Rekordowy spadek strategicznych rezerw ropy w USA

Dorota Sierakowska, Analityk surowcowy DM BOŚ
opublikowano: 09-06-2022, 09:39
Play icon
Posłuchaj
Speaker icon
Close icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl

Wczorajsza sesja przyniosła kolejny ruch wzrostowy cen ropy naftowej. Cena tego surowca pozostaje pod presją kupujących na skutek niepewności związanej z podażą ropy oraz paliw.

Wielką niewiadomą jest rozpoczęty właśnie sezon letnich wyjazdów, który z jednej strony, odznacza się podwyższonym (czasem nawet wyraźnie) popytem na paliwa – ale z drugiej strony, może być inny niż wszystkie za sprawą wyraźnych zwyżek cen paliw, odstraszających konsumentów i skłaniających ich do jak najmniejszych zakupów przy dystrybutorach.

Wczoraj opublikowane zostały dane dotyczące zapasów paliw w Stanach Zjednoczonych, które nie uspokoiły nastrojów. Co prawda Departament Energii podał, że zapasy ropy w USA w poprzednim tygodniu wzrosły o około 2 mln baryłek (a jeszcze na początku tygodnia spodziewano się ich spadku), ale jednocześnie poinformował o tym, że strategiczne rezerwy ropy naftowej spadły do najniższego poziomu od 35 lat. W poprzednim tygodniu ilość ropy zawarta w tzw. Strategic Petroleum Reserve (SPR) zniżkowała o rekordowe 7,3 mln baryłek do poziomu 519,3 mln baryłek – co jest najniższym poziomem od 1987 r.

Jedno, co z pewnością można powiedzieć o obecnej sytuacji na rynku ropy naftowej, to to, że jest ona niezwykle dynamiczna. Czerwiec przywitał nas zniesieniem lockdownów w kluczowych metropoliach Chin – a tymczasem już dzisiaj pojawiły się informacje o tym, że w niektórych dzielnicach Szanghaju restrykcje powracają, co stawia pod znakiem zapytania politykę rządu Chin w kwestii pandemii oraz przyszłość popytu na ropę w Chinach.

Niemniej, w najbliższych miesiącach – nawet mimo powracających jak bumerang restrykcji w Państwie Środka oraz słabnących chęci konsumentów do kupowania paliw po obecnych cenach – trudno znaleźć na rynku ropy istotne przesłanki do dużych przecen. Kwestia sankcji, narzuconych na Rosję przez Unię Europejską, sprawiła, że zwłaszcza w Europie sytuacja po stronie podaży stała się bardziej napięta, a globalne zapasy utrzymują się na niskich poziomach. Dopiero w dłuższej, co najmniej kilkumiesięcznej perspektywie, spadek popytu na ropę może stać się bardziej widoczny – tu jednak wiele zależy od sytuacji w sezonie zimowym na rynku energii, głównie tym europejskim.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane