur, odczucia prestiżu pracy dla zatrudnionych.

Taka forma prawna miałaby również znaczący wpływ na pozyskanie taniego kapitału na finansowanie długookresowej działalności. Państwowe przedsiębiorstwo użyteczności publicznej jest najmniej korzystną formą prawną dla Poczty Polskiej, które wypełnia rolę narodowego operatora pocztowego. Obszar finansowania przedsiębiorstwa użyteczności publicznej jest gorzej oceniany przez inwestorów i wierzycieli w kontekście ponoszonego przez nich ryzyka, co wpływa na wyższą oczekiwaną stopę zwrotu i podwyższa koszt kapitału, uważa dyrekcja PP.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane